Droga artysty

Właśnie skończyłam czytać książkę Julii Cameron „Droga artysty. Jak wyzwolić w sobie twórcę.” Jestem bardzo, bardzo zadowolona z tej lektury, nie tylko ze względu na zawartą treść, ale i sposób jej podania. Julia Cameron, scenarzystka, pisarka, kompozytorka, reżyserka, pisze świetnie.

Wydawać by się mogło, że to książka dla artystów, zarówno przez małe jak i duże „a”. Tak nie jest, to książka dla każdego. Już samo czytanie sprawia przyjemność, a jak do tego dołożyć ewentualne podjęcie się proponowanego kursu, tym bardziej.  Julia Cameron proponuje zablokowanym artystom 12-tygodniowy kurs odkrywania siebie, własnej kreatywności. Czy kreatywność musi dotyczyć tylko artystów? Absolutnie nie! Autorka uczy nas robić to co kochamy, o czym marzymy, na przykład rozwijać swoje hobby, które od zawsze było tylko w marzeniach. Bardziej twórczym można być w każdej sytuacji, w każdym zawodzie i po prostu w życiu. Artystą można zostać w każdym wieku.

„Zrób kroczek w stronę marzenia, a zobaczysz otwierające się drzwi.”

Ta książka może zmienić Twoje życie, jeśli tylko zechcesz. Nie bez powodu w 2013 roku znalazła się na liście 32 Książek, Które Mogą Zmienić Twoje Życie, opublikowanej przez opiniotwórczy portal BuzzFeed oraz wśród 100 Najważniejszych Poradników Wszech Czasów. Choć wielu z Was generalnie nie lubi poradników, ten jednak polecam, niekoniecznie w celu podjęcia się 12-tygodniowego kursu. Sama raczej nie podejmę się zadań do wykonania, ale przyznaję, że wiele drobnych pomysłów będę starała się wykorzystać. Pamiętajcie, na zmiany nigdy nie jest za późno. Nie rezygnujcie z czegoś, co jest dla Was dobre. Ta książka Wam w tym pomoże. Pokazuje i uczy jak odzyskiwać wiarę we własną wartość, często przytłumioną współczesnym życiem, otaczającymi nas ludźmi. Nie mogę, nie potrafię, jestem do niczego… zawsze o tym marzyłem ale oni robią to lepiej… znacie to?

„Zabijać swoje marzenia, ponieważ są nieodpowiedzialne, to być nieodpowiedzialnym wobec samego siebie.”

Nie zabijajcie marzeń póki jest jeszcze możliwość ich zrealizowania.

„Zwolnij i ciesz się życiem. Gdy pędzisz za szybko, umykają ci nie tylko  piękne widoki, ale również świadomość, dokąd zmierzasz i po co.” – Eddie Cantor

A życie robi czasem psikusy, możesz nie zdążyć, nawet pomimo tego, że pędzisz. Ja już nie pędzę, powoli, kreska za kreską, kropka za kropką, realizuję to, co sprawia mi przyjemność. Realizuję póki jeszcze mogę, bo widoki są kiepskie. Lekarz mówi „będzie dobrze”… inni dokładają kolejną diagnozę. Co będzie jeśli jeszcze prawa ręka odmówi posłuszeństwa? Nie wiem, żyję tu i teraz, rysuję, czytam książki… Jak nie będę rysować… może coś wymyślę?

Jeszcze raz polecam tę książkę, pomaga, nawet bez robienia kursu przez kolejne tygodnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *