Potęga podświadomości

Po książkę Josepha Murphy „Potęga podświadomości” sięgnęłam z czystej ciekawości, nie spodziewając się rewolucji w swoim życiu, zdrowiu czy sposobie myślenia. Po prostu lubię czytać, a ostatnio nasze umysły wyjątkowo mnie interesują.

Prawdę mówiąc nie wiem jak ocenić tę książkę? Nie polecam jej fanatykom religijnym, nawet pomimo tego, że autor często cytuje fragmenty Biblii i na nich bazuje. Jest to pozycja raczej dla ludzi o otwartych umysłach, interesujących się życiem jako takim, psychologią, nie ulegającym wpływom czytanych tekstów. Przeczytać można, brać całkiem do siebie… nie. Poznać różne punkty widzenia… warto, byle ostrożnie.

podswiadomosc

Wszystkie rady zawarte w książce, łatwo jest opowiedzieć, napisać. Gorzej z wprowadzeniem ich w życie. Książka bardzo podchodzi mi pod nurt New Age, od pewnego czasu bardzo modny. Sama nie mam z nim nic wspólnego, poza niektórymi wykonawcami muzycznymi. Ale to tylko muzyka, która bardzo mi się podoba, nie doszukuję się w niej podtekstów, po prostu lubię posłuchać.

Z książki dowiadujemy się, że wystarczy intensywnie pomyśleć o czymś a dostaniemy to. Nie ważne czy to samochód, torebka, zdrowie, fortuna – wszystko można otrzymać. Ach gdyby to było prawdziwe i w tak prosty sposób wykonalne! Mimo wszystko wiele fragmentów jest bardzo sensownych i warto wprowadzić je w życie, choć to akurat nie jest takie łatwe. Mam tu na myśli pozytywny myślenie, o którym czyta się na prawie każdej stronie książki. Mogę posiedzieć w ciszy i spokoju, na wygodnym fotelu, myśląc pozytywnie, ba, warto zawsze myśleć pozytywnie, ale powtarzać coś na kształt mantry – jestem zdrowa, nic mnie nie boli, lewa ręka jest sprawna… Mogę robić to przez miesiąc, kilka razy dziennie, ale czy tak się stanie? Osobiście bardzo w to wątpię, choć wiarę w wyzdrowienie trzeba mieć. Inny przykład, chęć posiadania torebki z wystawy sklepowej i znowu powtarzanie afirmacji, czy jak to nazwać. Kilka razy powtarzasz i… ktoś daje ci w prezencie wymarzoną torebkę.

Można by pomyśleć, nic nie muszę robić a będę zdrowy, szczęśliwy, bogaty, sławny z kupą pieniędzy. Fajnie, prawda? Dlatego jeśli ktoś z Was zechce sięgnąć po tę książkę, zalecam zdrowy rozsądek. O tym, że wiara czyni cuda wiemy, nie neguję tego, ale chyba trzeba też dać coś ze swojej strony?

W książce stale napotykamy słowa „ta książka zmieni twoje życie” – mojego nie zmieniła. Jednak z całą pewnością zmieniła życie autora, który dzięki swoim teoriom wpajanym łatwo podatnym ludziom, dorobił się ładnego majątku.

Jedna część książki, która bardziej do mnie przemówiła, to ta, traktująca o starości. I właśnie z tej części pozwolę sobie wstawić jeden cytat:

„Nie pozwól, by twój umysł kiedykolwiek „przeszedł na emeryturę”. Umysł jest jak spadochron, nie ma z niego pociechy, dopóki się go nie otworzy.”

Pozytywne myślenie… wiara… jak  najbardziej tak! Do tego polecam zaniechanie oglądania telewizyjnych wiadomości, szczególnie polityków, więcej spacerów, empatii na co dzień, a nade wszystko dużo tolerancji wobec drugiego człowieka.

P.S.
Jeśli czytaliście dobre książki o naszych fascynujących umysłach, o podświadomości i temu podobne, bardzo proszę o podrzucenie tytułów w komentarzach. Z góry dziękuję!

1 Odpowiedź

  1. Jot napisał(a):

    Przeczytałam. Myśl, która intensywnie gości w moim życiu po przeczytaniu tej książki : ” myśl jest żywa energia i kreuje przyszłość” …. i coś w tym jest.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *