Człowiek o 24 twarzach

Billy Milligan – ciężki przypadek osobowości wielorakiej, o którym wspominają chyba wszystkie podręczniki psychiatrii. Daniel Keyes – amerykański autor reportaży i powieści science-fiction, który opisał historię Miligana. Wspólny mianownik – doskonała książka „Człowiek o 24 twarzach”.

Gdy w 1975 roku Billy trafił do więzienia za popełnione gwałty i napaści z bronią, badania psychiatryczne wykazały, że cierpi on na rozszczepienie osobowości. Początkowo ujawniło się ich zaledwie kilka, z czasem, po latach leczenia i rozpoznawania choroby, naliczono ich aż 24. Wachlarz osobowości był bardzo szeroki, znalazły się tam dzieci, nastolatkowie, ludzie z półświatka, lesbijka, Żyd, Anglik, Jugosłowianin… Każda z osobowości miała inne uzdolnienia, wygląd fizyczny, sposób mówienia i charakter.

Historia Miligana ciągnęła się przez lata, zaliczał różne ośrodki dla chorych psychicznie, napotykał ludzi chcących mu pomoc, albo wręcz przeciwnie. Wiele osób, nawet fachowców od zdrowia psychicznego, twierdziło, że Billy jest świetnym aktorem. A sam Billy? Już jako dziecko był maltretowany, w sposób o którym nawet nie chcę pisać. Zapewne z tego i wielu innych powodów, już w wielu kilku lat poznał pierwszą i zarazem nową osobowość. Potem, wraz z kolejnymi traumatycznymi przeżyciami, pojawiały się następne. Jak żyć, jak nie popadać w obłęd, mając w sobie 24 osoby?

Czy Billy był na prawdę chory psychicznie, czy też doskonale grał? W moim odczuciu, opierając się na treści książki, był człowiekiem chorym. Aż tak dobry aktor, potrafiący oszukać najlepszych specjalistów? Nie chce mi się w to wierzyć. A skoro mowa o aktorstwie, bardzo jestem ciekawa jak poradzi sobie z tą rolą Leonardo DiCaprio, który od około 20 lat marzy o wcieleniu się w rolę Miligana? Nie znam szczegółów, wiem jedynie, że trwają prace nad ekranizacją książki, a Leonardo DiCaprio ma grać główną rolę. Film ma nosić tytuł „The Crowded Room”, bardzo chętnie go obejrzę.

Książka Daniela Keyesa jest napisana świetnie. Przejmująca i wciągająca od pierwszej do ostatniej kartki. Czytasz i nie wierzysz, że wszystko to oparte jest na faktach.  Czyż nasza psychika, nasze mózgi nie są bardzo złożone i zarazem fascynujące? Keyes doskonale „wchodzi” w umysł chorego, potrafi zrozumieć i wczuć się, a bez tych umiejętności pewnie nie napisałby książki tak dobrze.  Swoją drogą, musiał wierzyć w chorobę Miligana, w przeciwieństwie do sporej części amerykańskiego społeczeństwa. Były to jednak lata 70-te, kiedy psychicznie chorzy traktowani byli… jak byli.

Polecam tę książkę, miłośnikom thrillerów, fascynatom literatury faktu oraz tym, których ciekawią nasze niewiarygodne umysły. Poznajcie 24 osoby w jednej, widziane z drugiej strony, czyli przez nie same.

4 komentarze

  1. Introkosmitka napisał(a):

    Znalazłam książkę na wolne popołudnia! Dzięki :)

  2. Arti napisał(a):

    Nie mogę się doczekać tego filmu, jeśli napiszą dobry scenariusz i Leo się spiszę czuje oskara

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *