Grunt pod nogami

„Grunt pod nogami” księdza Jana Kaczkowskiego to zbiór jego wybranych kazań. Samej postaci autora chyba nie trzeba przedstawiać, zarówno wierzącym jak i niewierzącym. Poznaliśmy go z tego kim był, co robił i jak robił. Same kazania, wygłaszane w całej Polsce, wzbudzały wielkie zainteresowanie. Wielka szkoda, że tak wspaniały człowiek musiał odejść.

Nie miałam przyjemności wysłuchania na żywo kazania księdza Jana i dlatego sięgnęłam po wspomnianą książkę. Nie żałuję, to co słyszy się w kościołach ma się nijak do tego, co i jak mówił ks. Kaczkowski. Są to dogłębne przemyślenia, publiczne przemyślenia, które pewnie nie raz mogły mu sporo zaszkodzić, o czym zresztą sam mówił. Komu się jego pewne słowa nie podobały? Oczywiście Kościołowi, a pewnie i wielu wiernym.

W wybranych kazaniach ks. Jan Kaczkowski porusza różne tematy – kryzysy w życiu, małżeństwie, miłość, uczciwość, choroby, depresję, śmierć. Podpowiada jak nie upaść „gębą w błoto”.  No właśnie, jakież to typowe określenie Kaczkowskiego, księdza o oryginalnej osobowości, z dużym poczuciem humoru. I to jest właśnie piękne, mówić o tak poważnych sprawach, a jednak nie zanudzać banałami. Potrafić zainteresować, zainspirować do przemyślenia pewnych spraw.

Chciałabym napisać więcej o tej  książce, ale wobec tego, co przeczytałam, czuję się zbyt mała, aby w ogóle o niej pisać. Mogę jedynie gorąco polecić, warto! A na poparcie swoich słów wstawiam garść wybranych cytatów.

„… jak katolik przyznaje, że jest antysemitą albo rasistą, to we mnie się wszystko burzy. Katolik nie może być anty drugi człowiek…”

„My chorzy, od najbliższych wcale nie potrzebujemy głupiego pocieszactwa. Potrzebujemy, żebyście się nie bali z nami o tym rozmawiać. To często w zdrowych jest strach, jak ja mu to powiem? Tylko proszę zwrócić uwagę, że wtedy zawsze jestem „ja”, nigdy ten drugi.”

„Smutni są nieżyczliwi chrześcijanie. Którzy gdy widzą inaczej myślących, zgrzytają zębami, bo zawsze wiedzą od nich lepiej, co jest słuszne. Nie zadają sobie wysiłku, żeby wejść w relację z drugim człowiekiem.”

„Błąd polega na tym, że zła szukamy w innych, nie w sobie.”

„Nie rozliczajmy innych, rozliczajmy siebie.”

„O wiele łatwiej być z tłumem niż przeciwko niemu.”

„Życie jest tak nieprzewidywalne! Za chwilę może się zdarzyć coś, co natychmiast rozwiąże wasze problemy.”

„Im bardziej ktoś jest inny, im bardziej ktoś jest dziwny, tym bardziej ma twarz Chrystusa.”

„Jesteśmy biologią, jakoś się musimy zepsuć.”

„Często słyszymy, zwłaszcza od opasłych kaznodziejów (opasłych nie tylko w sensie fizycznym, ale też intelektualnie lekko przytłumionych): „złącz swe cierpienie z cierpieniem Chrystusa”. Dostaję szału, gdy ksiądz, który wylewa się zza ambony, rzuca takie komunały, a za chwilę wsiada do wypasionego mercedesa.”

1 Odpowiedź

  1. Alicja napisał(a):

    Czytałam, wspaniałe kazania, też polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *