Dietetyczne ciasteczka pieguski

Dieta… ech, bywa ciężko, kiedy ma się spore ograniczenia. Tego nie, tamtego nie, a czasem nachodzi ochota na małe (słodkie!) co nie co. Na szczęście można coś wykombinować i ostatnio robię to dość często. Piekę nawet chleb, w skład którego wchodzi jedynie kasza gryczana, woda i sól. Od czasu do czasu pojawiają się również dietetyczne ciasteczka. :)

Piekłam już różne, ale najbardziej polecam Wam poniższy przepis. Prosty szybki, efekt na prawdę bardzo zadowalający, jak na dość rygorystyczną dietę przy boreliozie (i nie tylko).

Dietetyczne ciasteczka pieguski

Składniki:

  • 1 szklanka amarantusa ekspandowanego
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki inuliny (naturalny prebiotyk)
  • 2 łyżki mąki kokosowej
  • 1 łyżka prażonego ziarna kakaowego (nie jest to konieczne, ale bez tego będą już tylko kokosanki)
  • 2 łyżeczki oleju kokosowego (nierafinowanego)
  • 2 jajka
  • ok. 30 kropli stewii w płynie
  • odrobina wody (w zależności od potrzeby)

Suche składniki wsypujemy do miski, mieszamy. Dodajemy olej kokosowy (można go wcześniej rozpuścić w kąpieli wodnej lub na słońcu, ale nie jest to konieczne), jajka, stewię i mieszamy. Mąka kokosowa pochłania sporo płynów, dlatego czasem dodaję troszkę wody lub mleczka migdałowego. Po starannym wymieszaniu ciasto musi mieć taką konsystencję, aby dało się je w dłoniach formować w kulki i lekko spłaszczać. Za suche może się kruszyć, zbyt mokre teoretycznie może być, wówczas jednak ciasteczka trzeba nakładać na blachę łyżeczką.

Z masy formujemy okrągłe ciasteczka, ja robię to ściskając miedzy dłoniami uformowaną wcześniej kulkę, układamy na blasze pokrytej papierem do pieczenia i do pieca. Piec w temperaturze ok. 180 stopni (bez termoobiegu), do lekkiego przyrumienienia.

Smacznego!

To wszystko, prawda, że proste? A do tego mega smaczne! Przepis można modyfikować, zamiast kokosu dać ziarno sezamowe, posiekane orzechy. Zamiast prażonych ziaren kakaowych (bywają w Lidlu i są fajne, nadają się do jogurtu) można dodać zwyczajne kakao. Inulina jest zdrowa, leciutko słodka, polepsza konsystencję wypieków, ale można ją pominąć. Jeśli chodzi o słodzik też można stosować inny, a jeśli już stewia to koniecznie w płynie, nie ma specyficznego posmaku tak  jak ta w pastylkach.

2 komentarze

  1. Alicja napisał(a):

    Dzięki za przepis, zrobiłam i bardzo mi odpowiadają, nawet pomimo tego, że nie jestem na diecie. :) I całe szczęście, że nie muszę się tak katować jak Ty, przy tej paskudnej chorobie. Życzę zdrowia i serdecznie pozdrawiam.

  2. Zakładka do książek napisał(a):

    Bardzo ciekawy przepis, a same pieguski wyglądają przepysznie :). Uwielbiam piec ciastka, więc z chęcią wypróbuje przepis :).

    Pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do siebie zakladkadoksiazek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *