Wtorki z Morriem

Mitch Albom, kolejny autor, po którego książki lubię ostatnio sięgać. Tym razem przyszedł czas na „Wtorki z Morriem – niezapomniana lekcja życia”, w której autor porusza temat choroby i śmierci. Jednak to nie wszystko, jest też historia ucznia i jego nauczyciela, piękna i pouczająca.

Książka dla chorych, u kresu swojego życia. Ale czy tylko? Nie, dla każdego z nas, bo wszyscy mamy problemy, często szukamy też sensu życia, a Morrie, umierający profesor o wielkim sercu, uczy nas jak żyć łatwiej w najtrudniejszych chwilach. Przypomina o tych wartościach życia, o których, w obecnych czasach, zazwyczaj zapominamy. Pokazuje i wyjaśnia jak uczyć się życia:

„… ucząc się, jak umrzeć, uczymy się, jak żyć.”

To piękna opowieść o umierającym człowieku, który do ostatnich swoich godzin stara się być przydatny, chociażby przez rozmowy z drugą osobą, w książce najczęściej ze swoim byłym studentem, czyli autorem. Morrie we wtorkowych rozmowach z Mitchem…

„Zamierzał  udowodnić, że określenie „umierający” nie jest synonimem bezużyteczności.”

Historia czternastu wtorkowych rozmów mistrza i ucznia, trafia wprost do serca czytelnika. Każda minuta spędzona z tą lekturą to czas zdobyty, nie stracony. Tematy poruszane w książce – uczucia, strach, ból, kultura, małżeństwo, starość, choroba, pieniądze i sława – dotyczą każdego z nas, warto przerobić te lekcje, których, poprzez autora, udziela nam Morrie, skromny człowiek o wielkiej mądrości życiowej. 

W książce można znaleźć wiele wartościowych i trafnych cytatów, ale gdybym chciała je tu przepisywać… pewnie musiałabym przepisać jedną trzecią książki? Dlatego wybrałam tylko niektóre:

„Przeciętnemu człowiekowi tak to [komercja, posiadanie = szczęście] zaćmiewa umysł, że nie dostrzega on już tego, co jest na prawdę istotne. Gdziekolwiek bym się obrócił, spotykałem ludzi, którzy chcieli jeszcze coś chapnąć. Chapnąć nowy samochód. Chapnąć kawałek gruntu. Chapnąć najnowszy gadżet. A następnie chcieli się tym pochwalić.”Zgadnij, co kupiłem? Zgadnij, co kupiłem?” – pytali. Wiesz, do jakiego wniosku doszedłem? Ludzie ci byli tak bardzo spragnieni miłości, że zadowalali się jej namiastkami. Trzymali w ramionach przedmioty, oczekując czegoś w rodzaju odwzajemnienia uścisku. Ale to nie działa. Przedmioty nie zastąpią emocji – miłości, szlachetności, czułości czy poczucia braterstwa.”

„Odkręć kurek. Obmyj sobie twarz. Jeśli wpuścisz strach do swojego wnętrza, jeśli stanie ci się bliski jak ulubiona koszula, to wtedy możesz sobie powiedzieć: W porządku. To tylko strach. Nie muszę go słuchać. Widzę go takim, jakim jest”

„… starzenie się to nie tylko rozkład. To także wzrost. Obok ujemnej strony związanej ze śmiercią, istnieje też strona dodatnia, mianowicie to, że uświadamiasz sobie swoją  śmierć, a co za tym idzie, twoje życie nabiera jakości.”

„Jeżeli ciągle myślisz tylko o tym, jak się nie zestarzeć, to zawsze będziesz nieszczęśliwy, bo i tak się zestarzejesz.”

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *