Nic nie zdarza się przypadkiem

Ostatnio coraz rzadziej piszę to książkach, są jednak czasem pozycje wyjątkowe, jak ta ostatnia, którą trzymałam w rękach, a mianowicie „Nic nie zdarza się przypadkiem”. Autorem książki jest włoski dziennikarz Tiziano Terzani, wieloletni korespondent Der Spiegla w Azji.

Jako podróżnik, w swojej książce opisuje jedną z ostatnich swoich podróżny, tę bardzo osobistą, związaną ze śmiertelną chorobą. Terzani poszukuje remedium na raka. Czy znajduje…. tego nie zdradzę.

Jako rozsądny człowiek decyduje się na leczenie w dobrej, nowojorskiej klinice, gdzie zostaje poddany chemioterapii i radioterapii. Jednak widząc współczesne podejście lekarzy do chorego, będącego przede wszystkim jednostką chorobową, gdzie brakuje zwykłego ciepła wobec pacjenta, brakuje całościowego, holistycznego podejścia (są wyjątki), postanawia udać się w tereny znane mu ze wcześniejszych podróży, czyli do Azji.

Podczas swojej podróży w poszukiwaniu lekarstwa na swoją chorobę znajduje coś innego. Odnajduje spokój, swoje wnętrze ale i remedium, tyle że dla… swojej duszy. Zaczyna inaczej patrzeć na chorobę i muszę przyznać, że tego mu zazdroszczę.

„… ta choroba przyszła, żeby mnie czegoś nauczyć, ja sam potrzebowałem przejść przez labirynt, żeby się zbliżyć do swojego środka, poświęcić rzeczom, które nigdy wcześniej nie przyszłyby mi do głowy. Czy w gruncie rzeczy nie wyczuwałem instynktownie, że właśnie to powinienem zrobić, żeby się zmierzyć, współistnieć ze swoją chorobą?”

W książce opisuje różne metody leczenia niekonwencjonalnego, ale jest nastawiony dość sceptycznie. Mimo wszystko nie neguje tych metod i ma rację. Jak mówią „wiara czyni cuda” i nie ma znaczenia w co się wierzy. Jeśli pomoże, nawet na zasadzie placebo, to dlaczego nie? Jeśli ktoś wierzy, że pomogą mu ziołowe mikstury, przyrządzone przez szamana, albo przykładanie rąk uzdrowiciela, czy też filipińska „operacja”… to jest w pewnym stopniu prawdopodobne, że chory poczuje się lepiej. Musi to być jednak prawdziwa i mocna wiara, resztę zrobi (albo i nie) nasz wspaniały umysł.

„Skuteczność nie leży w samej rzeczy, ale w sile rozumu, który wierzy w skuteczność tej rzeczy.”

„Nic nie zdarza się przypadkiem” to uczta dla duszy i o niej też mowa. O tym jak bardzo we współczesnym świecie nastawiamy się na dobra materialne, karierę, zapominając o sobie, swoim wnętrzu.

„Podczas gdy nasze zmysły są nieustannie napychane wszystkim, czego tylko mogą zapragnąć – dźwiękami, zapachami, widokami – dusza, jeśli istnieje, pozostaje głodna i spragniona.”

Gorąco polecam tę książkę każdemu, a już szczególnie borykającym się z chorobami. Pewne rzeczy warto przemyśleć, zatrzymać się nad nimi, posłuchać swojego wnętrza. Pomimo dość długich opisów praktyk azjatyckich uzdrowicieli, znajdziesz tam, drogi Czytelniki, masę bodźców do tego, alby poddać się chwili zadumy. Warto!

Czytając książkę zaznaczyłam sobie całą masę, istotnych dla mnie, cytatów, mam zamiar jest spisać i często do nich zaglądać. Mam specjalny notes, gdzie zapisuję to, co mi bliskie, czasem potrzebne. Lubię tam zaglądać. Dla Was jedynie garść wybranych cytatów, resztę znajdziecie w książce.

„Być może, żyjąc w samotności, traci się poczucie miary. Ale w zamian, milcząc, stajemy się bardziej wrażliwi na odbiór.”

„Dystans, jaki powstaje między zdrowymi a chorymi, wystawia na próbę związki międzyludzkie.
Choroba zakłóca pewien porządek, ale stwarza własny, i z tym paszportem chory wkracza do innego świata, gdzie logika zdrowych, świata zewnętrznego, staje się nieistotna, absurdalna, czasami nawet obraźliwa.”

„Świat, w którym człowiek budzi się rano, składa się z gór, ze spienionych fal rozbijających się o skały, z porosłych zieloną trawą łąk, z nawołujących się okrzykami ptaków oraz zwierząt i z wielu, wielu ludzi z ich różnymi losami. A co robią biedni uczeni w obliczu tego wszystkiego? Mierzą, ważą, odkrywają prawa, analizują różne aspekty, poprzez które objawia się świat, objaśniając każdy z nich, aby na koniec nic nie wytłumaczyć. W każdym razie biorąc pod uwagę tylko to, co oczywiste, proste, co jest postrzegane zmysłami. Nie mogą zając się emocjami, uczuciami, tym, co niepostrzeżenie zmienia życie każdego z nas z osobna, jak miłość, albo tym, co zmienia świat wszystkich, jak zachłanność.”

„… nasze zdrowie jest ściśle związane ze zdrowiem ziemi, na której żyjemy.”

„Przezwyciężenie strachu przed śmiercią jest dla człowieka wielkim krokiem ku wolności.”

„…metro: duszne, pozbawione zapachu i widoku przyrody, jeden z tysięcy przykładów, jak człowiek zubaża swoje życie, myśląc, że je poprawia.”

„… im bardziej zbliżamy się do tego, kim jesteśmy, tym bardziej stajemy się szczęśliwsi. W każdym wieku. Należy  jednak wiedzieć, kim jesteśmy.”

Jak cudowna jest starość! Okazja, żeby się zastanowić, zrobić to, czego nie można było zrobić wcześniej, łącznie z refleksją nad życiem. Podupadanie fizyczne, spowolnienie naszego ciała, choroby, sama śmierć mogą być widziane innymi oczami, mogą być użyte, aby zrozumieć nowe rzeczy, otworzyć inne drzwi, odkrywać, eksperymentować.”

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *