Herbaciany wisior

Dawno już nie zajmowałam się wyrobem biżuterii i właśnie postanowiłam zrobić coś nowego. Skłoniła mnie do tego, w dużym stopniu, rehabilitacja opornej lewej ręki, której sprawność manualna pozostawia dużo do życzenia. Jako osoba dość często uparta, poszłam na całość, wybrałam czynność wymagającą sporej sprawności obu rąk. Łatwo nie było, ale kto powiedział, że zawsze musi być?

Postanowiłam połączyć biżuterię z dawno nie poruszanym tematem herbaty. Do tego wszystkiego skazałam się, przez jakiś czas, na popijanie herbaty ekspresowej. Co prawda zdecydowanie bardziej wolę sypaną, ale skoro wymyśliłam wisior z herbacianych saszetek? 

Zbierałam zużyte saszetki z herbatą, suszyłam nad grzejnikiem, potem wysypywałam susz. Pięknie zabarwione bibułki, rozprostowywałam i tak otrzymałam podstawowy element nowego wisiora. Swego czasu zrobiłam podkładkę pod kubek (czarkę), właśnie z herbacianych saszetek. Służy mi do dzisiaj, a tak wygląda:

Sposób wykonania jest dość zbliżony do papierowej wikliny, czyli zwijanie rurek na patyczku. Pisałam o tym we wpisie „Podkładki pod kubki z papierowej wikliny„. W podobny sposób można zwijać rozprostowane bibułki saszetek, choć jest to nieco trudniejsze w wykonaniu. I oto chodzi. :)

Tym razem bibułkowe rurki nawijałam na grubym mazaku i… końca nie było widać. Dalej piłam ekspresową, suszyłam zwijałam… W końcu herbaciany pierścień osiągnął właściwy rozmiar. Zostały jeszcze koraliki w kształcie walca, a te już zwijałam z szerszych pasków bibułki. Pozostało jeszcze lakierownie, które pięknie uwydatnia herbaciane zabarwienia, zmontowanie wisiora w całość i oto jest. 

Jak Wam się podoba? 

8 komentarzy

  1. Vilkor napisał(a):

    Kurde wygląda świetnie, ale nie można było zastosować innego materiału niż bibułki z herbat, które pewnie zbierałaś masę czasu?

  2. deni napisał(a):

    Oczywiście, można było. :) Tylko ja uparta jestem, jak mam być herbaciny wisior to z bibułek. :D A swoją drogą z papieru też będzie, już się powolutku robi.

  3. Gośka napisał(a):

    Mi się podoba z bibułek, jest niepowtarzalny i oryginalny, z innego materiału to już nie to. Super pomysł!

  4. Małgosia K. napisał(a):

    Uwielbiam taką rękodzielniczą biżuterię z nietypowych materiałów :). Wyjątkowość tego wisiora polega właśnie na tym, co może nie jest widoczne dla niewtajemniczonych… na tym zbieraniu tygodniami torebek po herbacie, ich suszeniu i zwijaniu :). No a niezależnie od tego – jest po prostu piękny!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *