Przejdź do głównej zawartości

Eko drukowanie, czyli barwienie papieru

Od czasu do czasu lubię eksperymentować z tłem do Zentangle. Bywały już akwarele, kredki akwarelowe, często na papierze pojawiała się herbata. Przyszła pora na coś nowego, czyli eko drukowanie (ecoprint), gdzie podstawowym surowcem barwiącym są rośliny.



Niedawno oglądałam na YT film pokazujący jak zabarwić tkaniny, wykorzystując liście, kwiaty. W zasadzie nie jest to tylko barwienie a drukowanie. Opisuję tu dwa eksperymenty z barwieniem kartoników do Zentangle, z użyciem różnych papierów, akwarelowego i z bloku technicznego.


Co jest potrzebne do eko drukowania?
  • papier
  • rośliny
  • sznurek lub klipsy biurowe
  • dwie płytki drewniane lub metalowe, nieco większe od formatu papieru
  • woda
  • garnek
  • kamień
Zebrane, świeże rośliny, należy zamoczyć w miseczce z wodą. Mokre łatwiej rozkłada się na papierze. Na jedną płytkę (metalową lub drewnianą) kładziemy kartonik, na nim układamy liście. Nakrywamy kolejnym kartonikiem i ponownie układamy rośliny. Czynność powtarzamy z wszystkimi kartonikami.


Na wierzchu kładziemy drugą płytkę. Całość ciasno obwiązujemy sznurkiem, a w przypadku mniejszego formatu, wygodniej jest użyć klipsów biurowych.


Tak przygotowany pakunek wkładamy do garnka z wodą i gotujemy, na małym ogniu, ok.1,5 godziny. Całość dobrze jest przycisnąć kamieniem, aby nie pływała. W przypadku metalowych płytek okazuje się to zbędne.


Używając szczypiec, wyciągamy zawiniątko i odczekujemy, aż nieco ostygnie. Następnie  zdejmujemy poszczególne warstwy. Należy robić to delikatnie, namoczony papier łatwo ulega uszkodzeniu.


Tak wyglądają jeszcze mokre kartoniki z papieru akwarelowego, po wyjęciu i rozłożeniu.


A tu kartoniki już wysuszone i wyprostowane przy pomocy żelazka.


Papier akwarelowy nie był najlepszym wyborem, gdyż podczas ściągania z niego liści, zdarzało się, że odrywała się jego część.  W związku z tym, drugi eksperyment przeprowadziłam wykorzystując zwykły blok techniczny. Tym razem papier nie ulegał uszkodzeniu. Wszystkie czynności podobnie jak za pierwszym razem. Efekt końcowy poniżej.


Podsumowując, do ozdabiania tła pod Zentangle nadaje się papier ze zwykłego bloku technicznego. Natomiast akwarelowy, nawet pomimo drobnych uszkodzeń, jest świetny jako papier ozdobny, sam w sobie. Zdjęcia tego dobrze nie oddają, ale jeśli robicie różne albumy, notesy, kartki itp. warto spróbować tej techniki. Efekty potrafią zaskakiwać i zachwycać. Gruby papier akwarelowy (300g) uzyskuje również teksturę z odciśniętych roślin, aż żal coś na nim rysować. A jeśli już, to nie za dużo. Niech to, co piękne, nie zostanie zakryte tuszem.


Ciekawostka: aby nadać więcej brązowego czy nawet rudego odcienia, do garnka można włożyć nieco zardzewiałego metalu.

W podobny sposób farbuje się również tkaniny. Tu jednak stosuje się różne dodatki, jak sól czy ocet. Nie ma też płytek, tkaniny po prostu odpowiednio zwija się i gotuje. Kto wie, może warto wyciągnąć z szafy starą bluzkę i nieco przerobić?

źródło: irocchi.com

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Co to jest Zentangle?

Zapewne każdy z Was nie raz bazgrał po kartce papieru, ciągnąc plątaninę linii, tworząc geometryczne kształty, zawijańce i inne wzorki? Na przykład podczas rozmowy telefonicznej, na nudnym wykładzie itp. To kreatywne gryzmolenie, które zaczęło robić z Was artystów, to nie tylko sztuka. Czasem nawet nie zdawaliście sobie sprawy, że to też forma relaksu, chwilowego odstresowania się. A skoro tak jest, po kolorowankach dla dorosłych, kilka słów o... Zentangle®.


A cóż to takiego Zentangle®, skąd nazwa, kto to w pewnym sensie stworzył, bo przecież gryzmolimy wszyscy. Zentangle® to forma sztuki, rysunki składające się z prostych kształtów, wypełnionych deseniem. Tę technikę rysowania wprowadzili, do leczenia swoich pacjentów, Rick Roberts i Maria Thomas ze Stanów Zjednoczonych. Ponieważ jest to nie tylko art terapia, przyjemny sposób na relaks, ale również efektowna grafika, technika zyskała sobie popularność na całym świecie. Tworzy się nie tylko małe obrazki na kartce papieru, powstają też…

Inktober - rysunkowe wyzwanie

W 2009 roku Jake Parker zapoczątkował rysunkowe wyzwanie na jesienne dni. Akcja trwa co roku, przez cały październik, a podstawową zasadą jest rysowanie tuszem.  Stąd też nazwa Inktober.

Przyznaję, że o wyzwaniu dowiedziałam się dopiero dzisiaj, dzięki mniej lubianemu Facebookowi. A jednak na coś się przydaje. Celem wyzwania jest wzajemna motywacja do rysowania. Bo rysować warto!  Uczestnicy wyzwania pochodzą z całego świata.


Krótko o zasadach Inktober

Zabawa nie ma absolutnie nic wspólnego z posiadaniem talentu rysunkowego. Rysunki wykonywane są głównie tuszem (długopis, pisak, cienkopis). Co roku ustalane są tematy rysunków, na ten rok wygląda to następująco (niestety po angielsku):


Jeśli chcesz wziąć udział w zabawie musisz codziennie (albo i nie) publikować swój rysunek w mediach społecznościowych, oznaczając  go odpowiednimi hashtagami: #inktober #inktober2018.
Nie musisz rysować każdego dnia, ale skoro wyzwanie? Trzymanie się wyznaczonych tematów jest zalecane, ale na pewno nie ko…

Herbaciane zakładki do książek

Zgodnie z obietnicą, przyszedł czas na herbaciane zakładki do książek. A może inaczej? Zakładki dla herbaciarzy?



Postanowiłam wykorzystać mocny napar herbaciany (prawie) jako barwnik tła. Ponieważ pisałam już wcześniej na ten temat, między innymi we wpisie "Herbata w Zentangle", nie będę powtarzać samego procesu barwienia. W tym przypadku odpowiednio przycięte kawałki  kartonu po prostu wykąpałam w naparze. Jak to często u mnie bywa, napar był z rooibosa.


W zależności od czasu kąpieli otrzymałam różne odcienie. A te fusy? Mogą pływać i nie muszą, pozostawione na papierze dają wyraźniejsze zacieki. Są one widoczne przy krótszym czasie moczenia, nie więcej niż minuta. Przy dłuższym czasie papier jest już tak nasączony, ze śladów po fusach praktycznie nie ma.


Po wysuszeniu i rozprostowaniu, papier wygląda tak:


Baza do zakładek jest, można dekorować, rysować, obklejać...

W moich zakładkach wykorzystałam wszystko to, co wpadło w rękę. Warto mieć w domu skrzynkę ze skarbami. Pozos…

Herbata w Zentangle®

We wcześniejszej notce pisałam o zastosowaniu akwareli w Zentangle®. Tym razem proponuję zastąpienie farby naparem z herbaty, efekty są na prawdę ciekawe, poza tym zazwyczaj każdy ma ją w domu. W tym przypadku nie jest istotny smak i aromat, do barwienia nadają się ekspresówki. 


Jak przygotować herbacianą farbę?

Przede wszystkim musisz zdecydować się jaką herbatę wybrać. Polecam głównie czarne, mają intensywny odcień. Świetny jest też rooibos, sama lubię go stosować w swoich pracach, co widać na zdjęciach. Piękny bursztynowo-czerwony kolor ładnie prezentuje się w połączeniu z białym papierem i czarnym tuszem.

Wygodne jest stosowanie herbat ekspresowych, nie ma potrzeby filtrowania naparu. A sam napar przygotujesz prawie tak samo jak herbatę do picia, wystarczy jedną lub dwie saszetki zaparzyć małą ilością wrzątku i odczekać. Jak długo? Najlepiej aż herbaciana farba całkiem ostygnie, albo jeszcze dłużej.

Proponuję trzy metody barwienia kartoników do Zentangle®.

Herbaciane kleksy - nanieś…