Przejdź do głównej zawartości

Jak wyrobić nawyk codziennego rysowania?

Jeśli tu zaglądasz, jest prawdopodobne, że rysujesz, bądź myślisz o tym. A może chcesz spróbować rysować tangle? Postanawiasz sobie, że zaczniesz, a w rzeczywistości odkładasz po pierwszych próbach lub wcale nie zaczynasz. 

Dlaczego tak się dzieje? Najczęściej powodem jest brak czasu, a może siły i chęci. Czasem brakuje motywacji i jest to bardzo podobna sytuacja jak w innych wyzwaniach, na przykład uprawianiu sportu, zdrowej diety, przeczytania jednej książki tygodniowo.

Z własnego doświadczenia wiem, że najtrudniejszy jest początek. Z czasem staje się to nawykiem, często bardzo przyjemnym i dającym wiele satysfakcji. Warto przetrwać te trudne początki, a jak to zrobić w przypadku rysowania tangli, czy ogólnie rysowania? Pozwól, że podam Ci kilka rad.


Określ swój cel

Zanim zaczniesz określ swój cel. Czy chcesz rysować przez 30 dni, a może wystarczy tylko dwa tygodnie? Pomyśl o tym, co chcesz rysować. W przypadku Zentangle® sprawa jest łatwiejsza, wystarczy, że przygotujesz sobie zestaw wzorów i będziesz zapełniał nimi kartoniki. Internet jest pełen tutoriali.

Przygotuj materiały

O niezbędnym minimum do rysowania tangli pisałam już we wpisie "Czym rysować". Dla przypomnienia, minimum to papier, ołówek i pisak. Kwadratowe lub okrągłe kartoniki wytnij ze zwykłego bloku technicznego. Cienkopisy najprostsze, choć nie ukrywam, że Pigma Micron i im podobne, są zdecydowanie lepsze.

Noś ze sobą notes

Poza typowymi kartonikami warto mieć też mały notes, który z powodzeniem zmieści się na przykład w torebce. Odżałuj parę groszy na ładny, taki który wpadnie Ci w oko. Warto też zwrócić uwagę na oprawę, niech będzie sztywna, ułatwi to rysowanie w warunkach terenowych. Niech ten notes stale Ci towarzyszy, wyjmuj go, noś z pokoju do pokoju, miej go zawsze pod ręką. Nie musisz w nim rysować klasycznych tangli, szkicuj wzory, a może nawet wymyślaj własne.

Zorganizuj czas na rysowanie

Skoro wspomniałam o rysowaniu poza domem, powiem Ci, że jest wiele okazji do rysowania, które możesz wykorzystać. Nikomu nie życzę przesiadywania pod gabinetami lekarskimi, ale skoro już się trafiło? Trudno, jakoś te cztery godziny (tyle siedzę w kolejce do ortopedy) trzeba przeczekać. Można poczytać książkę, ale i rysować "na kolanie", w małym notesie. A jeśli przychodnia dysponuje małym stolikiem w poczekalni (moja nie ma), warto zabierać ze sobą plenerowy zestaw do Zentangle.
Gdzie jeszcze rysować? Wszędzie gdzie siedzisz i marnujesz czas. Pamiętaj, na narysowanie jednego kartonika Zentangle® nie potrzebujesz godziny, wystarczy 15 minut. Nie jest też powiedziane, że musisz od razu narysować cały.

Zachęć kogoś do podjęcia wspólnego wyzwania

Podejmując wyzwanie dobrze jest znaleźć kogoś, kto chętnie się do niego przyłączy. Wzajemnie będziecie się motywować, a to bardzo pomaga. A jeśli nie masz wokół siebie nikogo, kto byłby zainteresowany, poszperaj w internecie. Organizowane są wyzwania rysunkowe (np. Inktober), a tych typowo zentanglowych też nie brakuje. Jeśli znasz angielski, znajdziesz ich sporo, zazwyczaj organizowane są przez blogerki będące trenerami Zentangle®.

Warto bywać na Instagramie, bo nawet wśród polskich użytkowników znajdziesz pasjonatów rysowania tangli. Już sam fakt, że będą oglądać Twoje prace i obdarowywać Cie serduszkami, zachęca do dalszego działania. Pamiętaj o oznaczaniu swoich rysunków tagiem #zentanglepoland.

Ucz się

Skoro wspomniałam o społecznościach internetowych... warto tam bywać, poznawać prace innych, być może bardziej doświadczonych. Śmiem twierdzić, że przeglądnie innych rysunków, daje więcej niż przeczytanie książki o Zentangle®. A że rysowanie to sztuka wizualna, Instagram jest najlepszym medium społecznościowym, w którym znajdziesz inspiracje.

Zrób coś innego

Jeśli rysowanie czarnym cienkopisem na białym kartoniku nieco Cię znudzi, poszukaj czegoś nowego. Dla odmiany zastosuj kolor. Świetnie sprawdza się akwarela w Zentangle, albo kredki akwarelowe. Inna opcja to kolorowy bristol w roli tła.


Daj sobie czas

Trudno jest mi ocenić po jakim czasie codzienne rysowanie przejdzie Ci w nawyk. Pewnie sporo zależy od osobowości i zaangażowania. Z czasem staje się to jednak naturalne, a każdy dzień bez rysowania, choćby przez 10 minut, powoduje, że czegoś brakuje.

Świętuj każdy kolejny rysunek

Każdy mały sukces w realizacji wyzwania jest wystarczającym powodem do świętowania. Nie musisz czekać 30 dni (jeśli taki masz plan) aby być dumny z tego, co osiągasz. Ciesz się każdym tanglem, każdym wzorkiem w notatniku.

Nie oczekuj od siebie mistrzostwa

Pamiętaj, Zentangle® to twórcza medytacja, relaks, chwila uważności, pasja. Nie musisz tworzyć arcydzieła. Nie myśl o swoich niedoskonałościach, zresztą czy one w ogóle są? Nie musisz dorównywać komukolwiek, i tak robisz coś pięknego, Twojego.

Wprowadzanie w życie nowego nawyku nie zawsze jest łatwe. Czy warto zacząć rysować? Wiadomo, uprawianie sportu, przejście na zdrowszą dietę, zrzucanie kilogramów... to ma sens, ale tangle? Zapewniam Cie, że rysowanie przez 15 minut da Ci więcej niż obejrzenie wiadomości w telewizji, a już szczególnie w TVP1. Ty to nie tylko ciało, ale i umysł.

Rysowanie jest muzyką dla oczu i wyciszeniem dla umysłu.
- Orhan Pamuk

Życzę Ci wspanialej pracy twórczej, koniecznie daj znać czy podejmujesz się wyzwania i jak Ci idzie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Co to jest Zentangle?

Zapewne każdy z Was nie raz bazgrał po kartce papieru, ciągnąc plątaninę linii, tworząc geometryczne kształty, zawijańce i inne wzorki? Na przykład podczas rozmowy telefonicznej, na nudnym wykładzie itp. To kreatywne gryzmolenie, które zaczęło robić z Was artystów, to nie tylko sztuka. Czasem nawet nie zdawaliście sobie sprawy, że to też forma relaksu, chwilowego odstresowania się. A skoro tak jest, po kolorowankach dla dorosłych, kilka słów o... Zentangle®.


A cóż to takiego Zentangle®, skąd nazwa, kto to w pewnym sensie stworzył, bo przecież gryzmolimy wszyscy. Zentangle® to forma sztuki, rysunki składające się z prostych kształtów, wypełnionych deseniem. Tę technikę rysowania wprowadzili, do leczenia swoich pacjentów, Rick Roberts i Maria Thomas ze Stanów Zjednoczonych. Ponieważ jest to nie tylko art terapia, przyjemny sposób na relaks, ale również efektowna grafika, technika zyskała sobie popularność na całym świecie. Tworzy się nie tylko małe obrazki na kartce papieru, powstają też…

Eko drukowanie, czyli barwienie papieru

Od czasu do czasu lubię eksperymentować z tłem do Zentangle. Bywały już akwarele, kredki akwarelowe, często na papierze pojawiała się herbata. Przyszła pora na coś nowego, czyli eko drukowanie (ecoprint), gdzie podstawowym surowcem barwiącym są rośliny.



Niedawno oglądałam na YT film pokazujący jak zabarwić tkaniny, wykorzystując liście, kwiaty. W zasadzie nie jest to tylko barwienie a drukowanie. Opisuję tu dwa eksperymenty z barwieniem kartoników do Zentangle, z użyciem różnych papierów, akwarelowego i z bloku technicznego.


Co jest potrzebne do eko drukowania?
papierroślinysznurek lub klipsy biurowedwie płytki drewniane lub metalowe, nieco większe od formatu papieruwodagarnekkamień Zebrane, świeże rośliny, należy zamoczyć w miseczce z wodą. Mokre łatwiej rozkłada się na papierze. Na jedną płytkę (metalową lub drewnianą) kładziemy kartonik, na nim układamy liście. Nakrywamy kolejnym kartonikiem i ponownie układamy rośliny. Czynność powtarzamy z wszystkimi kartonikami.


Na wierzchu kładzi…

Inktober - rysunkowe wyzwanie

W 2009 roku Jake Parker zapoczątkował rysunkowe wyzwanie na jesienne dni. Akcja trwa co roku, przez cały październik, a podstawową zasadą jest rysowanie tuszem.  Stąd też nazwa Inktober.

Przyznaję, że o wyzwaniu dowiedziałam się dopiero dzisiaj, dzięki mniej lubianemu Facebookowi. A jednak na coś się przydaje. Celem wyzwania jest wzajemna motywacja do rysowania. Bo rysować warto!  Uczestnicy wyzwania pochodzą z całego świata.


Krótko o zasadach Inktober

Zabawa nie ma absolutnie nic wspólnego z posiadaniem talentu rysunkowego. Rysunki wykonywane są głównie tuszem (długopis, pisak, cienkopis). Co roku ustalane są tematy rysunków, na ten rok wygląda to następująco (niestety po angielsku):


Jeśli chcesz wziąć udział w zabawie musisz codziennie (albo i nie) publikować swój rysunek w mediach społecznościowych, oznaczając  go odpowiednimi hashtagami: #inktober #inktober2018.
Nie musisz rysować każdego dnia, ale skoro wyzwanie? Trzymanie się wyznaczonych tematów jest zalecane, ale na pewno nie ko…

Modyfikacja wzorów Zentangle

Jak pisałam wcześniej, wzorów Zentangle® jest mnóstwo. W tutorialach można znaleźć propozycje ich modyfikacji, czyli ich liczba jeszcze bardziej rośnie. Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że jest ich nieskończona ilość. Cóż to byłaby za sztuka z ograniczeniami?


Dzisiaj, na przykładzie jednego wzoru, pokażę jak można je modyfikować, dawać upust swojej wyobraźni, czyli tworzyć. Jest to tylko kilka wersji, każdy może wymyśłić ich znacznie więcej.

Zaczynam od jednego z moich ulubionych "Cadent", którego podstawowy tutorial znajdziemy na stronie pattern-collections.com
Tak wygląda w wersji podstawowej, na potrzeby bloga nieco powiększyłam wszystkie rysunki. Co możemy z nim zrobić? Na przykład dorysować wewnętrzne łuki. 
I kolejne linie, tworzące coś w rodzaju ramek, które można częściowo zaczernić.
Dla lepszego efektu można zastosować cieniowanie ołówkiem. 
A jak nam się spodoba, zamalować na czarno białe kółeczka.
Kolejna modyfikacja podstawowego wzoru to dodanie małych krese…

Herbaciane zakładki do książek

Zgodnie z obietnicą, przyszedł czas na herbaciane zakładki do książek. A może inaczej? Zakładki dla herbaciarzy?



Postanowiłam wykorzystać mocny napar herbaciany (prawie) jako barwnik tła. Ponieważ pisałam już wcześniej na ten temat, między innymi we wpisie "Herbata w Zentangle", nie będę powtarzać samego procesu barwienia. W tym przypadku odpowiednio przycięte kawałki  kartonu po prostu wykąpałam w naparze. Jak to często u mnie bywa, napar był z rooibosa.


W zależności od czasu kąpieli otrzymałam różne odcienie. A te fusy? Mogą pływać i nie muszą, pozostawione na papierze dają wyraźniejsze zacieki. Są one widoczne przy krótszym czasie moczenia, nie więcej niż minuta. Przy dłuższym czasie papier jest już tak nasączony, ze śladów po fusach praktycznie nie ma.


Po wysuszeniu i rozprostowaniu, papier wygląda tak:


Baza do zakładek jest, można dekorować, rysować, obklejać...

W moich zakładkach wykorzystałam wszystko to, co wpadło w rękę. Warto mieć w domu skrzynkę ze skarbami. Pozos…