Przejdź do głównej zawartości

Coś dla fanów Zentangle® i nie tylko

Specjalnie dla miłośników Zentangle® oraz fanów moich rysunków, uruchomiłam sklep z odzieżą i innymi gadżetami. Są tam umieszczone przykładowe grafiki, ale zawsze istnieje możliwość zamówienia innych, znajdujących się w galerii na blogu.

Teoretycznie miałam przejść na wirtualną emeryturę, ale doszłam do wniosku, że umieszczanie grafik w sklepie obsługiwanym przez Cupsell, to niewielki nakład pracy. Można spróbować. A że ja lubię poznawać coś nowego, tym razem zabawię się w sprzedawcę. No może nie całkiem tak, bo wszystko robi obsługa serwisu. Mi pozostaje wstawiać odpowiednio przygotowane, wybrane grafiki.

Tak to wygląda na zrzucie, ale zachęcam do odwiedzenia sklepu o dumnej nazwie:
→ Deni Art ←

Dlaczego napisałam, że to też sklep dla fanów Zentangle®?

W sklepie, wśród różnych kategorii, znajdziecie też tę specjalną - I love tangle. Umieszczane tam produkty to czysta miłośc do rysowania tangli. Nie Zentangle®, bo to nazwa zastrzeżona, a ja nie chcę mieć kłopotów.

Ponadto w sklepie znajdziecie generator umożliwiajacy dodawanie własnych wzorów i napisów.  Pomyśl tylko, jak przyjemnie będzie założyć koszulkę z własnym rysunkiem! 


Wzorów jest na razie mało, ale mam nadzieję, że będzie przybywać. Czego się nie robi dla fanów rysowania!

A jakie ceny? 

Nie zależy tu wiele ode mnie, ale biorąc pod uwagę fakt, że to nie tylko dzieło sztuki (a jakże!) ale i sam produkt z indywidualnym nadrukiem, są w moim odczuciu dobre. Moja marża, bo taka jest, to niewielki ułamek całej kwoty. Oczywiście mogłabym ustawić większą marżę, ale... czego się nie robi dla fanów.

Prawdę mówiąc smutne jest to, że w naszym kraju, zarówno sztuka jak i całe rekodzięło, są bardzo niedoceniane. Kupujacy chcieliby zapłacić mniej niż wynoszą koszty materiałów, a gdzie cała reszta?! Dużo by o tym pisać tylko po co? I tak do przeciętnego Iksińskiego to nie dotrze. Jak będzie chciał kupić tanio... zawsze może iść do "chińczyka".

Kilka słów dla osób zainteresowanych uruchomieniem podobnego sklepu

W sumie jest to proste, nie zajmuje wiele czasu, zawsze można spróbować. Jedyne co zajmuje czas to przygotowanie grafik. Jesli chcesz spróbować to tu znajdziesz stronę do założenia sklepu - Cupsell.pl.

Przed wstawianiem pierwszych grafik warto poczytać jakie są wymagania, przygotować baner i logo sklepu. A później już tylko reklmować i liczyć na to, że... Iksińscy wyjechali do Chin.

Miłego oglądania i... może kupowania?

Komentarze

  1. Przede wszystkim - gratulacje! Gratuluję nowego doświadczenia, kolejnego kroku! Trzymam kciuki, żeby to wszystko dobrze poszło :). Mam nadzieję, że nabywcy jednak dopiszą, bo Twoje grafiki są piękne, a koszulka to jednak nie suknia balowa za miliony pieniędzy na jeden raz, tylko artykuł - można powiedzieć - pierwszej potrzeby, za przystępną cenę. Inne gadżety też nie nadszarpną zbytnio budżetu nabywcy.
    Natomiast kwestia zapotrzebowania na sztukę w ogóle, to już odrębna kwestia. Ludzie często mają dylemat - czy kupić za sporą kwotę interesujący obraz, czy zrobić odkładany wciąż remont łazienki, kupić dziecku rower, czy połatać inne budżetowe dziury. Co do badziewnej "chińszczyzny" to ręce opadają. Ja wolę kupić jeden porządny i nietuzinkowy ciuch, niż dziesięć szmat, no ale są tacy, co wolą mieć więcej kosztem jakości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu. :) Fakt, to całkime nowe doswiadczenie, a ponieważ rysuję i planuję nadal to robić... dlaczego nie spróbować. Mam też pewne pomysły nie związane z Zentangle, chyba bardziej z kotami. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Co to jest Zentangle?

Zapewne każdy z Was nie raz rysował po kartce papieru, ciągnąc plątaninę linii, tworząc geometryczne kształty, ludziki? To kreatywne rysowanie, które zaczęło robić z Was artystów, nazywane jest doodle. Natomiast Zentangle® to coś dużo więcej. 
Żyjemy coraz szybciej, intensywniej, z nowymi technologiami, dostępem to wszelkich informacji, stałym kontaktem (online) ze znajomymi... Pomimo tego wiele osób czuje się przytłoczona natłokiem tego wszystkiego, czasem paradoksalnie wręcz odizolowana. W takich sytuacjach pomocna może być twórcza i kreatywna ekspresja, czyli atreterapia. Niezależnie od tego, czy tańczysz, szyjesz, grasz na instrumencie, malujesz, uprawiasz ogród, gotujesz czy bierzesz udział w jakimkolwiek twórczym procesie, poczujesz się lepiej.

A cóż to takiego Zentangle®, skąd nazwa, kto to w pewnym sensie stworzył, bo przecież gryzmolimy wszyscy.  Zentangle® to forma sztuki, rysunki składające się z prostych kształtów, wypełnionych powtarzalnym wzorem. Tę technikę rysowania wpr…

Eko drukowanie, czyli barwienie papieru

Od czasu do czasu lubię eksperymentować z tłem do Zentangle. Bywały już akwarele, kredki akwarelowe, często na papierze pojawiała się herbata. Przyszła pora na coś nowego, czyli eko drukowanie (ecoprint), gdzie podstawowym surowcem barwiącym są rośliny.
Niedawno oglądałam na YT film pokazujący jak zabarwić tkaniny, wykorzystując liście, kwiaty. W zasadzie nie jest to tylko barwienie a drukowanie. Opisuję tu dwa eksperymenty z barwieniem kartoników do Zentangle, z użyciem różnych papierów, akwarelowego i z bloku technicznego.

Co jest potrzebne do eko drukowania?papierroślinysznurek lub klipsy biurowedwie płytki drewniane lub metalowe, nieco większe od formatu papieruwodagarnekkamień Zebrane, świeże rośliny, należy zamoczyć w miseczce z wodą. Mokre łatwiej rozkłada się na papierze. Na jedną płytkę (metalową lub drewnianą) kładziemy kartonik, na nim układamy liście. Nakrywamy kolejnym kartonikiem i ponownie układamy rośliny. Czynność powtarzamy z wszystkimi kartonikami.


Na wierzchu kładzi…

Inktober - rysunkowe wyzwanie

W 2009 roku Jake Parker zapoczątkował rysunkowe wyzwanie na jesienne dni. Akcja trwa co roku, przez cały październik, a podstawową zasadą jest rysowanie tuszem.  Stąd też nazwa Inktober. Przyznaję, że o wyzwaniu dowiedziałam się dopiero dzisiaj, dzięki mniej lubianemu Facebookowi. A jednak na coś się przydaje. Celem wyzwania jest wzajemna motywacja do rysowania. Bo rysować warto!  Uczestnicy wyzwania pochodzą z całego świata.


Krótko o zasadach InktoberZabawa nie ma absolutnie nic wspólnego z posiadaniem talentu rysunkowego. Rysunki wykonywane są głównie tuszem (długopis, pisak, cienkopis). Co roku ustalane są tematy rysunków, na ten rok wygląda to następująco (niestety po angielsku):


Jeśli chcesz wziąć udział w zabawie musisz codziennie (albo i nie) publikować swój rysunek w mediach społecznościowych, oznaczając  go odpowiednimi hashtagami: #inktober #inktober2018.
Nie musisz rysować każdego dnia, ale skoro wyzwanie? Trzymanie się wyznaczonych tematów jest zalecane, ale na pewno nie ko…

Modyfikacja wzorów Zentangle

Wzorów Zentangle® jest mnóstwo. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że jest ich nieskończona ilość. Cóż to byłaby za sztuka z ograniczeniami?
Dzisiaj, na przykładzie jednego wzoru, pokażę jak można je modyfikować, dawać upust swojej wyobraźni, czyli tworzyć. Jest to tylko kilka wersji, każdy może wymyślić ich znacznie więcej.

Zaczynam od jednego z moich ulubionych "Cadent", którego podstawowy tutorial znajdziemy na stronie pattern-collections.com
Tak wygląda w wersji podstawowej, na potrzeby bloga nieco powiększyłam wszystkie rysunki. Co możemy z nim zrobić? Na przykład dorysować wewnętrzne łuki. 
I kolejne linie, tworzące coś w rodzaju ramek, które można częściowo zaczernić.
Dla lepszego efektu można zastosować cieniowanie ołówkiem. 
A jak nam się spodoba, zamalować na czarno białe kółeczka.
Kolejna modyfikacja podstawowego wzoru to dodanie małych kresek, tworzących jakby marszczenia.  Do tego dodajemy czarne kwadraty, lekko przechylone. 
Tym razem modyfikacja polegająca na do…

Herbaciane zakładki do książek

Zgodnie z obietnicą, przyszedł czas na herbaciane zakładki do książek. A może inaczej? Zakładki dla herbaciarzy albo herbaciane DIY?
Postanowiłam wykorzystać mocny napar herbaciany (prawie) jako barwnik tła. Ponieważ pisałam już wcześniej na ten temat, między innymi we wpisie "Herbata w Zentangle", nie będę powtarzać samego procesu barwienia. W tym przypadku odpowiednio przycięte kawałki  kartonu po prostu wykąpałam w naparze. Jak to często u mnie bywa, napar był z rooibosa.


W zależności od czasu kąpieli otrzymałam różne odcienie. A te fusy? Mogą pływać i nie muszą, pozostawione na papierze dają wyraźniejsze zacieki. Są one widoczne przy krótszym czasie moczenia, nie więcej niż minuta. Przy dłuższym czasie papier jest już tak nasączony, ze śladów po fusach praktycznie nie ma.


Po wysuszeniu i rozprostowaniu, papier wygląda tak:


Baza do zakładek jest, można dekorować, rysować, obklejać... W moich zakładkach wykorzystałam wszystko to, co wpadło w rękę. Warto mieć w domu skrzynk…