Zentangle i klitoria

Pokazywałam już prace barwione klitorią (niebieską herbatą), a tym razem coś dla miłośników klasycznego (lub prawie) Zentangle. Klasyk, od którego coraz częściej się odchodzi, to rysunek tuszem, jedynie cieniowany ołówkiem. 

Jak się tak rozejrzeć w internecie, widać, że ta prosta forma wykorzystywana jest rzadziej niż wszelkie jej modyfikacje. Artyści szukają nowych form, modyfikują rysunki od strony wizualnej i technicznej. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej zanika główne zastosowanie metody Zentangle. Przecież ma to być dla każdego, w prostej i przystępnej formie, ma stanowić odmianę terapii sztuką. A zaczyna być samą sztuką, co może nieco odstraszać osoby bez rysunkowych umiejętności. Czy to dobrze, czy źle, trudno mi ocenić, choć skłaniam się do twórczych poszukiwań.  


 Klitoria, podobnie jak rooibos idealnie nadaje się do malowania na małych kartonikach do Zentangle. Jeden podstawowy warunek, to stosowanie odpowiedniego papieru. Malowanie po kartonikach wyciętych przykładowo z bloku technicznego nie wchodzi w rachubę, bo papier się pofaluje. W tym przypadku trzeba użyć papieru z akwarelowego, najlepiej o minimalnej gramaturze 250.

Nie ma znaczenia, czy najpierw malujecie, czy rysujecie. Kolejność jest dowolna i często wynika z planowanego efektu. Jeśli chcecie po prostu wypełnić kolorową plamę wzorem lub wzorami, oczywiste jest, że najpierw trzeba malować.

Połączenie klitorii z rooibosem to również dobry pomysł i różne możliwości. 



Jak widzicie na umieszczonych przykładach, te naturalne barwniki dają wiele możliwości, które można wykorzystać zarówno w klasycznej metodzie Zentangle, jak i w technikach zbliżonych. A tak naprawdę wszędzie tam, gdzie Twórczy i kreatywny umysł zechce, a strona techniczna na to pozwala. 

Smacznego malowania, Deni

Komentarze

  1. Niewątpliwie działają na wyobraźnię. Zarówno kreska jak i barwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne prace i ciekawa metoda :) Sama uwielbiam rysować tuszem (cały komiks tak tworzę ;) ) więc tym bardziej z ogromnym zainteresowanie przeczytałam Twój wpis. O istnieniu klitorii nawet nie wiedziałam, zawsze używałam czarnej herbaty więc tym bardziej dzięki za informację <3
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze świetne prace :)
    Ja to mam jednak pytanie z innej beczki - czy ta niebieska herbatka jest smaczna ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobno zdrowa, a smak? Mnie nie zachwyca. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz.ツ
Mam nadzieję, że mój wpis był pomocny. Jeśli Twój komentarz będzie wymagał odpowiedzi, postaram się to zrobić jak najszybciej. A może chcesz poczytać coś innego? Na blogu jest cała masa materiałów.

Popularne posty z tego bloga

Zrób sobie notes - darmowe wzory kartek

Co to jest Zentangle?

Jak zrobić zakładkę do książki krok po kroku