Posty

Rysowanie ręką niedominującą

Obraz
Dzisiaj mam propozycję zarówno dla osób dotkniętych chorobą Parkinsona jaki całkiem zdrowych, lubiących małe wyzwania. Szczególnie teraz, kiedy są wakacje, urlopowe wyjazdy, a pogoda nie zawsze dopisuje. Warto poświęcić chwilkę i spróbować nieco innego rysowania, bądź pisania. Przecież nie każdy lubi rysować. Zdecydowanie polecam rysowanie borykającym się z chorobą Parkinsona. Nie pisanie, a właśnie rysowanie. Najzwyklejsze bazgranie, bo nie chodzi przecież o dzieła sztuki a o coś znacznie cenniejszego - nasze samopoczucie i nawet nasz sprawność.  Nie posiadam żadnego wyksztalcenia związanego z arteterapią, ale mam chorobę Parkinsona, która z każdym kolejnym rokiem uczy mnie czegoś nowego. Kiedy zaczęłam na własna rękę ćwiczyć odbijanie piłeczki do tenisa stołowego, ale w wersji jednoosobowej, czyli ping-pong ma sznurku, szybko doszłam do wniosku, że warto robić to zarówno prawą jak lewą ręką. Bywa, że biorę rakietki do obu rąk i odbijam naprzemiennie.  Rysuję i maluje od zawsze, pomyś

Literackie karty ATC

Obraz
Tak jak zapowiadałam wcześniej, pojawiają się kolejne karty ATC. Ponieważ ostatnio w miniaturach pojawiały się książki w dużych ilościach, nie mogło ich zabraknąć również na kartach ATC.  Poniższe dwa przykłady jak najbardziej nawiązują do miniatur, bo poza książkami jest popękana ściana z widocznymi cegłami, a to dość często pojawia się w moim mini świecie. Czy jest jakiś powód? Być może.  Te dwie pozycje literatury niekoniecznie musicie rozpoznawać. Myślę jednak że bez problemu rozpoznacie pisarzy, którym dedykowane zostały kolejne trzy karty.  Czy planuję kolejne literackie karty ATC? Moja odpowiedź jest podobna do większość w ostatnim czasie - nie wiem. :) W ostatnich dniach intensywnie wykorzystuję do pracy moją lewą rękę, ale o tym napiszę na blogu za jakiś czas. Już teraz możecie podglądać moje działania na Instagramie, a czasem w bocznym menu bloga. Swoją drogą to chyba jest całkiem dobry pomysł wykorzystać Twittera do krótkich informacji, czy mikro wpisów, które widoczne są na

Teraźniejszość i powrót do przeszłości

Obraz
Od jakiegoś czasu przymierzam się do napisania kolejnego wpisu, bo przecież  stale coś tworzę, maluję, rysuję czy lepię. Jednak z tym pisaniem nie jest tak łatwo jak miało to miejsce jakiś miesiąc temu i wcześniej. Kiedy jednak czytam Wasze komentarze, odnośnie mojego miejsca w sieci, znajduję osoby, które zdecydowanie bardziej preferują blog niż Facebooka czy inne serwisy społecznościowe,  poczuwam się do tego, aby przygotować nowy wpis. Właśnie siedzę sobie przy komputerze,  popijam smaczną zieloną herbatę,  mam włączony mikrofon i...  jak zapewne się domyślasz, dyktuję dzisiejszy wpis. Może lepiej byłoby zostawić w formie mówionej, czyli tak zwanego podcastu? Zapewne dla wielu czytelników byłaby to wygodniejsza forma,  ja jednak pozostawię formę pisaną, ponieważ nagrywanie podcastów też wymaga pewnych umiejętności, dotyczących mowy.  A właściwie wymowy. Poza tym miałabym do usuwania bardzo, bardzo dużo przerw, bo do gaduł nie należę. Pan p. swoimi działaniami skutecznie mnie zniechę

Ostateczna decyzja

Obraz
Ponieważ ten blog jest dla mnie numerem jeden, dlatego postanowiłam napisać właśnie na nim o swojej ostatecznej i nieodwracalnej decyzji. Z końcem lipca nastąpi całkowity koniec moich stron na Facebooku. Nie mam już siły, a tym bardziej cierpliwości , do prowadzenie stron. Zwłaszcza w tym serwisie.  Wychodzę z założenia, że jak ktoś zechce zobaczyć co u mnie, co tam nowego rysuję lub lepię, to mnie znajdzie, bo nie jest to trudne. Podawanie wszystkiego na tacy dobre jest w restauracji, zwłaszcza jeśli kelner przystojny. Chociaż jak się teraz zastanawiam... mimo wszystko zawsze wolałam szwedzki stół niż obsługę kelnera. A to się świetnie przekłada na Facebooka, tam też obsługa jest wyłącznie  kelnerska.  Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że wszyscy (prawie) siedzą właśnie tam. Dlatego zostawiam profil osobisty i jedynie tam będą pojawiać się czasem newsy. Wszystkie w jednym miejscu i niekoniecznie regularnie. Dlatego jeśli masz konto na FB i chcesz nadal czytać tam co u mnie nowego, zap

Kocia parka

Obraz
Najpierw były kocie oczy, rysowane odręcznie, później koty cyfrowe, czas na połączenie rysunku odręcznego z drobną obróbką komputerową. Nie pierwszy już raz poddaję cyfrowej obróbce swoje rysunki, efekty bywają ciekawe. Zaletą sztuki cyfrowej jest oszczędność papieru i wszelkich pisaków, plus inne drobne zalety, o których nie będę pisać, żeby nie zanudzać. Tak właśnie, z połączenia różnych technik, powstała parka kotów.  Czas pokazać je nieco dokładniej.  Temat kotów pojawia się teraz w mojej twórczości nie bez powodu. Nasza kotka w dalszym ciągu wymaga stałej opieki medycznej. Już mieliśmy nadzieję, że wszystko ułoży się pomyślnie, to znowu coś wyskoczyło. Mam nadzieję, że jeszcze trochę z nami będzie.  Wszystkiego dobrego, Deni

Cyfrowe koty

Obraz
Od czasu do czasu sięgam po elektroniczny pisak i mini (bardzo stary) tablet Wacom. Sama dziwie się, że to jeszcze działa, ale dobrze, bo jednak rysowanie myszą nie należy do łatwych zadań. Będąc ostatnio w temacie kotów, w ramach zmiany techniki i odskoczni od cienkopisów, rysuję czasem ich cyfrowe wersje.  Różne wersje, kolory, techniki.. różne plany... A co będzie, czas pokaże.  Istnieje możliwość zakupu pliku cyfrowego do samodzielnego wydruku (lub otrzymania go w podziękowaniu za odpowiednią kawę, co preferuję). Pozdrawiam kociarzy, Deni

Kocie oczy

Obraz
Tak się ostatnio składa, że na moim biurku powstają kocie oczy. Te mają szczególnie dużo wspólnego z tajemnicami czy nawet magią, bo przecież takie właśnie są koty. Lubię zwierzęta, a szczególnie koty, więc nie ma się czemu dziwić, że takie właśnie powstają rysunki. Poza tym, ostatnio nasza Luna chorowała, była operowana, więc tym bardziej był to bodziec do twórczego działania.  Dzisiaj kilka przykładów, bo trudno by było pokazać tu wszystkie. Zainteresowanych, jak zawsze, odsyłam na Instagram . Jeśli chcesz narysować samodzielnie kocie oko, Zapraszam na krótką lekcję, w której pokazuję jak narysować złote oko . Jeśli chcesz aby było bardziej kocie, wystarczy zmienić kształt źrenicy. Spora część kocich oczu powstaje w ramach terapii sztuką   i są to mniejsze obrazki, najczęściej formatu A5. Jednak niektóre z prac tworzę na nieco większych formatach. A teraz koci tryptyk, nieco dokładniej.  Wszystkiego dobrego, Deni