Posty

Jak zrobić mozaikę w stylu Zentangle?

Obraz
Zagłębiając się coraz bardziej w technikę rysowania, nazywaną Zentangle, warto pomyśleć o pewnych zmianach, nowych pomysłach czy też innych materiałach. Ma to spore znaczenie, zwłaszcza wtedy, kiedy rysowanie na płytkach zaczyna nas nieco nudzić. 

Prawda jest taka, że pomimo ogromnej, wręcz nieskończonej ilości wzorów, może przyjść taka chwila, kiedy myślimy... już mi się nie chce rysować. Stale te kwadraty, których mam już cały karton i nic z tego nie mam.


Po pierwsze, czas spędzony na rysowaniu nie jest czasem straconym. Wielokrotnie pisałam o zaletach rysowania Zentangle lub czegoś podobnego, dzisiaj nie będę tego powtarzać. Po drugie - jeśli wciągnęła Was ta technika twórczej relaksacji, poczuliście już na własnej skórze jej zalety i stała się Waszą pasją - nie ma mowy o nudzie!
Zentangle nieco inaczej, czyli oryginalne mozaiki Jeśli macie w domu małą kolekcję płytek Zentangle, spróbujcie kilka z nich ułożyć w mozaikę. Możecie wybrać kilka płytek z jednym, powtarzającym się wzorem…

Jak połączyć sześć płytek Zentangle?

Obraz
Ostatnio na Facebook'u sporo było o zakładkach do książek. Szczególnie starałam się przypominać wcześniejsze wpisy, aby podrzucić fanom kilka inspiracji na czas przymusowo spędzany w domu. 

Dzisiaj coś innego, ale w dalszym ciągu związanego z Zentangle. Propozycja dla osób lubiących rysować i przy okazji komponować, układać... czy też ciąć na kawałki. Oczywiście tematu zakładek nie porzucam, bo zawsze sprawia mi wielką przyjemność.



Tym razem na arkuszu papieru akwarelowego, nieco mniejszym od A4, czyli odpowiadającym sześciu kwadratom o boku 9 x 9 cm, narysowałam jeden element wspólny. A ponieważ akurat czytałam piękną powieść Diane Setterfield "Była sobie rzeka", powstała właśnie... rzeka. W zasadzie tylko niewielki zarys jej brzegów. I na tym skończyło się podobieństwo. A książkę zdecydowanie polecam!


Arkusz został pocięty na sześć równych części.


Pozostało każdy z kwadratów uzupełnić wzorami Zentangle.


Podczas rysowania kolejnych elementów już nic nie kojarzyło mi się…

Nowe zakładki do książek

Obraz
Rysowanie na kwadratowych kartonikach wzorów Zentangle sprawia mi wiele przyjemności. Pozwala choć na chwilę zapomnieć o trwającym na świecie koszmarze. Nie wiem jak Wy, ale ja faktycznie nie wystawiam nosa z domu. A skoro siedzę... coś robić trzeba.

Na ścianach nie ma już zbyt wiele miejsca na nowe obrazy czy grafiki. Wygląda na to, że zostają zakładki do książek. W końcu uwielbiam czytać! Hmm...no tak, głównie ebooki. ;)

Z własnego doświadczenia wiem jednak, że każda z osób, której podarowałam zakładkę, ogromnie się cieszy, a w takim momencie ja również bardzo się cieszę! Dlaczego więc nie zrobić małej przyjemności komuś a przy okazji sobie? Sobie to nawet podwójnie, bo rysowanie jest tak samo przyjemne jak dawanie. Tylko proszę, nie bombardujcie mnie teraz prośbami o zakładki! Ich ilość jest jednak limitowana, a obdarowanych.... wybieram sama. Ostatnio na Facebook'u publikuję sporo zakładkowych podpowiedzi.

Dwukolorowe zakładki do książek Swego czasu wspominałam na blogu o łącz…

Rysunkowy relaks dla każdego

Obraz
Skoro aktualna sytuacja wymaga od nas zostania w domu, możemy zrobić coś, na co wcześniej nie było czasu, ani być może chęci. Zrobić coś dla siebie. Moim zdaniem warto, a poza tym może okazać się to dobrą zabawą. 

Rysowanie, czy to typowe bazgranie (doodling), czy też nieco odmienne, choć bardzo podobne Zentangle, to czas relaksu, który warto sobie zafundować. Zafundować? Nie, nic nie trzeba przecież kupować. Wszystko znajdziecie w domu, więc nawet nie trzeba wychodzić do sklepu.


Pomysł nie jest nowy (dla mnie) ani też wyjątkowo oryginalny. Widywałam takie propozycje na wielu blogach, tym razem, biorąc pod uwagę sytuację, postanowiłam polskim internautom nieco go przybliżyć.
Co jest potrzebne do prostego ćwiczenia w stylu Zentangle? Niewiele. Kartka papieru, lepiej jeśli będzie z bloku technicznego bądź rysunkowego, ale może być też papier do drukarki. Do tego dowolne cienkopisy, mazaki, czy nawet długopis, plus coś okrągłego (mały talerzyk, szeroka rolka po samoprzylepnej/naprawczej …

Uważność w fotografii

Obraz
Aktualna sytuacja zmusza nas wszystkich do spędzania czasu w domu i jest to na pewno najbezpieczniejsze. Nie rozumiem ludzkiej głupoty słysząc o, mimo wszystko, organizowanych spotkaniach towarzyskich, niepotrzebnym łażeniu po galeriach handlowych, nie wspominając już o beztroskim opuszczaniu kwarantanny. A skoro już spędzamy czas w domu, czymś trzeba się zająć, bo oglądanie na okrągło wiadomości, też nie jest najlepszym pomysłem. 

Teraz możesz mieć czas na ćwiczenie uważności. Czas na zauważenie piękna wokół siebie, rzeczy małych, ukrytych, czy wręcz przeciwnie, bardzo widocznych. Może warto, choć od czasu do czasu, bardziej skupić uwagę, spojrzeć głębiej, inaczej. Spojrzeć z wdzięcznością na to, co nas otacza.

Wspominałam już wcześniej o praktykowaniu uważności podczas rysowania Zentangle. Więcej na ten temat przeczytasz we wpisie "Uważność z Zentangle". Zdaję sobie jednak sprawę, że pomimo moich zapewnień o braku konieczności jakiegokolwiek talentu rysunkowego do rozpoczęc…

Podsumowanie wyzwania rysunkowego

Obraz
Niewielkie wyzwanie rysunkowe "Polskie miasta w Zentangle" dobiega końca. To tylko dziesięć tygodni, dziesięć niewielkich rysunków, a jednak dających satysfakcję. Zaczyna się od dziesięciu, kto wie ile będzie następnych?

Nie, nie planuję kontynuowania serii z polskimi miastami, choć jest wiele ciekawych, godnych zauważenia i tym bardziej kojarzących się z czymś tam. Oczywiście jeżeli ktokolwiek miałby na to ochotę, tym bardziej zachęcam. Mogło by być ciekawie obejrzeć mapę Polski z rozmieszczonymi na niej tanglami. Kto wie, może ktoś temat podchwyci?


Podsumowanie wyzwania rysunkowego W wyzwaniu "Polskie miasta w Zentangle" nie trzeba było robić zbyt wiele, ani też zbyt długo. Jednak już te dziesięć tygodni sprawiało, że wpadało się w pewien rytm. Chyba wszystkie wyzwania, a już szczególnie "projekty 365", uczą pewnej systematyczności. Z czasem okazuje się, że wbrew własnej opinii o braku czasu, nagle jakoś on się znajduje. Poważnie!

Pozwólcie, że przypomn…

Jak zrobić odświeżacz powietrza w 5 minut

Obraz
Bardzo lubię temat aromatoterapii, nie tylko w kontekście właściwości leczniczych. Olejki eteryczne to również przyjemne doznania zapachowe, a stąd już krótka droga do domowych odświeżaczy powietrza. 

Wcześniej pisałam o innych wersjach odświeżaczy, był żelowy oraz szklany z rattanowymi patyczkami. Tym razem proponuję Wam kolejne dwa ekspresowe rozwiązania domowe, żeby nie powiedzieć kuchenne.

Himalajski odświeżacz powietrza Jeśli macie w swojej kuchni sól himalajską, najlepiej gruboziarnistą, w zasadzie macie już wszystko co potrzebne. Oczywiście poza samymi olejkami, ale to chyba oczywiste. Do tego przyda się jeszcze mała  miseczka.

Wykonanie jest banalnie proste. Do miseczki wsypujecie garstkę soli, po czym skrapiacie ją olejkiem lub mieszanką, delikatnie całość mieszacie i... gotowe! To  ile kropki olejków dodawać zależy od Waszych preferencji. Na początek proponuję 10 kropli, zawsze możecie dodać więcej.


Z czasem olejki odparowują, jedne szybciej, drugie wolniej. Co jakiś czas ko…