Przejdź do głównej zawartości

Posty

Cyfrowe koty

Od czasu do czasu sięgam po elektroniczny pisak i mini (bardzo stary) tablet Wacom. Sama dziwie się, że to jeszcze działa, ale dobrze, bo jednak rysowanie myszą nie należy do łatwych zadań. Będąc ostatnio w temacie kotów, w ramach zmiany techniki i odskoczni od cienkopisów, rysuję czasem ich cyfrowe wersje.  Różne wersje, kolory, techniki.. różne plany... A co będzie, czas pokaże.  Istnieje możliwość zakupu pliku cyfrowego do samodzielnego wydruku (lub otrzymania go w podziękowaniu za odpowiednią kawę, co preferuję). Pozdrawiam kociarzy, Deni
Najnowsze posty

Kocie oczy

Tak się ostatnio składa, że na moim biurku powstają kocie oczy. Te mają szczególnie dużo wspólnego z tajemnicami czy nawet magią, bo przecież takie właśnie są koty. Lubię zwierzęta, a szczególnie koty, więc nie ma się czemu dziwić, że takie właśnie powstają rysunki. Poza tym, ostatnio nasza Luna chorowała, była operowana, więc tym bardziej był to bodziec do twórczego działania.  Dzisiaj kilka przykładów, bo trudno by było pokazać tu wszystkie. Zainteresowanych, jak zawsze, odsyłam na Instagram . Jeśli chcesz narysować samodzielnie kocie oko, Zapraszam na krótką lekcję, w której pokazuję jak narysować złote oko . Jeśli chcesz aby było bardziej kocie, wystarczy zmienić kształt źrenicy. Spora część kocich oczu powstaje w ramach terapii sztuką   i są to mniejsze obrazki, najczęściej formatu A5. Jednak niektóre z prac tworzę na nieco większych formatach. A teraz koci tryptyk, nieco dokładniej.  Wszystkiego dobrego, Deni

Miniatura zamknięta w książce

Powstała kolejna miniatura zamknięta między okładkami książki. Mogłabym dużo pisać na jej temat, ale chyba najlepiej będzie ją po prostu pokazać.  Całość wykonana, jak zawsze, głównie z papieru. Drewno oczywiście naturalne. Książka na krześle z moimi rysunkami i motywującymi cytatami. Z boku stoją kije do Nordic Walking. Jest piec, w którym właśnie ktoś rozpalił, aby podgrzać zimną już kawę. Ostygła bo ktoś tak bardzo zajął się montowaniem miniatury, że zapomniał o całym świecie. A co dopiero o kawie.  Jak widać na poniższym zdjęciu, wyłącznik oświetlenia paleniska został ukryty pod polanami drewna. Musiałam tak go sprytnie schować, bo kompletnie nie pasował mi do całości. Bateria również została ukryta, ale można ją bez problemu wymienić. Cały piec jest wyjmowany. Wystarczy przesunąć do góry fragment rury z uchwytem i wyjąć piec. Pod spodem znajduje się komora na baterię.  Całość ma wymiary: 130x155x50 mm.  Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez

Jak narysować magiczne oko

Wiem, że podobają się Wam moje ostatnie rysunki przypominające oczy. Obiecałam również nieco więcej porad, bo trudno mówić o dokładnych instrukcjach. Na tworzenie rozbudowanych i szczegółowych kursów to ja się nie piszę.  Dzisiaj możesz narysować magiczne oko samodzielnie. Masz dwie możliwości - narysować całość samodzielnie lub skorzystać z przygotowanego do wydruku tła. Trzeciej opcji - nie będę rysować - nie ma. Zaczynamy?  Jeśli wolisz rysować na przygotowanym tle (format A5) pobierz go i wydrukuj. Najlepiej jeśli weźmiesz nieco grubszy papier, na przykład kartkę z bloku technicznego. Pamiętaj też o ustawieniu dobrej jakości wydruku.  Jeśli jednak chcesz samodzielnie namalować kolory źrenicy, bardzo mnie to cieszy!  Czas na błyskawiczny instruktaż, którego celem jest tylko inspiracja.  No i jak Ci poszło? Pochwal się w komentarzu, daj namiary gdzie można obejrzeć. Inni na pewno też będą chcieli zobaczyć.  Udanego rysowania, Deni

Artystyczny dziennik w szkicowniku

Niedawno pisałam o dzienniku, który nazwałam Park Art Journal, przeznaczonym do arteterapii w chorobie Parkinsona i nie tylko. Tekst pojawił się na drugim blogu, tak na zachętę dla tych, którzy nie rysują, nie malują, ale czują taką potrzebę, co przy tej chorobie występuję dość często. Dzisiaj rozwinięcie tematu, jednak bardziej ze strony artystycznej, a w zasadzie praktycznej. Od czas do czasu lubię pojechać do Action, mają tam spory wybór materiałów plastycznych, dodatkowo w przystępnych cenach. Bywało, że pojechałam tam z zamiarem kupna czegoś innego i zawsze wychodziłam z farbami, pisakami, papierami lub czymś innym, nadającym się do twórczych działań. Jeśli  nie znacie tego sklepu to zachęcam do odwiedzenia.  Wracając do tematu Park Art Journala, to właśnie w Action nabyłam szkicownik formatu A5 z 2 rodzajami papieru: do akwareli i tuszy alkoholowych. Kartki do akwareli mają gramaturę 200 i nawet całkiem dobrze sprawdzają się podczas malowania. Oczywiście jak na szkicownik. Cena

Autoterapia sztuką - czy będzie nowa sekcja na blogu?

Nie wiem czy nie porywam się z przysłowiową motyką na słońce, ale spróbuję. W końcu jeśli coś nie pójdzie po mojej myśli, chyba wybaczycie? Nie będę ukrywać, że potrzebuję waszej motywacji, tak Twojej też. O tym jednak na końcu. Idąc za głosem Czytelników, sugerujących prowadzenie kursów, nawet odpłatnych, postanowiłam podjąć się wyzwania, tyle, że w wersji darmowej. Jeśli mogę komuś pomóc, robię to często bezinteresownie. Wiem, że wychodzę na tym kiepsko, ale co zrobić. Poza tym moje pierwsze spotkania z internetem były w czasach, kiedy wszystko było w nim darmowe. W przeciwieństwie do tego co mamy teraz.  Tak przy okazji, przypominam sobie jak oglądałam na Allegro obrazek w stylu neurografiki. Ceny nawet nie podaję, ale opis był.... he, nie wiem czy powinnam cytować? Opiszę w wielkim skrócie - magiczne dzieło dzięki któremu spadnie ci z nieba kilkadziesiąt tysięcy złotych i inne cuda wianki. Ja rozumiem i nie neguję terapeutycznego działania neurografiki, ale coś takiego??  No tak ro

Spojrzenie na świat

Kolejna seria, tym razem nieco inna. Zmieniają się, bo przecież trudno stale rysować to samo. Poza tym są inne powody i to nie tylko w temacie samych oczu. Teraz sobie oglądajcie, a na końcu, jeszcze kilka słów na ten temat.  Rysunki prezentowane na blogu najczęściej w pierwszej kolejności trafiają na Instagram. Tu wstawiam je głównie z myślą o osobach, które preferują klasyczne blogi. W sumie dobrze robią. ツNa Insta jestem dość aktywna, za to FB, jak dla mnie, może zniknąć z wirtualnej planety. Poza tym chyba pomału będę musiała przekonać się do pisma obrazkowego? Zawsze lubiłam pisać, niekoniecznie dobrze, ale ostatnio mam pod tym względem lenia.? Hmm... w zasadzie to nie całkiem tak, bo dużo zależy od tego, o czym mam pisać. Wracając jednak do pracy twórczej... zapewne niektórzy zauważyli, że sięgam po rożne metody, techniki itp. Dlatego, że tak bardzo chce się nauczyć czegoś nowego? Po części chyba tak, ale nie wiem czy nie jest to bardziej związane z chorobą. Rozmawiając z innymi