Posty

Kartki okolicznościowe inspirowane neurografiką

Obraz
Na blogu pokazywałam już kartki okolicznościowe z neurografikami w roli głównej. Może nie są one w stu procentach takie "neuro", ale od tego się zaczęło. Stop, też nie tak. Chyba powinnam napisać, że zaczęło się od Zentangle, ale jak się zastanowić, to początek twórczej pasji miał miejsce dużo, dużo wcześniej. Nawet nie chcę pisać ile lat temu. Ugrzęzłam w neurografikach na dobre, choć daleko jeszcze mam do takiego uzależnienia, jakim było i jest Zentangle. Czy neurografiki również będą królować na moim biurku tak długo? Na to pytanie nie znam odpowiedzi i nawet znać nie chcę.  Póki jest ładnie i ciepło, trzeba z tego korzystać. Rysowanie nie zając i jak będzie mniej rysunków, nic się nie stanie. To całkiem dobre ćwiczenie w przypadku parkinsonizmu, ale nie trzeba tego robić w ilościach hurtowych, spędzając z cienkopisem kilka godzin dziennie. Jeden mały rysunek, który będzie nadawał się do ozdobienia kartki okolicznościowej, to aż nadto ćwiczeń. Przyznaję jednak, że na jedny

Konkurs plastyczny

Obraz
Pozwólcie, że dzisiaj odrobinę się pochwalę. W konkursie plastycznym im. Zbigniewa Zubka pt. "Moje miejsce. Moja przestrzeń." , organizowanym przez Stowarzyszenie Artystyczne Faun-Art, zajęłam zaszczytne II miejsce.  Na konkurs przygotowałam pracę, która pokazuje mój świat, w ostatnich latach bardzo mocno naznaczony rysunkami inspirowanymi Zentangle. A nawet pewnego rodzaju życiowa ideologią, która towarzyszy tej metodzie. W gorszych, czy nazwijmy to trudniejszych momentach życia, rysowanie stanowi skuteczną odskocznię oraz bardzo przyjemny relaks. Jest również źródłem inspiracji do kolejnych prac, gdzie z czasem pojawia się coś więcej niż tylko proste wzorki Zentangle. Tak właśnie powstała "Plątanina", która co prawda ma elementy Zentangle, ale trudno ją uznać za klasyk.  Prawdę mówiąc nawet kiedy na rysunku nie ma już śladu Zentangle, to i tak gdzieś tam w głowie (może w podświadomości) ciągle jest. To taki efekt uboczny po narysowaniu setek tangli. Bardzo pozytyw

Zalety neurografii, moje doświadczenia

Obraz
Już od jakiegoś czasu chciałam napisać coś na temat moich doświadczeń, jakie daje mi rysowanie neurografik. Może nie mam wieloletniego doświadczenia, ani też szerokiej wiedzy (nie kończyłam żadnego kursu), za to mam cały stosik różnych neurografik i oczywiście całkiem subiektywne odczucia. Wiele lat doświadczeń z Zentangle też swoje robi. Na pierwszy rzut oka rysowanie zentanglowych wzorów ma niewiele wspólnego z neurografikami, ale to tylko powierzchowne wrażenie. W rzeczywistości obie metody mają wiele wspólnego. Zarówno Zentangle, jak neurografika, to twórczy relaks i terapia sztuką. Nie mam co do tego wątpliwości. Wracając jednak do samego procesu rysowania neurografik, postanowiłam w dużym skrócie wyliczyć największe zalety tej metody. Oczywiście to moje osobiste spostrzeżenia, a każdy może odbierać to inaczej. Po pierwsze uważność  Podczas rysowania neurografik jestem ja, papier i pisaki. Rysowanie jest bardzo intuicyjne i można by powiedzieć, że rysuję tam, gdzie chce ręka, a ni

Karty metaforyczne i skojarzeniowe

Obraz
Rysując kolejne neurografiki i wprowadzając kolejne drobne zmiany, na przykład format, zaczęłam myśleć o innym wykorzystaniu tych rysunków. To taki całkiem normalny efekt uboczny kreatywnego umysłu. Jeszcze kreatywnego, bo przecież latka lecą. Nie wiem jak to wygląda o Was, ale ja mam stanowczo za dużo pomysłów na minutę. I chyba się powtarzam, bo pewnie już to pisałam. Kolejne potwierdzenie słusznego wieku. Karty metaforyczne z neurografikami To właśnie karty metaforyczne skojarzyły mi się z neurografikami. A może odwrotnie? Przy czym miałam na myśli bardziej skojarzenia, dzięki którym kreatywność nabiera prędkości. Tak jakby mi było tego mało.  O kartach metaforycznych wykładu nie będzie, zainteresowanych odsyłam do netu. Napiszę tylko, że są wykorzystywane przez psychologów, trenerów, ale i artystów. Można nimi grać w towarzystwie, prowadzić zajęcia z dziećmi i tak dalej. Z tego co wiem, możliwości są ogromne. Słyszeliście o grze Dixit? W niej też są skojarzenia, tyle że bardziej do

Dzień niespodzianek

Obraz
Wczoraj był przyjemny dzień, który dodatkowo przyniósł mi wiele radości w postaci dwóch niespodzianek. A ja bardzo lubię niespodzianki, zwłaszcza takie piękne. Kiedy zajrzałam do skrzynki pocztowej od razu pojawił się na mojej twarzy uśmiech, bo znalazłam tam znacznie więcej niż reklamy okien. Swoją drogą jaka szkoda, że tradycyjne listy i kartki całkiem odchodzą w zapomnienie. Częste sprawdzanie skrzynki na listy, oczekiwanie.... miało to swój urok.  No ale do rzeczy. Przede wszystkim pragnę tu podziękować za niespodzianki i jednocześnie pochwalić się nimi. Pierwsza przesyłka od Moniki z uroczą kartką i przepięknymi zakładkami do książek. Widziałam już haftowane zakładki na blogu Moniki , ale powiem Wam, że w realu wyglądają jeszcze lepiej. Są cudne i ta misterna praca. Podziwiam i dziękuję Moniko. Zrobiłaś mi wyjątkową niespodziankę!  Druga przesyłka przyleciała z Francji od  @betylesurunfil . Tym razem w ramach wymiany kartami ATC. To również była dla mnie niespodzianka bo wymiana m

Ptaki z płytek Zentangle

Obraz
Niedawno wspominałam na blogu o tym jak można wykorzystać płytki Zentangle. Postanowiłam pokazać Wam jeszcze kolejne dwa przykłady, mogące przydać się każdemu, kto lubi drobne akcenty dekoracyjne, wykonane własnoręcznie. Ponieważ jest wiele takich dni, kiedy rysowanie sprawia mi ogromną trudność, coraz częściej zastanawiam się jak wykorzystać wcześniej wykonane rysunki. Poprzednio podawałam tylko pomysły na wykorzystanie płytek Zentangle, a dzisiaj dwie propozycje już bardziej konkretne, choć też bez instrukcji krok po kroku. Papierowe ptaki Te dwa drobne elementy dekoracyjne, do mieszkania bądź altanki na działce, są stosunkowo proste do wykonania, nawet jeśli nie miało się wcześniej doświadczenia z tego typu pracami. Do ich wykonania użyłam materiałów, które znalazłam w mojej "skrzyni skarbów". Zawsze staram się unikać  niepotrzebnych zakupów i wykorzystywać to, co jest w domu. Między innymi płytki Zentangle.  Przy wyborze drobiazgów pomagała mi oczywiście Luna. Ona uwielbi

Modyfikowanie bloga, a może poglądów?

Obraz
Ostatnio nieco częściej publikowałam wpisy na blogu, ale skoro pogoda wyraźnie się poprawia, może być tego mniej. Wszyscy mamy dość siedzenia w domu i nawet jeśli są problemy z chodzeniem, chce się wyjść. Kiedy stan zdrowia ma krzywą spadkową, co łączy się z obniżeniem sprawności, trzeba pewne rzeczy modyfikować, przystosowywać, przewidywać. Choćby tak banalne jak wyjście z domu, kiedy trzeba przewidzieć, że samo ubieranie się zajmuje już sporo więcej czasu. A ponieważ pisanie, jak wcześniej wspominałam, jest dla mnie pewnym elementem terapii, trzeba być może i tu coś zmieniać. Drastycznych zmian nie planuję. Głównie chodzi mi o treści i samo podejście do kwestii blogowania. Wspominałam już nie raz, że robię to dla przyjemności i dobrze się bawię, ale gdzieś tam w środku, zawsze jakiś zbyt ambitny "krasnal" siedzi i szepta do ucha -  pamiętaj o statystykach, poprawiaj blog pod kątem SEO, bądź aktywna na fanpage’u... Nie pytajcie dlaczego krasnal, bo nie wiem, ot skojarzenie.

10 pomysłów na wykorzystanie Zentangle

Obraz
Myślę, że każdy, kto pasjonacko zajmuje się jakąś artystyczną twórczością, zetkną się z pytaniem - po co to robisz ? Jeśli jest to twórczość, dzięki której powstaje coś konkretnego, namacalnego i wymagającego miejsca na przechowanie, pytania mogą się nasilać. W uporządkowanym do tej pory mieszkaniu, czy pokoju, zaczynają gromadzić się liczne dzieła, które dla osób postronnych nie zawsze są dziełami. Zresztą nawet sam artysta często nie zalicza ich do arcydzieł, czy nawet dzieł.  Sytuacja komplikuje się gdy malujemy duże obrazy olejne. Koszty są, o przechowywaniu dzieł (a jednak) nie wspominając. Wiem coś na ten temat bo sama malowałam, tyle że wtedy moje mieszkanie miało 180m. Przy 50 robi się problem, ale z pomocą przychodzi tu oczywiście Zentangle i kilka innych technik. Dla osób, które muszą... tak, tak, muszą... tworzyć, te nieco "mniejsze" techniki są niezwykle cenne.  Dlaczego muszą? Kto musi ten wie i rozumie. Kto nie musi... często, w myślach lub odważniej na głos, z