Przejdź do głównej zawartości

Zentangle - twórczy relaks dla każdego

O Zentangle® pisałam nie raz, pokazywałam przykłady, polecałam jako formę relaksu, przedstawiałam własne prasce inspirowane tą techniką rysunku. Dzisiaj napiszę nieco więcej o terapeutycznej, czy może relaksacyjnej, stronie rysowania powtarzalnych wzorów na małych kartonikach.


Jak już wiecie, ten rok nie jest dla mnie zbyt łaskawy, jeśli chodzi o zdrowie. Właśnie dlatego skupiłam się bardziej na małych kartonikach. Po pierwsze ręka jest jakaś jakby mniej sprawna i ciągnięcie długich, w miarę prostych linii lub łuków, sprawa mi trudność. Po drugie, sama na sobie doświadczyłam pozytywnego wpływu bazgrania na kartonikach. Nie może to być jednak duża praca, wymagająca wiele czasu i cierpliwości. Czyli klasyczne Zentangle®, z podstawowymi zasadami: używanie cienkopisów (długopisów), ołówka (do cieniowania), zakaz gumowania, oraz możliwość oglądania rysunku z każdej strony.

Przykłady klasycznego Zentangle®:

Kolejne przykłady to wmontowanie w obrazek cytatów. Obrazek po lewej absolutnie nie odpowiada wymogom klasycznego Zentangle®. Natomiast ten po prawej... sprawa dyskusyjna. W sumie poszczególne wyrazy czytać można patrząc na rysunek z każdej strony, stanowią one coś w rodzaju wzoru, więc chyba klasyk? A swoją drogą cytat piękny, tym, którzy mają problem z odczytaniem wstawiam całość:
  • "Wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem: możemy latać tylko wtedy, gdy obejmiemy drugiego człowieka." - Bruno Ferrero


Powiem Wam kochani, że kiedy dwa i pół miesiąca leżałam w szpitalu, widziałam tam wiele aniołów z jednym skrzydłem, powietrze bywało czasem aż gęste od... samotności.

Wracam jednak do terapii sztuką. Jeśli komuś nie podobają się czarno-białe obrazki, zawsze może dorzucić kolor, są to już jednak własne interpretacje Zentangle®.

Dlaczego napisałam, że jest to twórczy relaks dla każdego? Bo tak jest! Nie mam na myśli sztuki inspirowanej Zentangle®, jedynie rysowanie na małych kartonikach prostych wzorków, które tylko początkowo wydają się trudne i skomplikowane.

W Stanach (nie wiem czy jeszcze gdzieś indziej) odbywają się kursy, po których otrzymuje się status instruktora Zentangle® (Certified Zentangle Teacher). Tak przeszkoleni instruktorzy potrafią w bardzo prosty sposób wytłumaczyć o co w tym chodzi, jak się do tego zabierać, jak rysować (krok po kroku) poszczególne wzorki. Organizują spotkania terapeutyczno-relaksacyjne dla osób w każdym wieku i co ważne, bez żadnych zdolności plastycznych.

Co tu dużo pisać, kiedyś w szpitalu podeszła do mnie pacjentka, pochwaliła i stwierdziła, że nigdy by czegoś takiego nie narysowała. Przecież to można się pogubić, gdzie, jak, w którą stronę?

Wyjęłam zeszyt i tak na szybko pokazałam jak tworzy się jeden z wzorów. Na szczęście mam to jeszcze w domu, więc mogę wstawić zdjęcie.

1, 2, 3, 4 - oznaczają kolejne kroki. Kolorem czerwonym rysowałam kolejne etapy. Poniżej kilka interpretacji podstawowego wzoru. Prawda, że banalnie proste? Pacjentka też tak stwierdziła.

Myślę, że tą techniką powinni zainteresować się wszelcy terapeuci, szczególnie psychoterapeuci. Kto wie, może powolutku i do nas to dotrze? A póki co możecie próbować sami, są książki, o internecie nie wspominając. Możecie też zajrzeć na moją tablicę w Pinterest, znajdziecie tam bogaty zestaw wzorów, również z instrukcjami.

Podsumowując, Zentangle® to prosta technika relaksacji i nie tylko. O tym co jeszcze daje najlepiej wypowiedziałby się psycholog. Najlepszym dowodem na to, że pomaga, mogę być ja sama. Nie potrafiłam wziąć się do napisania kolejnego wpisu na blogu, odrzucało mnie od komputera(!). Wszystko co robiłam to rysowanie małych tangli, maksimum jeden dziennie. Dzisiaj, po bardzo długiej przerwie, udało mi napisać tekst, zrobić zdjęcia i wszystko opublikować. Dla mnie to na prawdę wielki sukces!

Pamiętajcie o najważniejszym, te rysunki robicie dla siebie, nie na wystawę w galerii sztuki. Rysujecie tak jak potraficie, chodzi tylko sam proces, efekt nie musi być artystyczny, rysunki nie muszą być staranne.

Komentarze

  1. Piękne te twoje rysunki czy raczej Zentangle , naprawdę piękne .

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby nie ten blog, nawet bym nie wiedziała, że istnieje coś takiego jak zentangle. Zainspirowała mnie Pani i sama często siadam z cienkopisem i się bawię. A puszka zentangle na herbatę mnie tak zauroczyła, że musiałam zrobić swoją! I mam na swoim koncie już trzy, a to nie koniec :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo! :) Życzę powodzenia w dalszej przygodzie z Zentangle. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki :) a kiedy ja zobaczę piękny tort z Zentangle? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie rysowanie :) proste geometryczne wzory :)

    OdpowiedzUsuń
  6. […] Nie obeszło się bez odrobiny akwareli, cienkopisów Sakura oraz drobnych elementów w stylu Zentangle. Swoją drogą Zentangle, jako technika relaksacyjna, dobrze się sprawdza, może będę musiała […]

    OdpowiedzUsuń
  7. […] Pisząc o Zentangle® mam na myśli jego klasyczną formę, czyli rysunek wykonany pisakiem na papierowym kwadracie. Zasady klasycznego Zentangle® przedstawiłam dokładniej we wpisie – Twórczy relaks dla każdego. […]

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Eko drukowanie, czyli barwienie papieru

Od czasu do czasu lubię eksperymentować z tłem do Zentangle. Bywały już akwarele, kredki akwarelowe, często na papierze pojawiała się herbata. Przyszła pora na coś nowego, czyli eko drukowanie (ecoprint), gdzie podstawowym surowcem barwiącym są rośliny.



Niedawno oglądałam na YT film pokazujący jak zabarwić tkaniny, wykorzystując liście, kwiaty. W zasadzie nie jest to tylko barwienie a drukowanie. Opisuję tu dwa eksperymenty z barwieniem kartoników do Zentangle, z użyciem różnych papierów, akwarelowego i z bloku technicznego.


Co jest potrzebne do eko drukowania?
papierroślinysznurek lub klipsy biurowedwie płytki drewniane lub metalowe, nieco większe od formatu papieruwodagarnekkamień Zebrane, świeże rośliny, należy zamoczyć w miseczce z wodą. Mokre łatwiej rozkłada się na papierze. Na jedną płytkę (metalową lub drewnianą) kładziemy kartonik, na nim układamy liście. Nakrywamy kolejnym kartonikiem i ponownie układamy rośliny. Czynność powtarzamy z wszystkimi kartonikami.


Na wierzchu kładzi…

Co to jest Zentangle?

Zapewne każdy z Was nie raz bazgrał po kartce papieru, ciągnąc plątaninę linii, tworząc geometryczne kształty, zawijańce i inne wzorki? Na przykład podczas rozmowy telefonicznej, na nudnym wykładzie itp. To kreatywne gryzmolenie, które zaczęło robić z Was artystów, to nie tylko sztuka. Czasem nawet nie zdawaliście sobie sprawy, że to też forma relaksu, chwilowego odstresowania się. A skoro tak jest, po kolorowankach dla dorosłych, kilka słów o... Zentangle®.


A cóż to takiego Zentangle®, skąd nazwa, kto to w pewnym sensie stworzył, bo przecież gryzmolimy wszyscy. Zentangle® to forma sztuki, rysunki składające się z prostych kształtów, wypełnionych deseniem. Tę technikę rysowania wprowadzili, do leczenia swoich pacjentów, Rick Roberts i Maria Thomas ze Stanów Zjednoczonych. Ponieważ jest to nie tylko art terapia, przyjemny sposób na relaks, ale również efektowna grafika, technika zyskała sobie popularność na całym świecie. Tworzy się nie tylko małe obrazki na kartce papieru, powstają też…

Inktober - rysunkowe wyzwanie

W 2009 roku Jake Parker zapoczątkował rysunkowe wyzwanie na jesienne dni. Akcja trwa co roku, przez cały październik, a podstawową zasadą jest rysowanie tuszem.  Stąd też nazwa Inktober.

Przyznaję, że o wyzwaniu dowiedziałam się dopiero dzisiaj, dzięki mniej lubianemu Facebookowi. A jednak na coś się przydaje. Celem wyzwania jest wzajemna motywacja do rysowania. Bo rysować warto!  Uczestnicy wyzwania pochodzą z całego świata.


Krótko o zasadach Inktober

Zabawa nie ma absolutnie nic wspólnego z posiadaniem talentu rysunkowego. Rysunki wykonywane są głównie tuszem (długopis, pisak, cienkopis). Co roku ustalane są tematy rysunków, na ten rok wygląda to następująco (niestety po angielsku):


Jeśli chcesz wziąć udział w zabawie musisz codziennie (albo i nie) publikować swój rysunek w mediach społecznościowych, oznaczając  go odpowiednimi hashtagami: #inktober #inktober2018.
Nie musisz rysować każdego dnia, ale skoro wyzwanie? Trzymanie się wyznaczonych tematów jest zalecane, ale na pewno nie ko…

Herbata w Zentangle®

We wcześniejszej notce pisałam o zastosowaniu akwareli w Zentangle®. Tym razem proponuję zastąpienie farby naparem z herbaty, efekty są na prawdę ciekawe, poza tym zazwyczaj każdy ma ją w domu. W tym przypadku nie jest istotny smak i aromat, do barwienia nadają się ekspresówki. 


Jak przygotować herbacianą farbę?

Przede wszystkim musisz zdecydować się jaką herbatę wybrać. Polecam głównie czarne, mają intensywny odcień. Świetny jest też rooibos, sama lubię go stosować w swoich pracach, co widać na zdjęciach. Piękny bursztynowo-czerwony kolor ładnie prezentuje się w połączeniu z białym papierem i czarnym tuszem.

Wygodne jest stosowanie herbat ekspresowych, nie ma potrzeby filtrowania naparu. A sam napar przygotujesz prawie tak samo jak herbatę do picia, wystarczy jedną lub dwie saszetki zaparzyć małą ilością wrzątku i odczekać. Jak długo? Najlepiej aż herbaciana farba całkiem ostygnie, albo jeszcze dłużej.

Proponuję trzy metody barwienia kartoników do Zentangle®.

Herbaciane kleksy - nanieś…

Herbaciane zakładki do książek

Zgodnie z obietnicą, przyszedł czas na herbaciane zakładki do książek. A może inaczej? Zakładki dla herbaciarzy?



Postanowiłam wykorzystać mocny napar herbaciany (prawie) jako barwnik tła. Ponieważ pisałam już wcześniej na ten temat, między innymi we wpisie "Herbata w Zentangle", nie będę powtarzać samego procesu barwienia. W tym przypadku odpowiednio przycięte kawałki  kartonu po prostu wykąpałam w naparze. Jak to często u mnie bywa, napar był z rooibosa.


W zależności od czasu kąpieli otrzymałam różne odcienie. A te fusy? Mogą pływać i nie muszą, pozostawione na papierze dają wyraźniejsze zacieki. Są one widoczne przy krótszym czasie moczenia, nie więcej niż minuta. Przy dłuższym czasie papier jest już tak nasączony, ze śladów po fusach praktycznie nie ma.


Po wysuszeniu i rozprostowaniu, papier wygląda tak:


Baza do zakładek jest, można dekorować, rysować, obklejać...

W moich zakładkach wykorzystałam wszystko to, co wpadło w rękę. Warto mieć w domu skrzynkę ze skarbami. Pozos…