Przejdź do głównej zawartości

Terapia Zentangle a prawa półkula mózgu

Od jakiegoś czasu, jak pewnie zdążyliście już zauważyć, fascynują  mnie nasze mózgi. Czytam co wpadnie w rękę, starając się dobierać dobrą literaturę na ten temat. Czytam, myślę, analizuję… czasem staram się pewne pomysły wdrożyć. Co to ma z Zentangle? Moim zdaniem całkiem sporo.

Niedawno skończyłam książkę Betty Edwards „Rysunek. Odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu”.  Rysowanie, mózg, a szczególnie prawa, ta bardziej artystyczna, półkula – coś dla mnie. Sięgając po książkę nie planowałam nauki rysunku jako kompletne beztalencie, bo trochę bazgrać chyba potrafię. Tu się pochwalę, kiedy zdawałam egzamin wstępny z rysunku, na wydziale architektury, po ogłoszeniu wyników znalazłam się (według przyznawanej punktacji) w pierwszej dziesiątce kandydatów. Nie oznacza to wcale, że rysuję teraz bardzo dobrze, było wiele lat przerwy, a ćwiczyć trzeba stale. Ćwiczyć, szlifować, dopracowywać, tworzyć swój styl i tak dalej.

W książce szukałam bardziej samego procesu rysowania i jego odbicia w funkcjonowaniu mózgu.  Znalazłam wiele ciekawych informacji i uważam, że każdy kto nie potrafi rysować (a przynajmniej tak twierdzi), może, dzięki podanym tam ćwiczeniom, spróbować. A warto bo rysowanie to na prawdę duża przyjemność. Oczywiście w książce cały czas mowa jest o rysunku realistycznym, to warto zaznaczyć.

Jeśli spodziewacie się, że znajdziecie w niej rady, jak trzymać ołówek, jak narysować kota, zaczynając od nakreślenia elips, czyli  rysowania „krok po kroku”, to jesteście w błędzie. Takiej nauki rysunku szukajcie sobie w necie, na przykład na YT. W książce nie chodzi o samą technikę, a o proces twórczy, który zaczyna się w mózgu. W mózgu najczęściej zdominowanym przez lewą półkulę (LP), która tylko gada i gada, stale powtarza Ci, że nie potrafisz rysować, czasem, że nic nie potrafisz. A jeśli już podpowie Ci narysuj kota, to po skończeniu powie – ale z Ciebie oferma, jak ty rysujesz?!  Gadatliwa LP, w dodatku często nie daje zasnąć, i przesyła ci tysiąc myśli na minutę, a TY chcesz spać! Znacie to?

Twórcza jest prawa półkula (PP) tyle że często zagłuszana gadulstwem LP. Żeby tylko gadulstwem! Logiką, analityką, cyferkami, słowami… a co to ma do procesu twórczego? Ty rysujesz realistyczną dłoń, PP widzi linie ich grubość kształt, dostrzega łuki, kąty ich nachylenia. LP dostrzega palec, paznokieć, czyli nazywa (słowami) poszczególne fragmenty. Znowu gada. Jak to wyłączyć? Nie ma na głowie małego przełącznika. A szkoda, bo aktywując PP, a przy tym wyciszając LP, czujemy się po prostu lepiej, zwłaszcza we wszelkich procesach twórczych.

W książce „Rysunek. Odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu” autorka podaje przykłady ćwiczeń, tłumaczy jak to wszystko działa w naszej głowie, a robi to świetnie, przy okazji dodając każdemu czytelnikowi więcej wiary w siebie. Polecam!

Tyle o książce, czas napisać kilka słów o Zentangle, w końcu nie bez powodu nazwa znalazła się w tytule wpisu. Czytając wspomnianą książkę, stało się dla mnie oczywiste, że klasyczne Zentangle to świetny sposób na zamknięcie buzi LP. Powtórzę, chodzi o klasyczne Zentangle, nie o rysunki inspirowane tą techniką (jak moje ostatnie). W skrócie – na kwadraciku tektury, papieru, rysujemy wzory, często powtarzalne, nie przedstawiające niczego konkretnego. Chodzi o to, aby LP nie miała jak tego nazywać. Ukończona bazgranina, no dobrze, niech będzie rysunek, można oglądać z każdej strony, nie ma góry czy dołu. Esy floresy, linie, kratki… co chcecie i jak potraficie. Oglądając w internecie takie kwadraty możecie mieć wrażenie, że to skomplikowane, ale tak nie jest. Skomplikowany deseń, po obejrzeniu tutorialu (pełno ich w sieci), staje się na prawdę banalny. Można też oczywiście tworzyć własne.

W wielu krajach organizowane są krótkie kursy i chyba nie ma osoby, która tego nie „chwyta”. Zentangle stosuje się z powodzeniem w psychoterapii, tyle, że nie u nas. Może kiedyś.

Poniżej kilka przykładów, wygrzebanych z moich pierwszych prób.


Możecie mi wierzyć, albo nie, ale podczas rysowania na małym kartoniku, kiedy włączałam sobie piosenki ulubionych wykonawców, traciłam je, kompletnie się wyłączałam i nie wiedziałam co było grane, a przede wszystkim śpiewane. Mało tego, czasem nie słyszałam, że ktoś do mnie coś mówi, a po głowie nie biegało tysiąc myśli na minutę. Był kartonik, cienkopis, wzorki i dobre, relaksujące samopoczucie.

  • „Kiedy słuchasz piosenki, lewa półkula przetwarza słowa, a prawa muzykę. Nie jest więc przypadkiem, że z łatwością uczymy się słów znanych piosenek. Nie potrzeba do tego żadnego wysiłku. Uczymy się bardzo szybko, ponieważ w ten proces zaangażowane są obie półkule oraz emocjonalny ośrodek mózgu w układzie limbicznym.” - Colin Rose

Podsumowując, jeśli chcesz spróbować swoich umiejętności w rysowaniu realistycznym, zacznij od książki „Rysunek. Odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu”. Jest bardzo prawdopodobne, że uda ci się narysować swój autoportret! Jeśli natomiast chcesz się wyciszyć, odstresować i uaktywnić bardziej PP, zacznij poznawać Zentangle. Nie spodziewaj się jednak, że uda ci się całkiem wyłączyć LP, obie półkule zawsze ze sobą współpracują i to też jest bardzo potrzebne. Zresztą nasze mózgi, pomimo coraz szerszych badań, dalej skrywają wiele tajemnic.

  • „Gdyby ludzki mózg był tak prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, bylibyśmy wtedy tak głupi, że nie zrozumielibyśmy go i tak.” - Jostein Gaarder

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Modyfikacja wzorów Zentangle

Jak pisałam wcześniej, wzorów Zentangle® jest mnóstwo. W tutorialach można znaleźć propozycje ich modyfikacji, czyli ich liczba jeszcze bardziej rośnie. Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że jest ich nieskończona ilość. Cóż to byłaby za sztuka z ograniczeniami?


Dzisiaj, na przykładzie jednego wzoru, pokażę jak można je modyfikować, dawać upust swojej wyobraźni, czyli tworzyć. Jest to tylko kilka wersji, każdy może wymyśłić ich znacznie więcej.

Zaczynam od jednego z moich ulubionych "Cadent", którego podstawowy tutorial znajdziemy na stronie pattern-collections.com
Tak wygląda w wersji podstawowej, na potrzeby bloga nieco powiększyłam wszystkie rysunki. Co możemy z nim zrobić? Na przykład dorysować wewnętrzne łuki. 
I kolejne linie, tworzące coś w rodzaju ramek, które można częściowo zaczernić.
Dla lepszego efektu można zastosować cieniowanie ołówkiem. 
A jak nam się spodoba, zamalować na czarno białe kółeczka.
Kolejna modyfikacja podstawowego wzoru to dodanie małych krese…

Akwarelowe Zentangle

O przygotowywaniu tła kartoników pod rysunki Zentangle pisałam już wcześniej. Dzisiaj kontynuuję temat, pokazując jak najprościej przygotować kolorowe podkłady.



Najlepiej wykorzystać papier akwarelowy o wysokiej gramaturze. Na kartce formatu A4 z powodzeniem mieści się sześć kwadratów. Najlepiej rozmieścić ja na środku, tak aby pozostały niewielkie marginesy na brzegach. Dzięki temu będzie można przykleić arkusz papieru do sztywnego podkładu, przy użyciu taśmy malarskiej. Zapobiegnie to nadmiernemu falowaniu papieru po zmoczeniu farbą.

Teraz pozostaje przygotować farby i pomalować nimi cały arkusz. Jak? Dowolnie, jak podpowiada wyobraźnia. Dodatkowo można niektóre pola skropić kilkoma kroplami spirytusu, co daje ciekawe efekty. O tym też pisałam we wpisie "Akwarela w Zentangle".


Kiedy pomalowany papier dobrze wyschnie nie pozostaje nic innego jak wycięcie kartoników i zabranie się za rysowanie. Powodzenia!


Wzory Zentangle

Dzisiaj skupię się na klasycznym Zentangle®, a dokładniej na wzorach. W internecie, na przykład na Pintereście, można znaleźć ich masę, ale czy wszystkie wzory mogą być zakwalifikowane do prawdziwej techniki Zentangle®, opracowanej przez Ricka Roberts i Marię Thomas?  Otóż nie. 


Założenie Zentangle® jest takie, aby rysunek nie był rysunkiem. Dziwne? Może to zbyt uproszczone stwierdzenie i na pewno trochę dziwne, ale właśnie o to chodzi, aby te małe dzieła nie przypominały niczego konkretnego, rozpoznawalnego czy naturalistycznego. Weźmy na przykład kwiaty, one są rozpoznawalne, nawet jeśli nie przypominają nam konkretnych gatunków.
Podobnie ma się rzecz z różnymi figurami, na przykład kształt serca wypełniony wzorem. Z tego co udało mi się przeczytać w internecie, to już też nie jest klasyczne Zentangle®. Fakt, sama stosuję rozpoznawalne formy czy elementy, ale to już jest tylko (a może aż) rysunek inspirowany techniką Zentangle®.

Na zdjęciu przykład najprostszej formy Zentangle®. Najp…

Herbata w Zentangle®

We wcześniejszej notce pisałam o zastosowaniu akwareli w Zentangle®. Tym razem proponuję zastąpienie farby naparem z herbaty, efekty są na prawdę ciekawe, poza tym zazwyczaj każdy ma ją w domu. W tym przypadku nie jest istotny smak i aromat, do barwienia nadają się ekspresówki. 


Jak przygotować herbacianą farbę?

Przede wszystkim musisz zdecydować się jaką herbatę wybrać. Polecam głównie czarne, mają intensywny odcień. Świetny jest też rooibos, sama lubię go stosować w swoich pracach, co widać na zdjęciach. Piękny bursztynowo-czerwony kolor ładnie prezentuje się w połączeniu z białym papierem i czarnym tuszem.

Wygodne jest stosowanie herbat ekspresowych, nie ma potrzeby filtrowania naparu. A sam napar przygotujesz prawie tak samo jak herbatę do picia, wystarczy jedną lub dwie saszetki zaparzyć małą ilością wrzątku i odczekać. Jak długo? Najlepiej aż herbaciana farba całkiem ostygnie, albo jeszcze dłużej.

Proponuję trzy metody barwienia kartoników do Zentangle®.

Herbaciane kleksy - nanieś…

Martwe morze

Dość często zdarza mi się, podczas rysowania, słuchać muzyki. Zazwyczaj ma to miejsce, kiedy rysuję na większym formacie. Małe tangle są same w sobie bodźcem i zewnętrznego raczej nie potrzebują. A może inaczej, staram się skupić na wzorach, nie myśleć o przekazie, bo nie o to w tym chodzi.

W czasach kiedy zajmowałam się malarstwem olejnym, zdarzało mi się malować obrazy do jakiegoś utworu muzycznego. Na przykład stworzyłam cały tryptyk do albumu grupy Pink Floyd "The Wall".
Niestety nie mogę tego pokazać bo zaraz po namalowaniu, cały tryptyk ruszył w świat, a zdjęcia jakie pozostały nie nadają się już do pokazania. Poza tym to już bardzo odległa historia.

Ostatnio, podczas słuchania mojej playlisty na Spotify, z ulubionymi piosenkami polskich wykonawców, zamyśliłam się słuchając utworu Budki Suflera "Martwe morze". Oczywiście nie pierwszy raz słuchałam tego utworu, ale tym razem powstał w mojej głowie pomysł na kolejny rysunek. Na pewno znacie "Martwe morze&q…