Przejdź do głównej zawartości

Dziwny jest ten świat

Dziwny jest ten świat... skoro konieczne jest tworzenie społecznych kampanii, takich jak "Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję", mającej na celu zwrócenie uwagi Polaków na problemy osób chorujących na depresję, których w naszym kraju żyje ok. półtora miliona.



Kampania prowadzona jest już od kilku lat, ma przełamywać nadal panujące stereotypy i walczyć ze stygmatyzacją osób chorych. W tym roku dotyczy seniorów. Są wśród nich przeciętni ludzi, ale i osoby, pozornie wydawać by się mogło, szczęśliwe, pełne energia i wigoru, znane i lubiane. Zaglądając na stronę kampanii, dowiecie się więcej na ten temat, a ja pozwolę sobie tylko na wstawienie pewnej statystyki.


Grupa wiekowa
Liczba osób, których zamachy samobójcze zakończyły się zgonem w 2015 r. (źródło: KGP)
60-64
754
65-69
417
70-74
226
75-79
199
80-84
142
85+
125
razem
1863

Mało, dużo? Sami oceńcie.

Taka sytuacja - spotykam znajomą (prawie), mówi do mnie - niech pani uważa na tego faceta bo on jest... i tu charakterystyczny ruch palcem po czole.

Inny przykład - znajoma, chora na schizofrenię i depresję, na pytanie jak zareagowali na informację o jej zaburzeniach psychicznych inni, czyli znajomi, sąsiedzi itp., odpowiedziała - niektórzy przechodzą na drugą stronę ulicy, idą wpatrzeni w płytki chodnikowe. A niech sobie te płytki oglądają, ona patrzy na świat, ludzi, drzewa, niebo. Poznałam wiele osób leczących się psychiatrycznie, widziałam wiele ludzkich cierpień, cierpień wywołanych samą chorobą ale i... niestety... przez innych ludzi.

Dlaczego o tym problemie wspominam? Bo sama walczę z depresją (podobno często  idzie w parze z boreliozą), nie wstydzę się o tym pisać, oczywiście wtedy, kiedy mam na to siłę, bo bywa różnie. Ale pisać, w moim przypadku, to za mało. Lubię rysować, jest to dla mnie rodzaj terapii, więc dlaczego nie poruszać tego tematu w rysunkach? Nie jestem pewna czy psycholodzy popieraliby (w ramach leczenia depresji), rysowanie dość smutnych obrazów (mam nadzieję, że nie tylko), ale... po pierwsze, w myśl przysłowia - "jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów", wolę rysować. Po drugie... rysowanie to pasja, która często zmusza mnie do wstania z fotela i zabrania się do czegokolwiek. Po trzecie... "czasami człowiek musi, inaczej się udusi".

Podjęłam już pierwsze próby, mam jakiś cel. Czy go osiągnę w takim zarysie, jak sobie to wyobrażam, nie wiem. Wiem natomiast, że to mnie mobilizuje. Fakt, że zazwyczaj mobilizacja przebiega w myślach, czyli rodzą się tam nowe pomysły, gorzej jest z sięgnięciem po papier i ołówek, ale zawsze to coś. Wszystkie rysunki prezentować będę w cyklu "Dziwny jest ten świat".  Pierwsze trzy zostały już umieszczone w Galerii 2, zapraszam.

Dlaczego akurat taki tytuł cyklu? Pomysł zrodził się w mojej głowie podczas słuchania piosenki pod tym tytułem, w wykonaniu Czesława Niemena, więc niech tak będzie. Swoją drogą tekst jest trochę adekwatny do wspomnianej wcześniej kampanii.

"Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
i mocno wierzę w to,
że ten świat
nie zginie nigdy dzięki nim.
Nie! Nie! Nie! Nie! Nie!
Nadszedł już czas,
najwyższy czas,
nienawiść zniszczyć w sobie."

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Eko drukowanie, czyli barwienie papieru

Od czasu do czasu lubię eksperymentować z tłem do Zentangle. Bywały już akwarele, kredki akwarelowe, często na papierze pojawiała się herbata. Przyszła pora na coś nowego, czyli eko drukowanie (ecoprint), gdzie podstawowym surowcem barwiącym są rośliny.



Niedawno oglądałam na YT film pokazujący jak zabarwić tkaniny, wykorzystując liście, kwiaty. W zasadzie nie jest to tylko barwienie a drukowanie. Opisuję tu dwa eksperymenty z barwieniem kartoników do Zentangle, z użyciem różnych papierów, akwarelowego i z bloku technicznego.


Co jest potrzebne do eko drukowania?
papierroślinysznurek lub klipsy biurowedwie płytki drewniane lub metalowe, nieco większe od formatu papieruwodagarnekkamień Zebrane, świeże rośliny, należy zamoczyć w miseczce z wodą. Mokre łatwiej rozkłada się na papierze. Na jedną płytkę (metalową lub drewnianą) kładziemy kartonik, na nim układamy liście. Nakrywamy kolejnym kartonikiem i ponownie układamy rośliny. Czynność powtarzamy z wszystkimi kartonikami.


Na wierzchu kładzi…

Co to jest Zentangle?

Zapewne każdy z Was nie raz bazgrał po kartce papieru, ciągnąc plątaninę linii, tworząc geometryczne kształty, zawijańce i inne wzorki? Na przykład podczas rozmowy telefonicznej, na nudnym wykładzie itp. To kreatywne gryzmolenie, które zaczęło robić z Was artystów, to nie tylko sztuka. Czasem nawet nie zdawaliście sobie sprawy, że to też forma relaksu, chwilowego odstresowania się. A skoro tak jest, po kolorowankach dla dorosłych, kilka słów o... Zentangle®.


A cóż to takiego Zentangle®, skąd nazwa, kto to w pewnym sensie stworzył, bo przecież gryzmolimy wszyscy. Zentangle® to forma sztuki, rysunki składające się z prostych kształtów, wypełnionych deseniem. Tę technikę rysowania wprowadzili, do leczenia swoich pacjentów, Rick Roberts i Maria Thomas ze Stanów Zjednoczonych. Ponieważ jest to nie tylko art terapia, przyjemny sposób na relaks, ale również efektowna grafika, technika zyskała sobie popularność na całym świecie. Tworzy się nie tylko małe obrazki na kartce papieru, powstają też…

Inktober - rysunkowe wyzwanie

W 2009 roku Jake Parker zapoczątkował rysunkowe wyzwanie na jesienne dni. Akcja trwa co roku, przez cały październik, a podstawową zasadą jest rysowanie tuszem.  Stąd też nazwa Inktober.

Przyznaję, że o wyzwaniu dowiedziałam się dopiero dzisiaj, dzięki mniej lubianemu Facebookowi. A jednak na coś się przydaje. Celem wyzwania jest wzajemna motywacja do rysowania. Bo rysować warto!  Uczestnicy wyzwania pochodzą z całego świata.


Krótko o zasadach Inktober

Zabawa nie ma absolutnie nic wspólnego z posiadaniem talentu rysunkowego. Rysunki wykonywane są głównie tuszem (długopis, pisak, cienkopis). Co roku ustalane są tematy rysunków, na ten rok wygląda to następująco (niestety po angielsku):


Jeśli chcesz wziąć udział w zabawie musisz codziennie (albo i nie) publikować swój rysunek w mediach społecznościowych, oznaczając  go odpowiednimi hashtagami: #inktober #inktober2018.
Nie musisz rysować każdego dnia, ale skoro wyzwanie? Trzymanie się wyznaczonych tematów jest zalecane, ale na pewno nie ko…

Herbata w Zentangle®

We wcześniejszej notce pisałam o zastosowaniu akwareli w Zentangle®. Tym razem proponuję zastąpienie farby naparem z herbaty, efekty są na prawdę ciekawe, poza tym zazwyczaj każdy ma ją w domu. W tym przypadku nie jest istotny smak i aromat, do barwienia nadają się ekspresówki. 


Jak przygotować herbacianą farbę?

Przede wszystkim musisz zdecydować się jaką herbatę wybrać. Polecam głównie czarne, mają intensywny odcień. Świetny jest też rooibos, sama lubię go stosować w swoich pracach, co widać na zdjęciach. Piękny bursztynowo-czerwony kolor ładnie prezentuje się w połączeniu z białym papierem i czarnym tuszem.

Wygodne jest stosowanie herbat ekspresowych, nie ma potrzeby filtrowania naparu. A sam napar przygotujesz prawie tak samo jak herbatę do picia, wystarczy jedną lub dwie saszetki zaparzyć małą ilością wrzątku i odczekać. Jak długo? Najlepiej aż herbaciana farba całkiem ostygnie, albo jeszcze dłużej.

Proponuję trzy metody barwienia kartoników do Zentangle®.

Herbaciane kleksy - nanieś…

Herbaciane zakładki do książek

Zgodnie z obietnicą, przyszedł czas na herbaciane zakładki do książek. A może inaczej? Zakładki dla herbaciarzy?



Postanowiłam wykorzystać mocny napar herbaciany (prawie) jako barwnik tła. Ponieważ pisałam już wcześniej na ten temat, między innymi we wpisie "Herbata w Zentangle", nie będę powtarzać samego procesu barwienia. W tym przypadku odpowiednio przycięte kawałki  kartonu po prostu wykąpałam w naparze. Jak to często u mnie bywa, napar był z rooibosa.


W zależności od czasu kąpieli otrzymałam różne odcienie. A te fusy? Mogą pływać i nie muszą, pozostawione na papierze dają wyraźniejsze zacieki. Są one widoczne przy krótszym czasie moczenia, nie więcej niż minuta. Przy dłuższym czasie papier jest już tak nasączony, ze śladów po fusach praktycznie nie ma.


Po wysuszeniu i rozprostowaniu, papier wygląda tak:


Baza do zakładek jest, można dekorować, rysować, obklejać...

W moich zakładkach wykorzystałam wszystko to, co wpadło w rękę. Warto mieć w domu skrzynkę ze skarbami. Pozos…