Przejdź do głównej zawartości

Akwarelowe mandale

Ostatnio, na moim biurku, pojawiły się mandale, które były nie tylko chwilą przyjemnego relaksu, ale i małym poligonem doświadczalnym. Testowałam nowe farby (w miejsce wcześniejszych kredek akwarelowych), medium do akwareli, cienkopisy inne niż Pigma Micron.

O samej idei rysowania mandali pisałam już wcześniej we wpisie "Relaks z mandalą". Warto spróbować, podobnie jak sztuki Zentangle. Obie techniki polecam dla relaksu, chwili pobycia tylko ze sobą, choć można tworzyć również w towarzystwie. Zależy co kto lubi.

Farby akwarelowe
Poprzednie rysunki kolorowałam przy użyciu kredek akwarelowych. Efekty nie zawsze mnie satysfakcjonowały, postanowiłam kupić akwarele w kostkach. Mały zestaw, zaledwie 16 kolorów, na moje potrzeby jest wystarczający. Ważniejsza jest jakość, nie ilość. Wcześniej nigdy nie malowałam akwarelami, wieki temu byłam fanką farb olejnych. Czas na zmiany.

Farby przetestowałam na mandali i jestem zadowolona z zakupu. Jak malowałam? Zapewne można to robić różnie i u mnie tak było. Jedną mandalę narysowałam z wszystkimi szczegółami, dopiero później pomalowałam ją farbami. Przykład poniżej:

Przy następnej mandali nieco odwróciłam kolejność. Najpierw bardzo ogólny zarys, następnie malowanie farbami tła i wreszcie dokładne rysowanie mandali.

Który efekt lepszy? Nie wiem, trudno mi to ocenić i zapewne będę stosować obie techniki, zależnie od pomysłu na kolejny rysunek.

Pisząc o farbach akwarelowych warto wspomnieć o bardzo przydatnym medium w postaci płynu maskującego. Kremowe mleczko nakłada się na papier w miejscach, które mają pozostać niezamalowane. Z płynu tworzy się gumowata powłoka, którą można później łatwo usunąć.

Przykład zastosowania płynu maskującego do akwareli (kropki)

Medium można nakładać na pomalowaną już powierzchnię i pomalować farbami drugą warstwę, otrzymując również ciekawe efekty. Warto się ze wspomnianym medium pobawić i eksperymentować. Należy jedynie pamiętać, żeby nie używać dobrego pędzla, można go zniszczyć. Przed użyciem płynu maskującego warto włosie pędzla nieco namydlić, a po użyciu jak najszybciej umyć.

Cienkopisy Micro-Line
To kolejne narzędzie pracy, które wpadło mi niedawno w ręce i przy okazji rysownia mandali postanowiłam je przetestować. W sumie dość zbliżone do cienkopisów firmy Sakura (Pigma Micron), tusz nie rozmywa się podczas malowania wodnymi farbami, ale... No właśnie, jest jedno ale. W momencie rysowania na papierze pomalowanym już farbami akwarelowymi czerń nie ma głębi, jest po prostu szara. Moim zdaniem to spory minus, pozostanę więc wierna japońskiej firmie Sakura. Co z Micro-Line produkowanych w Chinach? Wykorzystam je do rysunków czarno-białych.

Na koniec jeszcze jeden przydatny drobiazg, którego niewielkie użycie widać na ostatniej mandali (bardzo małe, białe akcenty). To żelowy długopis Sakura Gelly Roll, dzięki któremu można dodać do rysunku drobne akcenty w białym, bądź złotym lub srebrnym kolorze. Idealne do tworzenia kartek świątecznych, podpisywania zdjęć w albumach itp.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Modyfikacja wzorów Zentangle

Jak pisałam wcześniej, wzorów Zentangle® jest mnóstwo. W tutorialach można znaleźć propozycje ich modyfikacji, czyli ich liczba jeszcze bardziej rośnie. Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że jest ich nieskończona ilość. Cóż to byłaby za sztuka z ograniczeniami?


Dzisiaj, na przykładzie jednego wzoru, pokażę jak można je modyfikować, dawać upust swojej wyobraźni, czyli tworzyć. Jest to tylko kilka wersji, każdy może wymyśłić ich znacznie więcej.

Zaczynam od jednego z moich ulubionych "Cadent", którego podstawowy tutorial znajdziemy na stronie pattern-collections.com
Tak wygląda w wersji podstawowej, na potrzeby bloga nieco powiększyłam wszystkie rysunki. Co możemy z nim zrobić? Na przykład dorysować wewnętrzne łuki. 
I kolejne linie, tworzące coś w rodzaju ramek, które można częściowo zaczernić.
Dla lepszego efektu można zastosować cieniowanie ołówkiem. 
A jak nam się spodoba, zamalować na czarno białe kółeczka.
Kolejna modyfikacja podstawowego wzoru to dodanie małych krese…

Akwarelowe Zentangle

O przygotowywaniu tła kartoników pod rysunki Zentangle pisałam już wcześniej. Dzisiaj kontynuuję temat, pokazując jak najprościej przygotować kolorowe podkłady.



Najlepiej wykorzystać papier akwarelowy o wysokiej gramaturze. Na kartce formatu A4 z powodzeniem mieści się sześć kwadratów. Najlepiej rozmieścić ja na środku, tak aby pozostały niewielkie marginesy na brzegach. Dzięki temu będzie można przykleić arkusz papieru do sztywnego podkładu, przy użyciu taśmy malarskiej. Zapobiegnie to nadmiernemu falowaniu papieru po zmoczeniu farbą.

Teraz pozostaje przygotować farby i pomalować nimi cały arkusz. Jak? Dowolnie, jak podpowiada wyobraźnia. Dodatkowo można niektóre pola skropić kilkoma kroplami spirytusu, co daje ciekawe efekty. O tym też pisałam we wpisie "Akwarela w Zentangle".


Kiedy pomalowany papier dobrze wyschnie nie pozostaje nic innego jak wycięcie kartoników i zabranie się za rysowanie. Powodzenia!


Wzory Zentangle

Dzisiaj skupię się na klasycznym Zentangle®, a dokładniej na wzorach. W internecie, na przykład na Pintereście, można znaleźć ich masę, ale czy wszystkie wzory mogą być zakwalifikowane do prawdziwej techniki Zentangle®, opracowanej przez Ricka Roberts i Marię Thomas?  Otóż nie. 


Założenie Zentangle® jest takie, aby rysunek nie był rysunkiem. Dziwne? Może to zbyt uproszczone stwierdzenie i na pewno trochę dziwne, ale właśnie o to chodzi, aby te małe dzieła nie przypominały niczego konkretnego, rozpoznawalnego czy naturalistycznego. Weźmy na przykład kwiaty, one są rozpoznawalne, nawet jeśli nie przypominają nam konkretnych gatunków.
Podobnie ma się rzecz z różnymi figurami, na przykład kształt serca wypełniony wzorem. Z tego co udało mi się przeczytać w internecie, to już też nie jest klasyczne Zentangle®. Fakt, sama stosuję rozpoznawalne formy czy elementy, ale to już jest tylko (a może aż) rysunek inspirowany techniką Zentangle®.

Na zdjęciu przykład najprostszej formy Zentangle®. Najp…

Herbata w Zentangle®

We wcześniejszej notce pisałam o zastosowaniu akwareli w Zentangle®. Tym razem proponuję zastąpienie farby naparem z herbaty, efekty są na prawdę ciekawe, poza tym zazwyczaj każdy ma ją w domu. W tym przypadku nie jest istotny smak i aromat, do barwienia nadają się ekspresówki. 


Jak przygotować herbacianą farbę?

Przede wszystkim musisz zdecydować się jaką herbatę wybrać. Polecam głównie czarne, mają intensywny odcień. Świetny jest też rooibos, sama lubię go stosować w swoich pracach, co widać na zdjęciach. Piękny bursztynowo-czerwony kolor ładnie prezentuje się w połączeniu z białym papierem i czarnym tuszem.

Wygodne jest stosowanie herbat ekspresowych, nie ma potrzeby filtrowania naparu. A sam napar przygotujesz prawie tak samo jak herbatę do picia, wystarczy jedną lub dwie saszetki zaparzyć małą ilością wrzątku i odczekać. Jak długo? Najlepiej aż herbaciana farba całkiem ostygnie, albo jeszcze dłużej.

Proponuję trzy metody barwienia kartoników do Zentangle®.

Herbaciane kleksy - nanieś…

Martwe morze

Dość często zdarza mi się, podczas rysowania, słuchać muzyki. Zazwyczaj ma to miejsce, kiedy rysuję na większym formacie. Małe tangle są same w sobie bodźcem i zewnętrznego raczej nie potrzebują. A może inaczej, staram się skupić na wzorach, nie myśleć o przekazie, bo nie o to w tym chodzi.

W czasach kiedy zajmowałam się malarstwem olejnym, zdarzało mi się malować obrazy do jakiegoś utworu muzycznego. Na przykład stworzyłam cały tryptyk do albumu grupy Pink Floyd "The Wall".
Niestety nie mogę tego pokazać bo zaraz po namalowaniu, cały tryptyk ruszył w świat, a zdjęcia jakie pozostały nie nadają się już do pokazania. Poza tym to już bardzo odległa historia.

Ostatnio, podczas słuchania mojej playlisty na Spotify, z ulubionymi piosenkami polskich wykonawców, zamyśliłam się słuchając utworu Budki Suflera "Martwe morze". Oczywiście nie pierwszy raz słuchałam tego utworu, ale tym razem powstał w mojej głowie pomysł na kolejny rysunek. Na pewno znacie "Martwe morze&q…