Przejdź do głównej zawartości

Motyle

Herbaciany motyw w miniaturach zapewne jeszcze nie raz u mnie się pojawi, zwłaszcza, że pojedyncze elementy już powstają. Nawiasem mówiąc można je oglądać na Instagramie lub Facebooku. A w moim warsztaciku, prawdopodobnie z powodu ostatniej aury, pojawiły się motyle. Niektóre z nich wręcz magiczne, bo wyleciały prosto z książki. Inne towarzyszą komuś, kto postanowił napić się herbaty. No tak, jednak i tu jest herbata. ツ

Pierwsza miniatura powstała trochę nietypowo, bo najpierw pojawiła się zawartość a dopiero później szukałam jakiegoś pojemnika, w którym się zmieści. Od razu przestrzegam, jeśli będziesz robić miniaturę, zacznij od pojemnika. Efektem mojej kolejności pracy było znacznie obcięcie drzewka pomarańczowego. Początkowo było sporo wyższe, teraz jest odmianą niskopienną. 

Zrobiłam zdjęcie całej miniatury jeszcze przed zaniknięciem jej pod kloszem (z tworzywa). Trochę dokładniej widać tu szczegóły. 

I już pod kloszem, żeby motyle nie pouciekały. 


Zestaw herbaciany, który tu się pojawił, jest w skali mikro. Był to chyba najtrudniejszy dla mnie moment pracy w tej miniaturze. A może zbyt małe jeszcze doświadczenie. Po kilku próbach, powoli kształtuje się mój sposób na herbaciane naczynia i nie jest to ten, który tu widać.

Druga miniaturka powstała dlatego, że zostało mi kilka małych motyli. Dorobiłam jeszcze trochę większych, dodałam księgę, zielone podłoże i białe kamienie... zapakowałam do znalezionego w kuchni słoiczka. 




Widywałam już miniatury gdzie motyle były umieszczane na prętach. Nie tylko były do nich przyklejone jak do podpórek, ale i przebijane nimi. Nie powiem, żeby mi się to podobało, wiec postanowiłam uniknąć ostrych podpórek. Wygląda na to, że się udało bez kaleczenia skrzydeł. Skrzydła są z papieru, ale mimo wszystko powstaje takie dość negatywne odczucie na widok podziurawionych skrzydeł. 

A teraz... chyba czas na herbatę? 

Deni

Komentarze

  1. Motyle cudne, ale drzewko pomarańczowe, to dopiero coś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam za cierpliwość i precyzję. Cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko dziękuję :) za wpis i oczywiście fantastycznie smakującą kawę. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz.ツ
Mam nadzieję, że mój wpis był pomocny. Jeśli Twój komentarz będzie wymagał odpowiedzi, postaram się to zrobić jak najszybciej. A może chcesz poczytać coś innego? Na blogu jest cała masa materiałów.

Popularne posty z tego bloga

6 kroków w neurografice

We wcześniejszych wpisach dotyczących neurografiki wspominałam o tak zwanych sześciu krokach, w których powstają rysunki. Różnie one są wyjaśniane i interpretowane, a wszystko zależy od źródła. Oglądałam filmy na YT, czytałam opisy na różnych stronach, powoli wyrabiając sobie jako takie pojęcie i starając się wyciągnąć własne wnioski. Kierując się zebranymi  informacjami na temat neurografik stworzyłam interpretację metody sześciu kroków. Nie jest to trudne i warto spróbować. To co tu prezentuję jest tylko ogólnym zarysem a nie dokładnym szkoleniem. Metoda wydaje mi się interesująca, dlatego postanowiłam o niej trochę napisać. Nie jestem jednak certyfikowanym instruktorem, a jedynie artystką, która lubi poznawać nowe metody, a nawet z nimi eksperymentować.  Jak zacząć tworzyć neurografiki?  Przede wszystkim muszę tu podkreślić, że rysowanie neurografik nie wymaga nawet najmniejszych umiejętności rysowania czy malowania. Nie są też konieczne specjalne i drogie materiały. Wystarczy arku

Neurografika jako forma relaksu

Dzisiaj opowiem Wam jak przypadkiem wpadłam na pojęcie "neurografika" i dlaczego termin mnie zainteresował. Jako osoba, która często myśli rękami, dla której rysowanie jest pewną formą medytacji opartej na uważności, zwracam uwagę na wszystko, co może poprawić mi samopoczucie w ten właśnie sposób.  Niedawno buszując po Pintereście natknęłam się na pewien rysunek, który wywołał u mnie natychmiastowe skojarzenie. Patrząc na niego powiedziałam do siebie - o tak, to jest coś, czym powinnaś się zainteresować! Przecież, prędzej czy później, nie narysujesz prostej kreski, o kole nie wspominając. Tu należy się Wam wyjaśnienie, że wszystkie linie na wspomnianym rysunku wyglądały jakby artysta był nieźle "wcięty". Jednym słowem falowały na maksa. Czyli coś dla mnie, choć alkoholu nie piję od lat. I tak od jednego obrazka przeszłam do kolejnych, później trafiły się różne teksty. Pojawiło się pojęcie "neurografika" i ugrzęzłam w temacie, bo chciałam dowiedzieć się wię

Co to jest Zentangle?

Zapewne każdy z Was nie raz rysował po kartce papieru, ciągnąc plątaninę linii, tworząc geometryczne kształty, ludziki? To kreatywne rysowanie, które zaczęło robić z Was artystów, nazywane jest doodle. Natomiast Zentangle® to coś dużo więcej.  Co to jest Zentangle® i jak zacząć rysować? Żyjemy coraz szybciej, intensywniej, z nowymi technologiami, dostępem to wszelkich informacji, stałym kontaktem (online) ze znajomymi... Pomimo tego wiele osób czuje się przytłoczona natłokiem tego wszystkiego, czasem paradoksalnie wręcz odizolowana. W takich sytuacjach pomocna może być twórcza i kreatywna ekspresja, czyli atreterapia . Niezależnie od tego, czy tańczysz, szyjesz, grasz na instrumencie, malujesz, uprawiasz ogród, gotujesz czy bierzesz udział w jakimkolwiek twórczym procesie, poczujesz się lepiej. A cóż to takiego Zentangle®, skąd nazwa, kto to w pewnym sensie stworzył, bo przecież rysujemy wszyscy.  Zentangle® to forma sztuki, rysunki składające się z prostych kształ