Przejdź do głównej zawartości

Autoterapia sztuką - czy będzie nowa sekcja na blogu?

Nie wiem czy nie porywam się z przysłowiową motyką na słońce, ale spróbuję. W końcu jeśli coś nie pójdzie po mojej myśli, chyba wybaczycie? Nie będę ukrywać, że potrzebuję waszej motywacji, tak Twojej też. O tym jednak na końcu.

Idąc za głosem Czytelników, sugerujących prowadzenie kursów, nawet odpłatnych, postanowiłam podjąć się wyzwania, tyle, że w wersji darmowej. Jeśli mogę komuś pomóc, robię to często bezinteresownie. Wiem, że wychodzę na tym kiepsko, ale co zrobić. Poza tym moje pierwsze spotkania z internetem były w czasach, kiedy wszystko było w nim darmowe. W przeciwieństwie do tego co mamy teraz. 

Tak przy okazji, przypominam sobie jak oglądałam na Allegro obrazek w stylu neurografiki. Ceny nawet nie podaję, ale opis był.... he, nie wiem czy powinnam cytować? Opiszę w wielkim skrócie - magiczne dzieło dzięki któremu spadnie ci z nieba kilkadziesiąt tysięcy złotych i inne cuda wianki. Ja rozumiem i nie neguję terapeutycznego działania neurografiki, ale coś takiego?? 

No tak rozgadałam się jak nigdy w realu. A miałam pisać o nowości na blogu. Teraz jednak tak sobie myślę a po cholerę ci to? Znasz odpowiedź na to pytanie? Na co mi to? 

Dość dużą popularnością cieszyły się krótkie filmiki pokazujące jak powstają niektóre rysunki. Takie inspiracje z małymi podpowiedziami. Pisano do mnie, żebym robiła takich więcej. Hmm... nie jestem fanką filmików, ale próbowałam. Mimo wszystko wolę zdjęcia, które można sobie oglądać w dowolnym tempie. Na Instagramie już coś takiego pokazywałam. Zresztą możesz zobaczyć poniżej.

Doszłam jednak do wniosku, że na blogu lepsza byłaby prezentacja. I teraz tak się miotam, między Instgramem a innymi możliwościami. Prawdę mówiąc w chwili kiedy to piszę miota mną Parkinson bo nie bardzo potrafię usiedzieć. 

Obiecuję coś zacząć w temacie robić. Uważam, że terapia sztuką bardzo pomaga i to nie tylko w chorobie Parkinsona. Warto o tym pisać i popularyzować. U nas zdecydowanie za mało dzieje się w tym kierunku. Najczęściej liczy się głównie ciało. Czasem czytam, jak to funkcjonuje w innych krajach... ech co ja będę pisać, pomyślisz, że bajki opowiadam. U nas jest jak jest i najczęściej jeśli coś rusza to właśnie z inicjatywy samych chorych.

Dobrze, już kończę bo chyba dzisiaj mam dzień na narzekanie i zero optymizmu? Nie, chyba nie jest tak źle, bo wierzę, że uda mi się trochę takich mini lekcji zrobić i zarażać innych cudownym, twórczym relaksem. 

Jeśli   uważasz, że to, co planuję, ma sens, fajnie będzie jak mnie zmotywujesz, na przykład stawiając kawę. Dla Ciebie mały wydatek, dla mnie wielka pomoc. Biorąc pod uwagę, że tu za nic nie musisz płacić... ale to Twoja decyzja. Ja mogę jedynie z góry Ci podziękować. 

Serdecznie dziękuję też za wcześniejsze kawy. 

P.S. Moniko, ten apel na końcu nie był skierowany do Ciebie! :) 

Wszystkiego dobrego, Deni

Komentarze

  1. Kochana Danusiu, wiesz że jestem fanką Twoich rysunków ( szczególnie oczu, które są hipnotyzujące) i miniatur wszelakich, od scenek zaczynając na domkach na piku kończąc. Oczywiście namawiam całym serduchem byś pokazywała proces tworzenia tych grafik.Nawet jeśli sama nie popróbuję
    to niesamowicie się będzie oglądało.
    P.s. Ogromnie się cieszę, że mogę raz w miesiącu " spotkać" się z Tobą na kawie😉
    Pozdrawiam serdecznie. Monika

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz.ツ
Mam nadzieję, że mój wpis był pomocny. Jeśli Twój komentarz będzie wymagał odpowiedzi, postaram się to zrobić jak najszybciej. A może chcesz poczytać coś innego? Na blogu jest cała masa materiałów.

Popularne posty z tego bloga

6 kroków w neurografice

We wcześniejszych wpisach dotyczących neurografiki wspominałam o tak zwanych sześciu krokach, w których powstają rysunki. Różnie one są wyjaśniane i interpretowane, a wszystko zależy od źródła. Oglądałam filmy na YT, czytałam opisy na różnych stronach, powoli wyrabiając sobie jako takie pojęcie i starając się wyciągnąć własne wnioski. Kierując się zebranymi  informacjami na temat neurografik stworzyłam interpretację metody sześciu kroków. Nie jest to trudne i warto spróbować. To co tu prezentuję jest tylko ogólnym zarysem a nie dokładnym szkoleniem. Metoda wydaje mi się interesująca, dlatego postanowiłam o niej trochę napisać. Nie jestem jednak certyfikowanym instruktorem, a jedynie artystką, która lubi poznawać nowe metody, a nawet z nimi eksperymentować.  Jak zacząć tworzyć neurografiki?  Przede wszystkim muszę tu podkreślić, że rysowanie neurografik nie wymaga nawet najmniejszych umiejętności rysowania czy malowania. Nie są też konieczne specjalne i drogie materiały. Wystarczy arku

Neurografika jako forma relaksu

Dzisiaj opowiem Wam jak przypadkiem wpadłam na pojęcie "neurografika" i dlaczego termin mnie zainteresował. Jako osoba, która często myśli rękami, dla której rysowanie jest pewną formą medytacji opartej na uważności, zwracam uwagę na wszystko, co może poprawić mi samopoczucie w ten właśnie sposób.  Niedawno buszując po Pintereście natknęłam się na pewien rysunek, który wywołał u mnie natychmiastowe skojarzenie. Patrząc na niego powiedziałam do siebie - o tak, to jest coś, czym powinnaś się zainteresować! Przecież, prędzej czy później, nie narysujesz prostej kreski, o kole nie wspominając. Tu należy się Wam wyjaśnienie, że wszystkie linie na wspomnianym rysunku wyglądały jakby artysta był nieźle "wcięty". Jednym słowem falowały na maksa. Czyli coś dla mnie, choć alkoholu nie piję od lat. I tak od jednego obrazka przeszłam do kolejnych, później trafiły się różne teksty. Pojawiło się pojęcie "neurografika" i ugrzęzłam w temacie, bo chciałam dowiedzieć się wię

Co to jest Zentangle?

Zapewne każdy z Was nie raz rysował po kartce papieru, ciągnąc plątaninę linii, tworząc geometryczne kształty, ludziki? To kreatywne rysowanie, które zaczęło robić z Was artystów, nazywane jest doodle. Natomiast Zentangle® to coś dużo więcej.  Co to jest Zentangle® i jak zacząć rysować? Żyjemy coraz szybciej, intensywniej, z nowymi technologiami, dostępem to wszelkich informacji, stałym kontaktem (online) ze znajomymi... Pomimo tego wiele osób czuje się przytłoczona natłokiem tego wszystkiego, czasem paradoksalnie wręcz odizolowana. W takich sytuacjach pomocna może być twórcza i kreatywna ekspresja, czyli atreterapia . Niezależnie od tego, czy tańczysz, szyjesz, grasz na instrumencie, malujesz, uprawiasz ogród, gotujesz czy bierzesz udział w jakimkolwiek twórczym procesie, poczujesz się lepiej. A cóż to takiego Zentangle®, skąd nazwa, kto to w pewnym sensie stworzył, bo przecież rysujemy wszyscy.  Zentangle® to forma sztuki, rysunki składające się z prostych kształ