Przejdź do głównej zawartości

Jak zrobić puszkę na herbatę w stylu zendoodle?

Zaczynam wpadać w nałóg ozdabiania puszek na herbatę. Oczywiście ostatnio prym wiodą rysunki w stylu zentangle. A że, jak w każdym gospodarstwie domowym , puszki zawsze jakieś się pojawiają, dobrze jest je ponownie wykorzystać. Dzisiaj postaram się nieco dokładniej opisać cały proces, mam przecież coraz większe doświadczenie.


Co jest potrzebne do wykonania puszki?
  • puszka, najlepiej metalowa
  • dwustronnie klejąca taśma
  • brystol w dowolnym kolorze
  • nożyk introligatorski lub nożyczki
  • bezbarwny lakier, najlepiej wodny
  • pisaki, farby lub coś innego, czym będziemy rysować (u mnie cienkopisy Pigma Micron i złota kredka)

Starannie wyczyszczoną puszkę należy dokładnie wymierzyć, czyli wysokość ( nie całej puszki a jednie powierzchnia, która ma być oklejona) oraz obwód. Następnie rysujemy na brystolu prostokąt o odpowiednich wymiarach i wypełniamy rysunkiem. Gotową pracę wycinamy.

Puszkę oklejamy taśmą, najlepiej jest robić to w pionie, ewentualnie przycinając nożykiem nadmiary. Następnie odklejamy jeden z pasków taśmy (wygodniej jest robić to kolejno a nie wszystko na raz) i zaczynamy przyklejanie pasa brystolu. Tu trzeba najbardziej uważać, musimy zrobić to na prawdę bardzo prosto, najlepiej jest kierować się ewentualnymi nadrukami na puszce lub łączeniem blachy.


Dlaczego taśma a nie klej?

Wydaje mi się, że jest to wygodniejsze w praktyce. Poza tym, malując brystol wodnym lakierem musimy liczyć się z wybrzuszeniami papieru. W przypadku zastosowania taśmy nie trzeba się tym przejmować i pozwolić na całkowite wyschnięcie. Dalej pozostaną nierówności (malutkie bąble), te jednak można łatwo wygładzić, przyklejając ponownie papier do puszki. W tym celu wystarczy przez miękką szmatkę (filc itp.) gładzić ścianki,  mocno dociskając palcami. Jednym słowem puszka musi być dopieszczona! :)

Oklejona brystolem puszka już prezentuje się bardzo ładnie, prawdę mówiąc wolę ją w takiej formie. Na zdjęciu poniżej widoczna jest jeszcze bez lakieru.


Skoro jednak ma nam to służyć dłużej, warto zabezpieczyć bezbarwnym lakierem. Trzeba też pamiętać o tym, że po lakierze brystol będzie miał ciemniejszy odcień (zdjęcie poniżej). Sama korzystam z lakieru wodnego i przede wszystkim bezwonnego. Pewnie używając innego uniknęłabym wspomnianych bąbli, ale staram się wykorzystywać to, co mam w domu.


Inna wersja?

Można wykorzystać kolorową folię samoprzylepną i na niej narysować wzroki. Oczywiście muszą być do tego odpowiednie pisaki i nie ma mowy o cieniowaniu kredkami. Zamiast naklejania foli może być dobra farba i rysowanie po niej. Tu jednak dochodzi trudność kreślenia linii na owalnej puszce.

Ja jednak lubię fakturę papieru i raczej pozostanę przy swojej wersji. Jedyne co bym zmieniła to lakier, na całkiem matowy. Być może spróbuję też użyć papieru akwarelowego z delikatną teksturą, jest szansa, że będzie zdecydowanie mniej bąbli, choć, jak pisałam, da się z nimi skutecznie uporać.

A teraz czas na herbatę z nowej puszki! :) Wielka szkoda, że nie da się jeszcze pić jej wirtualnie, razem z przyjaciółmi, chętnie bym Was zaprosiła.

Komentarze

  1. Ciekawy pomysł. Muszę go wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. […] pozostała tuba aż się prosi o udekorowanie. Jak wykonać taką puszkę pisałam we wpisie „Jak zrobić puszkę na herbatę w stylu zendoodle?”, zapraszam do podejrzenia dokładnej […]

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Modyfikacja wzorów Zentangle

Jak pisałam wcześniej, wzorów Zentangle® jest mnóstwo. W tutorialach można znaleźć propozycje ich modyfikacji, czyli ich liczba jeszcze bardziej rośnie. Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że jest ich nieskończona ilość. Cóż to byłaby za sztuka z ograniczeniami?


Dzisiaj, na przykładzie jednego wzoru, pokażę jak można je modyfikować, dawać upust swojej wyobraźni, czyli tworzyć. Jest to tylko kilka wersji, każdy może wymyśłić ich znacznie więcej.

Zaczynam od jednego z moich ulubionych "Cadent", którego podstawowy tutorial znajdziemy na stronie pattern-collections.com
Tak wygląda w wersji podstawowej, na potrzeby bloga nieco powiększyłam wszystkie rysunki. Co możemy z nim zrobić? Na przykład dorysować wewnętrzne łuki. 
I kolejne linie, tworzące coś w rodzaju ramek, które można częściowo zaczernić.
Dla lepszego efektu można zastosować cieniowanie ołówkiem. 
A jak nam się spodoba, zamalować na czarno białe kółeczka.
Kolejna modyfikacja podstawowego wzoru to dodanie małych krese…

Akwarelowe Zentangle

O przygotowywaniu tła kartoników pod rysunki Zentangle pisałam już wcześniej. Dzisiaj kontynuuję temat, pokazując jak najprościej przygotować kolorowe podkłady.



Najlepiej wykorzystać papier akwarelowy o wysokiej gramaturze. Na kartce formatu A4 z powodzeniem mieści się sześć kwadratów. Najlepiej rozmieścić ja na środku, tak aby pozostały niewielkie marginesy na brzegach. Dzięki temu będzie można przykleić arkusz papieru do sztywnego podkładu, przy użyciu taśmy malarskiej. Zapobiegnie to nadmiernemu falowaniu papieru po zmoczeniu farbą.

Teraz pozostaje przygotować farby i pomalować nimi cały arkusz. Jak? Dowolnie, jak podpowiada wyobraźnia. Dodatkowo można niektóre pola skropić kilkoma kroplami spirytusu, co daje ciekawe efekty. O tym też pisałam we wpisie "Akwarela w Zentangle".


Kiedy pomalowany papier dobrze wyschnie nie pozostaje nic innego jak wycięcie kartoników i zabranie się za rysowanie. Powodzenia!


Wzory Zentangle

Dzisiaj skupię się na klasycznym Zentangle®, a dokładniej na wzorach. W internecie, na przykład na Pintereście, można znaleźć ich masę, ale czy wszystkie wzory mogą być zakwalifikowane do prawdziwej techniki Zentangle®, opracowanej przez Ricka Roberts i Marię Thomas?  Otóż nie. 


Założenie Zentangle® jest takie, aby rysunek nie był rysunkiem. Dziwne? Może to zbyt uproszczone stwierdzenie i na pewno trochę dziwne, ale właśnie o to chodzi, aby te małe dzieła nie przypominały niczego konkretnego, rozpoznawalnego czy naturalistycznego. Weźmy na przykład kwiaty, one są rozpoznawalne, nawet jeśli nie przypominają nam konkretnych gatunków.
Podobnie ma się rzecz z różnymi figurami, na przykład kształt serca wypełniony wzorem. Z tego co udało mi się przeczytać w internecie, to już też nie jest klasyczne Zentangle®. Fakt, sama stosuję rozpoznawalne formy czy elementy, ale to już jest tylko (a może aż) rysunek inspirowany techniką Zentangle®.

Na zdjęciu przykład najprostszej formy Zentangle®. Najp…

Herbata w Zentangle®

We wcześniejszej notce pisałam o zastosowaniu akwareli w Zentangle®. Tym razem proponuję zastąpienie farby naparem z herbaty, efekty są na prawdę ciekawe, poza tym zazwyczaj każdy ma ją w domu. W tym przypadku nie jest istotny smak i aromat, do barwienia nadają się ekspresówki. 


Jak przygotować herbacianą farbę?

Przede wszystkim musisz zdecydować się jaką herbatę wybrać. Polecam głównie czarne, mają intensywny odcień. Świetny jest też rooibos, sama lubię go stosować w swoich pracach, co widać na zdjęciach. Piękny bursztynowo-czerwony kolor ładnie prezentuje się w połączeniu z białym papierem i czarnym tuszem.

Wygodne jest stosowanie herbat ekspresowych, nie ma potrzeby filtrowania naparu. A sam napar przygotujesz prawie tak samo jak herbatę do picia, wystarczy jedną lub dwie saszetki zaparzyć małą ilością wrzątku i odczekać. Jak długo? Najlepiej aż herbaciana farba całkiem ostygnie, albo jeszcze dłużej.

Proponuję trzy metody barwienia kartoników do Zentangle®.

Herbaciane kleksy - nanieś…

Martwe morze

Dość często zdarza mi się, podczas rysowania, słuchać muzyki. Zazwyczaj ma to miejsce, kiedy rysuję na większym formacie. Małe tangle są same w sobie bodźcem i zewnętrznego raczej nie potrzebują. A może inaczej, staram się skupić na wzorach, nie myśleć o przekazie, bo nie o to w tym chodzi.

W czasach kiedy zajmowałam się malarstwem olejnym, zdarzało mi się malować obrazy do jakiegoś utworu muzycznego. Na przykład stworzyłam cały tryptyk do albumu grupy Pink Floyd "The Wall".
Niestety nie mogę tego pokazać bo zaraz po namalowaniu, cały tryptyk ruszył w świat, a zdjęcia jakie pozostały nie nadają się już do pokazania. Poza tym to już bardzo odległa historia.

Ostatnio, podczas słuchania mojej playlisty na Spotify, z ulubionymi piosenkami polskich wykonawców, zamyśliłam się słuchając utworu Budki Suflera "Martwe morze". Oczywiście nie pierwszy raz słuchałam tego utworu, ale tym razem powstał w mojej głowie pomysł na kolejny rysunek. Na pewno znacie "Martwe morze&q…