Przejdź do głównej zawartości

Relaks z mandalą

Mandale najczęściej kojarzą się nam z buddyzmem, czasem z terapią psychologiczną. Czy rzeczywiście tworzenie mandali musi być związane z religią lub psychologią? Zapewniam Was, może to być zwyczajna chwila relaksu, choć jakby nie patrzeć na pewno ma związek z naszą psychiką.

Nie będę tu opisywać historii powstawania pierwszych mandali, ich znaczenia w buddyzmie, form, znaczeń i interpretacji. Tak, interpretacji, bo stosowana w psychiatrii i psychologii (pionierem był  C. G. Jung) pozwala nie tylko na rodzaj terapii, ale i na odbiór stanu psychicznego pacjenta. Mandala bardziej interesuje mnie jako forma sztuki, która relaksuje. Już nawet samo kolorowanie mandali jest wyciszającym zajęciem, jeszcze lepiej jak rysujemy ją samodzielnie. Zaraz pewnie odzywają się myśli - ja przecież nie potrafię rysować! Jeśli tak myślisz, jesteś w błędzie. Jeśli potrafisz odręcznie pisać (tak, wiem, ta umiejętność powoli zaczyna zanikać), potrafisz narysować mandalę. Poszczególne jej elementy to kreski, łuki, kółka itp. Czyli to, co rysujemy podczas pisania.

Jak narysować mandalę?

Przede wszystkim potrzebne są dobre chęci, do tego dodaj kartkę papieru, ołówek, cienkopis (długopis, mazak, kredki, farbki), cyrkiel i linijkę. Przy czym dwa ostatnie narzędzia potrzebne są tylko do przygotowania podkładu. Osobiście preferuję rysowanie odręczne, nawet jeśli jest trochę nieudolne. Rysowanie wszystkich detali, przy użyciu czegoś więcej niż pisak i własna ręka, to już nie to. O komputerowym tworzeniu już nawet nie wspominam, odpada.

No to zaczynamy. Najpierw rysujemy schemat, który ułatwi Ci zachowanie kształtu i podział mandali na mniejsze fragmenty, czyli coś takiego, jak widać poniżej. Współśrodkowe okręgi dzielimy na dowolną ilość części, przy formacie A4 zupełnie wystarczy 12, ale może być więcej.

Podstawowy szablon najlepiej jest narysować zwykłym ołówkiem, aby po ukończeniu mandali, można było go wygumować. Jeśli bardzo chcesz skorzystać z gotowca, pobierz przygotowany przeze mnie szablon do wydrukowania. Format A4.

I to na tyle. Teraz wypełniasz poszczególne pierścienie dowolnymi wzorami, przy czym, jeśli masz słabszą wyobraźnię, obejrzyj w sieci kilka przykładów.

Jeśli ma to być forma relaksu zastosuj się jeszcze do kilku innych, bardzo ważnych wskazówek. Wyłącz telewizor, wyłącz telefon, przygotuj kubek herbaty, zrelaksuj się. Możesz puścić łagodną i lubianą przez Ciebie muzykę, ale jeśli ma Cię rozpraszać, lepiej pozostań w ciszy. Cisza... coraz mniej jej mamy.
  • "Od muzyki piękniejsza jest tylko cisza." - Paul Claudel
Sama nie rysowałam zbyt wielu mandali, zazwyczaj robiłam to przy pomocy cienkopisów, czasem kolorowałam. jednak mandale możesz rysować wszystkim, nawet patykiem na plaży. Możesz je kolorować, wysypywać na kartonie różnymi nasionkami, przyprawami, układać z kamyczków... Będzie Twoja, jedyna i niepowtarzalna!

Przykład małej mandali, nieco zmodyfikowanej, z moich pierwszych rysunków.

I ta z ostatnich dni

Miłego rysowania! Pamiętaj, potrafisz rysować.

Komentarze

  1. Bardzo fajne proste podejście. Też uważam, że dobrze stosować mandale na wielu różnych płaszczyznach i dobrze zaczynać od najzwyklejszego relaksu i przyjemności tworzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. […] samej idei rysowania mandali pisałam już wcześniej we wpisie „Relaks z mandalą”. Warto spróbować, podobnie jak sztuki Zentangle. Obie techniki polecam dla relaksu, chwili […]

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Modyfikacja wzorów Zentangle

Jak pisałam wcześniej, wzorów Zentangle® jest mnóstwo. W tutorialach można znaleźć propozycje ich modyfikacji, czyli ich liczba jeszcze bardziej rośnie. Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że jest ich nieskończona ilość. Cóż to byłaby za sztuka z ograniczeniami?


Dzisiaj, na przykładzie jednego wzoru, pokażę jak można je modyfikować, dawać upust swojej wyobraźni, czyli tworzyć. Jest to tylko kilka wersji, każdy może wymyśłić ich znacznie więcej.

Zaczynam od jednego z moich ulubionych "Cadent", którego podstawowy tutorial znajdziemy na stronie pattern-collections.com
Tak wygląda w wersji podstawowej, na potrzeby bloga nieco powiększyłam wszystkie rysunki. Co możemy z nim zrobić? Na przykład dorysować wewnętrzne łuki. 
I kolejne linie, tworzące coś w rodzaju ramek, które można częściowo zaczernić.
Dla lepszego efektu można zastosować cieniowanie ołówkiem. 
A jak nam się spodoba, zamalować na czarno białe kółeczka.
Kolejna modyfikacja podstawowego wzoru to dodanie małych krese…

Akwarelowe Zentangle

O przygotowywaniu tła kartoników pod rysunki Zentangle pisałam już wcześniej. Dzisiaj kontynuuję temat, pokazując jak najprościej przygotować kolorowe podkłady.



Najlepiej wykorzystać papier akwarelowy o wysokiej gramaturze. Na kartce formatu A4 z powodzeniem mieści się sześć kwadratów. Najlepiej rozmieścić ja na środku, tak aby pozostały niewielkie marginesy na brzegach. Dzięki temu będzie można przykleić arkusz papieru do sztywnego podkładu, przy użyciu taśmy malarskiej. Zapobiegnie to nadmiernemu falowaniu papieru po zmoczeniu farbą.

Teraz pozostaje przygotować farby i pomalować nimi cały arkusz. Jak? Dowolnie, jak podpowiada wyobraźnia. Dodatkowo można niektóre pola skropić kilkoma kroplami spirytusu, co daje ciekawe efekty. O tym też pisałam we wpisie "Akwarela w Zentangle".


Kiedy pomalowany papier dobrze wyschnie nie pozostaje nic innego jak wycięcie kartoników i zabranie się za rysowanie. Powodzenia!


Wzory Zentangle

Dzisiaj skupię się na klasycznym Zentangle®, a dokładniej na wzorach. W internecie, na przykład na Pintereście, można znaleźć ich masę, ale czy wszystkie wzory mogą być zakwalifikowane do prawdziwej techniki Zentangle®, opracowanej przez Ricka Roberts i Marię Thomas?  Otóż nie. 


Założenie Zentangle® jest takie, aby rysunek nie był rysunkiem. Dziwne? Może to zbyt uproszczone stwierdzenie i na pewno trochę dziwne, ale właśnie o to chodzi, aby te małe dzieła nie przypominały niczego konkretnego, rozpoznawalnego czy naturalistycznego. Weźmy na przykład kwiaty, one są rozpoznawalne, nawet jeśli nie przypominają nam konkretnych gatunków.
Podobnie ma się rzecz z różnymi figurami, na przykład kształt serca wypełniony wzorem. Z tego co udało mi się przeczytać w internecie, to już też nie jest klasyczne Zentangle®. Fakt, sama stosuję rozpoznawalne formy czy elementy, ale to już jest tylko (a może aż) rysunek inspirowany techniką Zentangle®.

Na zdjęciu przykład najprostszej formy Zentangle®. Najp…

Herbata w Zentangle®

We wcześniejszej notce pisałam o zastosowaniu akwareli w Zentangle®. Tym razem proponuję zastąpienie farby naparem z herbaty, efekty są na prawdę ciekawe, poza tym zazwyczaj każdy ma ją w domu. W tym przypadku nie jest istotny smak i aromat, do barwienia nadają się ekspresówki. 


Jak przygotować herbacianą farbę?

Przede wszystkim musisz zdecydować się jaką herbatę wybrać. Polecam głównie czarne, mają intensywny odcień. Świetny jest też rooibos, sama lubię go stosować w swoich pracach, co widać na zdjęciach. Piękny bursztynowo-czerwony kolor ładnie prezentuje się w połączeniu z białym papierem i czarnym tuszem.

Wygodne jest stosowanie herbat ekspresowych, nie ma potrzeby filtrowania naparu. A sam napar przygotujesz prawie tak samo jak herbatę do picia, wystarczy jedną lub dwie saszetki zaparzyć małą ilością wrzątku i odczekać. Jak długo? Najlepiej aż herbaciana farba całkiem ostygnie, albo jeszcze dłużej.

Proponuję trzy metody barwienia kartoników do Zentangle®.

Herbaciane kleksy - nanieś…

Martwe morze

Dość często zdarza mi się, podczas rysowania, słuchać muzyki. Zazwyczaj ma to miejsce, kiedy rysuję na większym formacie. Małe tangle są same w sobie bodźcem i zewnętrznego raczej nie potrzebują. A może inaczej, staram się skupić na wzorach, nie myśleć o przekazie, bo nie o to w tym chodzi.

W czasach kiedy zajmowałam się malarstwem olejnym, zdarzało mi się malować obrazy do jakiegoś utworu muzycznego. Na przykład stworzyłam cały tryptyk do albumu grupy Pink Floyd "The Wall".
Niestety nie mogę tego pokazać bo zaraz po namalowaniu, cały tryptyk ruszył w świat, a zdjęcia jakie pozostały nie nadają się już do pokazania. Poza tym to już bardzo odległa historia.

Ostatnio, podczas słuchania mojej playlisty na Spotify, z ulubionymi piosenkami polskich wykonawców, zamyśliłam się słuchając utworu Budki Suflera "Martwe morze". Oczywiście nie pierwszy raz słuchałam tego utworu, ale tym razem powstał w mojej głowie pomysł na kolejny rysunek. Na pewno znacie "Martwe morze&q…