Przejdź do głównej zawartości

Skrawki Serdeczności - edycja specjalna

Dawno nie pisałam nic o Skrawkach Serdeczności, ale niestety okres wybitnie nie sprzyja kontaktom międzyludzkim, nawet za pośrednictwem małego skrawka papieru. W dalszym ciągu nie jest dobrze i pozostaje mieć nadzieję na lepsze czasy.

Sowy zadomowiły się u mnie na całego, doszłam więc do wniosku, że dobrze byłoby umieścić je również na Skrawkach. Przygotowałam zestaw rysunków, w formacie nieco większym niż same Skrawki. Tak mi się łatwiej rysuje, a oryginały mogę wykorzystać w tegorocznym kalendarzowym wyzwaniu. Rysunki zeskanowałam, poddałam obróbce komputerowej i tak powstała specjalna seria z sowami. 

Nie wiem jak dalej potoczą się sprawy związane z covidem, kiedy będziemy czuć się bezpieczniej po szczepieniach. Wszystko to nie wygląda zbyt optymistycznie, ale jakoś żyć trzeba. Dlatego postanowiłam, że Skrawki Serdeczności jednak będą się pojawiać, co prawda w malutkim nakładzie, ale zawsze coś. 

Nie będę również ukrywać strony finansowej, to nie tylko zajmuje czas, ale i kosztuje. Będąc na żałośnie niskiej emeryturze, pokrywając koszty leczenia przewlekłych chorób, zostaje niewiele. Właściwie to nie zostaje nic, a wręcz jestem na minusie. W dość trudnej dla mnie, obecnej sytuacji, liczyłam na wsparcie, szczególnie tych osób, którym nie raz pomogłam, ale chyba się mocno przeliczyłam. Były jednak, co prawda baaardzo nieliczne, osoby, które postanowiły mi w symboliczny sposób pomóc, doceniając to, co robię. Za to wsparcie dziękuję. Pięknie jest móc pomagać i podzielić się choć dobrym słowem. 

Nie chciałabym kończyć całej akcji, dlatego symboliczne "skrawkowe" sowy będą się pojawiać. Nawet jeśli to ja sama, mająca problemy z poruszaniem się, będę je rozprowadzać. Zawsze to jakiś bodziec do wyjścia z domu. Na rozdawnictwo raczej nie ma co liczyć, chyba, że z takiej okazji jak nowa edycja. 

Są osoby, którym akcja spodobała się i chętnie pomagały, za co im jeszcze raz serdecznie dziękuję. Szkoda byłoby całkiem z tego rezygnować, zwłaszcza w tych trudnych czasach. Zastanawiałam się w jakiej formie to kontynuować i coś mi tam po głowie chodziło. Nie podjęłam jednak żadnej decyzji, bo nie jestem pewna, czy chcę się dalej angażować. Chętnie przeczytam Wasze sugestie, a nawet bardzo na nie liczę! 

Dla Was... 

Planuję oddać w Wasze ręce jeden (niestety tylko tyle) zestaw sowich Skrawków. Teraz pytanie gdzie? Wszelkie rozdawajki zazwyczaj są organizowane w serwisach społecznościowych, to może ja jednak zostanę przy blogu? Czyli zestaw sów na Skrawkach dla czytelniczki/czytelnika. I teraz najgorsza dla mnie część, podać zasady. 

Jeśli chcesz przygarnąć najnowsze Skrawki  z sowami i zostać Posłańcem Serdeczności:

  • napisz w komentarzu dlaczego to właśnie Ty masz je otrzymać? (złośliwa jestem, bo sama nie lubię takich pytań)
  • jeśli już kiedyś otrzymałaś Skrawki, daj szanse innym
  • po otrzymaniu Skrawków proszę o przysłanie na maila minimum jednego zdjęcia ze Skrawkiem w roli głównej (nie musisz pokazywać siebie, wystarczy na przykład widok miasta w tle). Przesłanie mi tego zdjęcie jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na jego wykorzystanie. 
  • wysyłka tylko na terenie Polski

Na umieszczanie komentarzy daję Wam tydzień, później będę ciężko myśleć kogo wybrać na Posłańca Serdeczności. Oczywiście jeśli będą chętni. 

Edycja: Okazało się, że problem z wyborem kolejnego Posłańca Serdeczności nie był trudny. Skrawki z sowami wędrują do "Zaklętej Igiełki". Życzę wielu uśmiechów, bo na pewno będą! 

Serdeczności, Deni


Komentarze

  1. Danusiu świetny pomysł z tymi skrawkami serdeczności. Harcerze w moim mieście kiedyś zrobili bardzo fajną akcję. Zakupili pocztówki i prosili przechodniów o napisanie na nich kilku słów serdeczności dla kolejnych osób. W zamian za ich napisanie również otrzymałam pocztówkę z serdecznością od osoby mi obcej. Mały gest a cieszy. Pracuję w sklepie i spotykam różnych ludzi. Przez tą pandemię niestety są bardziej ponurzy i bardziej roszczeniowi. Myślę,że fajnym gestem byłoby wręczenie takiego skrawka tym najbardziej smutnym i samotnym i na pewno seniorom, oni docenią taki gest :)
    Dużo zdrówka Ci życzę. Wiem ,że postawienie Ci kawy to odrobina wsparcia, więc postaram się co jakiś czas to dla Ciebie zrobić. Bardzo podoba mi się Twój blog i prace, które na nim pokazujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) to bardzo podnosi na duchu. Akcja harcerzy świetna. A co do skrawków to na prawdę wiele razy byłam wręcz zaskoczona przemiłą reakcją. I nie tylko ja. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz.ツ
Mam nadzieję, że mój wpis był pomocny. Jeśli Twój komentarz będzie wymagał odpowiedzi, postaram się to zrobić jak najszybciej. A może chcesz poczytać coś innego? Na blogu jest cała masa materiałów.

Popularne posty z tego bloga

6 kroków w neurografice

We wcześniejszych wpisach dotyczących neurografiki wspominałam o tak zwanych sześciu krokach, w których powstają rysunki. Różnie one są wyjaśniane i interpretowane, a wszystko zależy od źródła. Oglądałam filmy na YT, czytałam opisy na różnych stronach, powoli wyrabiając sobie jako takie pojęcie i starając się wyciągnąć własne wnioski. Kierując się zebranymi  informacjami na temat neurografik stworzyłam interpretację metody sześciu kroków. Nie jest to trudne i warto spróbować. To co tu prezentuję jest tylko ogólnym zarysem a nie dokładnym szkoleniem. Metoda wydaje mi się interesująca, dlatego postanowiłam o niej trochę napisać. Nie jestem jednak certyfikowanym instruktorem, a jedynie artystką, która lubi poznawać nowe metody, a nawet z nimi eksperymentować.  Jak zacząć tworzyć neurografiki?  Przede wszystkim muszę tu podkreślić, że rysowanie neurografik nie wymaga nawet najmniejszych umiejętności rysowania czy malowania. Nie są też konieczne specjalne i drogie materiały. Wystarczy arku

Neurografika jako forma relaksu

Dzisiaj opowiem Wam jak przypadkiem wpadłam na pojęcie "neurografika" i dlaczego termin mnie zainteresował. Jako osoba, która często myśli rękami, dla której rysowanie jest pewną formą medytacji opartej na uważności, zwracam uwagę na wszystko, co może poprawić mi samopoczucie w ten właśnie sposób.  Niedawno buszując po Pintereście natknęłam się na pewien rysunek, który wywołał u mnie natychmiastowe skojarzenie. Patrząc na niego powiedziałam do siebie - o tak, to jest coś, czym powinnaś się zainteresować! Przecież, prędzej czy później, nie narysujesz prostej kreski, o kole nie wspominając. Tu należy się Wam wyjaśnienie, że wszystkie linie na wspomnianym rysunku wyglądały jakby artysta był nieźle "wcięty". Jednym słowem falowały na maksa. Czyli coś dla mnie, choć alkoholu nie piję od lat. I tak od jednego obrazka przeszłam do kolejnych, później trafiły się różne teksty. Pojawiło się pojęcie "neurografika" i ugrzęzłam w temacie, bo chciałam dowiedzieć się wię

Co to jest Zentangle?

Zapewne każdy z Was nie raz rysował po kartce papieru, ciągnąc plątaninę linii, tworząc geometryczne kształty, ludziki? To kreatywne rysowanie, które zaczęło robić z Was artystów, nazywane jest doodle. Natomiast Zentangle® to coś dużo więcej.  Co to jest Zentangle® i jak zacząć rysować? Żyjemy coraz szybciej, intensywniej, z nowymi technologiami, dostępem to wszelkich informacji, stałym kontaktem (online) ze znajomymi... Pomimo tego wiele osób czuje się przytłoczona natłokiem tego wszystkiego, czasem paradoksalnie wręcz odizolowana. W takich sytuacjach pomocna może być twórcza i kreatywna ekspresja, czyli atreterapia . Niezależnie od tego, czy tańczysz, szyjesz, grasz na instrumencie, malujesz, uprawiasz ogród, gotujesz czy bierzesz udział w jakimkolwiek twórczym procesie, poczujesz się lepiej. A cóż to takiego Zentangle®, skąd nazwa, kto to w pewnym sensie stworzył, bo przecież rysujemy wszyscy.  Zentangle® to forma sztuki, rysunki składające się z prostych kształ