Przejdź do głównej zawartości

Jeżeli potrafisz trzymać ołówek, potrafisz rysować Zentangle

O tym, że Zentangle jest dla każdego pisałam już wielokrotnie, do znudzenia. A jednak pociągnę temat dalej, chcąc udowodnić niedowiarkom, że jest to możliwe. Bo jest! 



Najchętniej zrobiłabym mały eksperyment, angażując kogoś, kto twierdzi, że rysować nie potrafi. Problem w tym, że trzeba by najpierw taką osobę przekonać do podjęcia wyzwania, a to już nie jest takie proste. Może więc sama/sam zechcesz spróbować, we własnym zaciszu, nie obawiając się nieudolnej próby i wystawienia jej na widok publiczny? Jeśli tak, tu znajdziesz pierwszą lekcję, najprostszą z możliwych.

Odrobina teorii

Kiedy rysuję Zentangle, często zdarza mi się, że moja lewa półkula mózgu zaczyna intensywnie myśleć - tu lepiej pasuje inny wzór... za dużo czerni... w tym miejscu lepiej wyglądałyby koła... Kiedy nachodzą mnie takie myśli, robię sobie małą przerwę, biorę kilka głębokich wdechów, przymykam oczy (przy okazji daję im odpocząć), cieszę się chwilą. Do swojej lewej półkuli mówię - przestań się wymądrzać, teraz rządzi intuicja! To ona kieruje moją ręką.

Tak właśnie powinno to wyglądać. Jednak nie na pierwszej lekcji. Tu otrzymasz konkretne wytyczne, których powinieneś się trzymać (z małymi wyjątkami).

Dzwonek! Czas rozpocząć podstawową lekcję Zentangle, która ma Cię przekonać, że potrafisz! 

Weź zeszyt, arkusz papieru do drukarki, kawałek kartki z bloku technicznego, notes... co tam masz pod ręką. Potrzebny będzie Ci jeszcze ołówek, długopis, cienkopis... co tam masz w szufladzie.

Narysuj (najlepiej ołówkiem) pole w kształcie kwadratu (o boku  ok. 10 cm), nie musi mieć kątów prostych, ani idealnie prostych linii. To nie jest techniczny rysunek, ani projekt Twojego wymarzonego domu.

Podziel (również ołówkiem) pole na cztery części, mniej więcej tak, jak to widać na poniższym zdjęciu. Możesz inaczej.

Teraz wypełnij każde pole jednym z zaproponowanych przeze mnie wzorów. Wybrałam te najprostsze. Nie chcę Cię zrażać na początku.

Pierwsze pole, nieważne które, wypełnij wzorem Cadent, w podstawowej i bardzo prostej wersji.
Najpierw rysujesz kółka (kropki), następnie łączysz je łukami (wszystkie w jedną stronę). Jeśli dalej nie wiesz jak się za to zabrać, obejrzyj filmik.

Jeśli potrafisz napisać literę "o" oraz nieco rozciągnięte "s", potrafisz narysować ten wzór. 

Drugie pole wypełnij wzorem Lotus Pods. Stylizowany strąkami nasion lotosu, ale można wyobrazić sobie coś innego. Kojarzysz?


A jeśli nie kojarzysz, to może lubisz pizzę? Wyobraź sobie, że rysujesz mini, bardzo mini pizzę? Najpierw zarys całej, później linia gdzie widać brzeg ciasta, a na koniec oliwki. Czyli coś takiego:


Przestrzenie między pizzami wypełnij czarnym kolorem, tak jakby leżały na czarnym talerzu.

Czas na kolejny wzór, niech to będzie prosty deseń, oparty na siatce - Bales.

Prawda, że prosty? Rysujesz siatkę, później łuki według ściągi, pozostaje jeszcze czarne wypełnienie.

Na koniec czwarty wzór - Wisket. Śmiesznie prosty. Rysujesz siatkę, najlepiej tylko ołówkiem, a następnie już cienkopisem lub długopisem kreski, tak jak to widać na rysunku.

I jak Ci poszło? Skusiłeś się na pierwszą lekcję, pochwal się koniecznie. Zapraszam na stronę FB, możesz to zrobić właśnie tam, chętnie udostępnię.


Jeśli szukasz prostych wzorów, zajrzyj na stronę pattern-collections.com gdzie znajdziesz wzory zgrupowane według stopnia trudności. 

W Zentangle stosuje się jeszcze cieniowanie wzorów ołówkiem. Nie musisz tego robić, zwłaszcza na pierwszej lekcji. A jeśli chcesz spróbować, a daje to ładny efekt, przeczytaj jak to robić - sposób na cieniowanie rysunków

Na pierwszej lekcji kończę, kolejne należą już do Ciebie. Tylko ćwiczenie, wybieranie nowych wzorów, to droga do korzystania z zalet Zentangle, o których pisałam już w niejednym wpisie. A jeśli masz jakieś pytania, chcesz abym coś opisała szerzej, zapraszam do komentowania.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Eko drukowanie, czyli barwienie papieru

Od czasu do czasu lubię eksperymentować z tłem do Zentangle. Bywały już akwarele, kredki akwarelowe, często na papierze pojawiała się herbata. Przyszła pora na coś nowego, czyli eko drukowanie (ecoprint), gdzie podstawowym surowcem barwiącym są rośliny.



Niedawno oglądałam na YT film pokazujący jak zabarwić tkaniny, wykorzystując liście, kwiaty. W zasadzie nie jest to tylko barwienie a drukowanie. Opisuję tu dwa eksperymenty z barwieniem kartoników do Zentangle, z użyciem różnych papierów, akwarelowego i z bloku technicznego.


Co jest potrzebne do eko drukowania?
papierroślinysznurek lub klipsy biurowedwie płytki drewniane lub metalowe, nieco większe od formatu papieruwodagarnekkamień Zebrane, świeże rośliny, należy zamoczyć w miseczce z wodą. Mokre łatwiej rozkłada się na papierze. Na jedną płytkę (metalową lub drewnianą) kładziemy kartonik, na nim układamy liście. Nakrywamy kolejnym kartonikiem i ponownie układamy rośliny. Czynność powtarzamy z wszystkimi kartonikami.


Na wierzchu kładzi…

Co to jest Zentangle?

Zapewne każdy z Was nie raz bazgrał po kartce papieru, ciągnąc plątaninę linii, tworząc geometryczne kształty, zawijańce i inne wzorki? Na przykład podczas rozmowy telefonicznej, na nudnym wykładzie itp. To kreatywne gryzmolenie, które zaczęło robić z Was artystów, to nie tylko sztuka. Czasem nawet nie zdawaliście sobie sprawy, że to też forma relaksu, chwilowego odstresowania się. A skoro tak jest, po kolorowankach dla dorosłych, kilka słów o... Zentangle®.


A cóż to takiego Zentangle®, skąd nazwa, kto to w pewnym sensie stworzył, bo przecież gryzmolimy wszyscy. Zentangle® to forma sztuki, rysunki składające się z prostych kształtów, wypełnionych deseniem. Tę technikę rysowania wprowadzili, do leczenia swoich pacjentów, Rick Roberts i Maria Thomas ze Stanów Zjednoczonych. Ponieważ jest to nie tylko art terapia, przyjemny sposób na relaks, ale również efektowna grafika, technika zyskała sobie popularność na całym świecie. Tworzy się nie tylko małe obrazki na kartce papieru, powstają też…

Inktober - rysunkowe wyzwanie

W 2009 roku Jake Parker zapoczątkował rysunkowe wyzwanie na jesienne dni. Akcja trwa co roku, przez cały październik, a podstawową zasadą jest rysowanie tuszem.  Stąd też nazwa Inktober.

Przyznaję, że o wyzwaniu dowiedziałam się dopiero dzisiaj, dzięki mniej lubianemu Facebookowi. A jednak na coś się przydaje. Celem wyzwania jest wzajemna motywacja do rysowania. Bo rysować warto!  Uczestnicy wyzwania pochodzą z całego świata.


Krótko o zasadach Inktober

Zabawa nie ma absolutnie nic wspólnego z posiadaniem talentu rysunkowego. Rysunki wykonywane są głównie tuszem (długopis, pisak, cienkopis). Co roku ustalane są tematy rysunków, na ten rok wygląda to następująco (niestety po angielsku):


Jeśli chcesz wziąć udział w zabawie musisz codziennie (albo i nie) publikować swój rysunek w mediach społecznościowych, oznaczając  go odpowiednimi hashtagami: #inktober #inktober2018.
Nie musisz rysować każdego dnia, ale skoro wyzwanie? Trzymanie się wyznaczonych tematów jest zalecane, ale na pewno nie ko…

Herbata w Zentangle®

We wcześniejszej notce pisałam o zastosowaniu akwareli w Zentangle®. Tym razem proponuję zastąpienie farby naparem z herbaty, efekty są na prawdę ciekawe, poza tym zazwyczaj każdy ma ją w domu. W tym przypadku nie jest istotny smak i aromat, do barwienia nadają się ekspresówki. 


Jak przygotować herbacianą farbę?

Przede wszystkim musisz zdecydować się jaką herbatę wybrać. Polecam głównie czarne, mają intensywny odcień. Świetny jest też rooibos, sama lubię go stosować w swoich pracach, co widać na zdjęciach. Piękny bursztynowo-czerwony kolor ładnie prezentuje się w połączeniu z białym papierem i czarnym tuszem.

Wygodne jest stosowanie herbat ekspresowych, nie ma potrzeby filtrowania naparu. A sam napar przygotujesz prawie tak samo jak herbatę do picia, wystarczy jedną lub dwie saszetki zaparzyć małą ilością wrzątku i odczekać. Jak długo? Najlepiej aż herbaciana farba całkiem ostygnie, albo jeszcze dłużej.

Proponuję trzy metody barwienia kartoników do Zentangle®.

Herbaciane kleksy - nanieś…

Herbaciane zakładki do książek

Zgodnie z obietnicą, przyszedł czas na herbaciane zakładki do książek. A może inaczej? Zakładki dla herbaciarzy?



Postanowiłam wykorzystać mocny napar herbaciany (prawie) jako barwnik tła. Ponieważ pisałam już wcześniej na ten temat, między innymi we wpisie "Herbata w Zentangle", nie będę powtarzać samego procesu barwienia. W tym przypadku odpowiednio przycięte kawałki  kartonu po prostu wykąpałam w naparze. Jak to często u mnie bywa, napar był z rooibosa.


W zależności od czasu kąpieli otrzymałam różne odcienie. A te fusy? Mogą pływać i nie muszą, pozostawione na papierze dają wyraźniejsze zacieki. Są one widoczne przy krótszym czasie moczenia, nie więcej niż minuta. Przy dłuższym czasie papier jest już tak nasączony, ze śladów po fusach praktycznie nie ma.


Po wysuszeniu i rozprostowaniu, papier wygląda tak:


Baza do zakładek jest, można dekorować, rysować, obklejać...

W moich zakładkach wykorzystałam wszystko to, co wpadło w rękę. Warto mieć w domu skrzynkę ze skarbami. Pozos…