Przejdź do głównej zawartości

Jak zamieniłam cienkopis na cyfrowe pióro

Zentangle pozostanie chyba na zawsze techniką, którą lubię. Jednak, od czasu do czasu, mam ochotę zrobić coś innego, choć zawsze związanego ze sztuką. Niektórzy tak mają.

Grafiką cyfrową bawiłam się już wiele lat temu. Była długa przerwa, w końcu przyszedł czas na wyciągniecie z szafy, dość przestarzałego, ale nadal sprawnego, tabletu Wacom z pisakiem. Takie maleństwo, nieco usprawniające artystyczną pracę przy komputerze.

Jak zamieniłam cienkopis na cyfrowe pióro

Muszę przyznać, że do tej decyzji przyczyniła się w dużym stopniu zbliżająca się grupowa wystawa Stowarzyszenia Artystycznego Faun-Art, której tematem przewodnim jest "Reportaż" (szczegóły tutaj). Na dobrą sprawę, korzystając z cienkopisów i trzymając się swojego stylu, coś bym wymyśliła i narysowała. W końcu reportaż dotyczyć może wszystkiego, prawda?

Chęć narysowania czegoś innego, a raczej inaczej, zmobilizowała mnie do przypomnienia sobie o grafice cyfrowej. Zawsze to jakaś zmiana, choć nie mam pojęcie czy na lepsze?

grafika cyfrowa sloneczny dmuchawiec

Jak już wcześniej pokazywałam na Facebooku, napadło mnie na dmuchawce. W sumie nie zastanawiałam się nad powodem. Może fakt zbliżającej się zimy? Szarych długich dni i wkładania na siebie kilku warstw odzieży, wysokich butów... A idzie mi to coraz gorzej. Może niezwykła delikatność i lekkość dmuchawców, czego też mi brakuje. Poza tym doszedł jeszcze pewien problem z prawą ręką, zauważony przeze mnie nieco wcześniej. Nie jest tak, że zupełnie nie mogę rysować, aż tak źle nie jest.

sztuka cyfrowa dmuchawiec

Nie ma jednak co się rozpisywać nad tym co mogę, a czego nie. Trzeba cieszyć się tym, co jeszcze mogę. Ze Skrawkami daję radę i to jest bardzo ważne! A jak widzicie, na zamieszczonych w tym wpisie grafikach, obsługa komputera też jest w moim zasięgu. I całe szczęście! Powiem Wam, że zupełnie nie wyobrażam sobie teraz życia bez komputera i internetu. To na prawdę jest moje okno na świat.

grafika cyfrowa dmuchawiec

Wracając jednak do dmuchawców... Jest ich tu kilka, ale coś mi się wydaje, że kolekcja będzie się powiększać. To bardzo wdzięczny temat. Na wystawę przygotowałam jednak coś innego i pozwólcie, że póki co zachowam to dla siebie. Po wernisażu na pewno będziecie mogli rzucić okiem, na te nieco odmienne prace.

grafika cyfrowa dmuchawiec

To, że chwyciłam za cyfrowe pióro nie oznacza rezygnacji z Zentangle. Zdecydowanie nie! Już chodzi mi po głowie pewien pomysł, który przynajmniej teoretycznie, powinien wciągnąć polskich fanów tej techniki do działania.  Jak to mówią... Polacy nie gęsi, swoje tangle mają. Będą mieć. W grudniu zaproponuję Wam wyzwanie na ileś tam tygodni nowego roku. Będzie bardzo, bardzo nasze, czyli związane z Polską. Szczegóły w odpowiednim czasie.

A tak przy okazji... zajrzyjcie na blog Małgosi, kolejnej fanki Zentangle. Te zakładki, po prostu cudne!

Tyle słów na dzisiaj, niech przemawiają obrazy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Komentarze

  1. Wspaniałe grafiki! Nie ciągnie mnie do fotografowania, ale takie graficzne kombinacje to już bardziej interesujący temat, może też w końcu spróbuję :). Jesteś moją nieustającą inspiracją!
    Danusiu, nie przestajesz nas zaskakiwać coraz to nowymi pomysłami, ciekawa jestem, cóż to za wyzwanie szykujesz, no a w międzyczasie jeszcze wystawa... ależ w Tobie jest energii i fantazji! Czekam niecierpliwie na relację z wernisażu!
    Pozdrawiam najserdeczniej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu. :) Należę do osób, które coś tam musza robić, a stan zdrowia w dużym stopniu trzyma mnie w domu. Telewizji nie oglądam, coś trzeba robić, żeby nie... wiadomo co. :)

      Usuń
  2. Grafiki robią naprawdę wrażenie. Jestem pod generalnie dużym wrażeniem jeśli chodzi o ten blog.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz.ツ
Mam nadzieję, że mój wpis był pomocny. Jeśli Twój komentarz będzie wymagał odpowiedzi, postaram się to zrobić jak najszybciej. A może chcesz poczytać coś innego? Na blogu jest cała masa materiałów.

Popularne posty z tego bloga

6 kroków w neurografice

We wcześniejszych wpisach dotyczących neurografiki wspominałam o tak zwanych sześciu krokach, w których powstają rysunki. Różnie one są wyjaśniane i interpretowane, a wszystko zależy od źródła. Oglądałam filmy na YT, czytałam opisy na różnych stronach, powoli wyrabiając sobie jako takie pojęcie i starając się wyciągnąć własne wnioski. Kierując się zebranymi  informacjami na temat neurografik stworzyłam interpretację metody sześciu kroków. Nie jest to trudne i warto spróbować. To co tu prezentuję jest tylko ogólnym zarysem a nie dokładnym szkoleniem. Metoda wydaje mi się interesująca, dlatego postanowiłam o niej trochę napisać. Nie jestem jednak certyfikowanym instruktorem, a jedynie artystką, która lubi poznawać nowe metody, a nawet z nimi eksperymentować.  Jak zacząć tworzyć neurografiki?  Przede wszystkim muszę tu podkreślić, że rysowanie neurografik nie wymaga nawet najmniejszych umiejętności rysowania czy malowania. Nie są też konieczne specjalne i drogie materiały. Wystarczy arku

Neurografika jako forma relaksu

Dzisiaj opowiem Wam jak przypadkiem wpadłam na pojęcie "neurografika" i dlaczego termin mnie zainteresował. Jako osoba, która często myśli rękami, dla której rysowanie jest pewną formą medytacji opartej na uważności, zwracam uwagę na wszystko, co może poprawić mi samopoczucie w ten właśnie sposób.  Niedawno buszując po Pintereście natknęłam się na pewien rysunek, który wywołał u mnie natychmiastowe skojarzenie. Patrząc na niego powiedziałam do siebie - o tak, to jest coś, czym powinnaś się zainteresować! Przecież, prędzej czy później, nie narysujesz prostej kreski, o kole nie wspominając. Tu należy się Wam wyjaśnienie, że wszystkie linie na wspomnianym rysunku wyglądały jakby artysta był nieźle "wcięty". Jednym słowem falowały na maksa. Czyli coś dla mnie, choć alkoholu nie piję od lat. I tak od jednego obrazka przeszłam do kolejnych, później trafiły się różne teksty. Pojawiło się pojęcie "neurografika" i ugrzęzłam w temacie, bo chciałam dowiedzieć się wię

Co to jest Zentangle?

Zapewne każdy z Was nie raz rysował po kartce papieru, ciągnąc plątaninę linii, tworząc geometryczne kształty, ludziki? To kreatywne rysowanie, które zaczęło robić z Was artystów, nazywane jest doodle. Natomiast Zentangle® to coś dużo więcej.  Co to jest Zentangle® i jak zacząć rysować? Żyjemy coraz szybciej, intensywniej, z nowymi technologiami, dostępem to wszelkich informacji, stałym kontaktem (online) ze znajomymi... Pomimo tego wiele osób czuje się przytłoczona natłokiem tego wszystkiego, czasem paradoksalnie wręcz odizolowana. W takich sytuacjach pomocna może być twórcza i kreatywna ekspresja, czyli atreterapia . Niezależnie od tego, czy tańczysz, szyjesz, grasz na instrumencie, malujesz, uprawiasz ogród, gotujesz czy bierzesz udział w jakimkolwiek twórczym procesie, poczujesz się lepiej. A cóż to takiego Zentangle®, skąd nazwa, kto to w pewnym sensie stworzył, bo przecież rysujemy wszyscy.  Zentangle® to forma sztuki, rysunki składające się z prostych kształ