Przejdź do głównej zawartości

Co to jest Zentangle?

Zapewne każdy z Was nie raz rysował po kartce papieru, ciągnąc plątaninę linii, tworząc geometryczne kształty, ludziki? To kreatywne rysowanie, które zaczęło robić z Was artystów, nazywane jest doodle. Natomiast Zentangle® to coś dużo więcej. 


Żyjemy coraz szybciej, intensywniej, z nowymi technologiami, dostępem to wszelkich informacji, stałym kontaktem (online) ze znajomymi... Pomimo tego wiele osób czuje się przytłoczona natłokiem tego wszystkiego, czasem paradoksalnie wręcz odizolowana. W takich sytuacjach pomocna może być twórcza i kreatywna ekspresja, czyli atreterapia. Niezależnie od tego, czy tańczysz, szyjesz, grasz na instrumencie, malujesz, uprawiasz ogród, gotujesz czy bierzesz udział w jakimkolwiek twórczym procesie, poczujesz się lepiej.

A cóż to takiego Zentangle®, skąd nazwa, kto to w pewnym sensie stworzył, bo przecież gryzmolimy wszyscy. 

Zentangle® to forma sztuki, rysunki składające się z prostych kształtów, wypełnionych powtarzalnym wzorem. Tę technikę rysowania wprowadzili Rick Roberts i Maria Thomas ze Stanów Zjednoczonych. Ponieważ jest to nie tylko arteterapia, przyjemny sposób na kreatywny relaks, ale również efektowna grafika, technika zyskała sobie popularność na całym świecie. Tworzy się nie tylko małe rysunki na kartce papieru, powstają też wielkogabarytowe, stanowiące dekorację wnętrz. Bywa, że ozdabiana jest odzież.

Co do samej nazwy... "Zen" - bez wnikania w szczegóły, sztuka kontemplacji, medytacja, spokojny i świeży umysł. Nie religia. "Tangle" - po prostu plątanina. Czyli "Zentangle" to rysowanie celem relaksu, poprawienia koncentracji, twórczego odprężenia.

Dr Ikuko Acosta - "Powtarzanie czegoś, jak linie lub kolory, nawet przez 30-40 minut ma funkcję neutralizowania niepokoju i lęku. Często kojarzymy swoje uczucia z naszym otoczeniem wizualnym, dlatego powtarzające się zachowania mogą być bardzo uspokajające." (wolne tłumaczenie cytatu ze strony marthastewart.com)

Jak rysować Zentangle?

Podstawowa zasada to obrazek wpisany w kwadrat, prostokąt, koło lub trójkąt. W przypadku koła najczęściej powstają tak zwane mandale. Na początku rysuje się ołówkiem linie, będące głównym podziałem powierzchni przeznaczonej do zapełnienia deseniami. Później już przechodzi się do szczegółów. (zobacz pierwszą lekcję Zentangle)

Kilka podstawowych zasad rysowania Zentangle: 

  • rysunek nie ma góry, ani dołu, można go oglądać z każdej strony
  • podczas rysowania nie używa się gumki
  • rysunek powinien być wykonany czarnym tuszem na białym papierze, ewentualnie cieniowany ołówkiem
  • rysowanie jest intuicyjne, nie planujesz z góry całej kompozycji
  • rysunki nie powinny przedstawić czegoś konkretnego, to tylko powtarzalne wzory i desenie, a nie wyraźny kontur słonia (nie wiem dlaczego akurat takie skojarzenie?)


Zentangle® to sztuka dla każdego, nie potrzeba do niej specjalnych narzędzi. Na początek wystarczy kartka papieru i cienkopis. Jak Wam się spodoba, poszukacie lepszego sprzętu, na przykład świetnych cienkopisów kreślarskich, z wodoodpornym tuszem, różnymi grubościami linii. Później przyjdzie czas na oprawianie i wystawianie Waszych dzieł. :) Jeśli coś stworzycie, pochwalcie się! Czy to będzie arcydzieło, czy też troszkę nieporadny rysunek, nie ma to znaczenia. Za każdym razem będziecie terapeutami swojej duszy i... artystami. Nie muszę chyba dodawać, że procesowi twórczej kreatywności sprzyja czarka dobrej herbaty?

Zentangle - dwie godziny nauki, hobby na całe życie!

Metoda Zentangle® to łatwy do opanowania, relaksujący i zabawny sposób tworzenia pięknych obrazów poprzez rysowanie uporządkowanych wzorów. Stworzyli ją Rick Roberts i Maria Thomas. "Zentangle" jest zastrzeżonym znakiem towarowym firmy Zentangle, Inc. Dowiedz się więcej na  zentangle.com

Jeśli zainteresował Was temat, kilka przydatnych odnośników: ZentangleTanglePatterns, Samouczki Pinterest. A na stronie Emilyhoutz możecie pobrać sobie całe zestawy gotowych wzorów deseni. Powodzenia!

Przydatne dla początkujących:

Komentarze

  1. Niesamowite dzieło, na prawdę jestem zachwycony... każdy centymetr idealnie zagospodarowany, każdy szczegół dopracowany... i przede wszystkim gratuluję samego pomysłu na obrazek z czajniczkiem.
    Poza tym ciekawe byłyby interpretacje różnych osób co do samego tła. Nie wiem czy efekt był w jakikolwiek sposób zamierzony, ale widzę tam jakąś postać, prawdopodobnie kobietę, która nalewa herbatę z czajniczka, a sam środek, gdzie widoczne są krople, to fragment jakiejś szaty z zamkiem błyskawicznym, który u samej góry lekko się rozchyla.
    Pozdrawiam serdecznie, Łukasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za ten komentarz, podoba mi się ta interpretacja. :) Dawno, dawno temu, kiedy malowałam olejne obrazy, zawsze sprawiało mi frajdę, jak ktoś (a było takich osób mało) bez oporów mówił jak to dobiera.

    OdpowiedzUsuń
  3. To może nadszedł czas, aby pochwalić się tutaj jakimiś olejnymi dziełami? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... no nie wiem? To już prehistoria :D ale jak bardzo chcesz zobaczyć kilka z prac to zapraszam na równie prehistoryczną stronę http://grafdan.w.interiowo.pl/malarstwo.html

    OdpowiedzUsuń
  5. A gdzie tam prehistoria... a dziękuję, chętnie pooglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę... przepraszam że spamuję, i kolejny komentarz pod rząd... ale prace są GENIALNE!!! I malarstwo, i grafika... prze-cu-do-wne!!!
    Szkoda tylko że przy pobieraniu tapety wyświetla mi się "Nie udało nam się znaleźć witryny, której szukasz.", bo wtedy miałbym nowiuteńką... :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, tak miłe komentarze na pewno nie są spamem, dziękuję. :) Muszę tam sama zajrzeć, jakoś nie bywałam ostatnio. Sprawdzę co się dzieję, wiem że zmienili adres strony i to być może jest powodem.

    OdpowiedzUsuń
  8. […] Zentagle® pisałam już wcześniej, dzisiaj kilka słów o nieco zmodyfikowanej wersji, czyli już nie do […]

    OdpowiedzUsuń
  9. […] inspiruje, herbata zentangle®, czy może odwrotnie? W sumie jest tu herbata, tangle, doodle, zentangle®, rysunek… i chyba mało istotne co było pierwsze, jajko czy kura? Tak, jak już kiedyś […]

    OdpowiedzUsuń
  10. Zentagle już w listopadzie będzie w polskim Empiku! Już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Możesz szybciej do tego podejść ze mną :)

    Możesz napisać na priv lub wejdź na zendoodle.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. […] do podjęcia próby narysowania smaku! Technika tworzenia tangli, na małym, kwadratowym kartoniku, jest bardzo prosta. Nie potrzeba żadnych zdolności. Po prostu […]

    OdpowiedzUsuń
  13. […] notatnika, ale niektórzy może chcieliby zachować go na pamiątkę swoich pierwszych kroków w Zentangle? Myślę, że inny sposób łączenia kartek byłby po prostu wygodniejszy. W tych wydaniach… […]

    OdpowiedzUsuń
  14. […] tego doskonałego napoju do innego celu? Jak zapewne pamiętacie, zaczęłam interesować się Zentangle (zawsze lubiłam malować i rysować), technika prosta i przede wszystkim relaksująca. Później […]

    OdpowiedzUsuń
  15. Ha nie wiedziałam że to ma nazwę! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. […] jak wiesz, nie mam zdolności plastycznych, ale przy okazji prowadzenia bujo odkryłam np. zentangle i dotarło do mnie, że te mikrozdolności, które mam, mogłabym rozwinąć – nie czuję […]

    OdpowiedzUsuń
  17. […] Blog Danuty Popowicz DeniMix – http://www.denimix.pl/2015/08/co-to-jest-zentangle/ […]

    OdpowiedzUsuń
  18. To ja jestem z tych doodle artystów, odkąd pamiętam, ale tylko podczas....stresujących, albo nie z rodziną (bo wtedy to wolę kroić, siekać, czy szydełkować ☺) rozmów telefonicznych :)
    A o powtarzalności wspomnianej przez Ciebie i Dr Ikuko Acosta, to mi mój lekarz mówił...powtarzalność codzienna, albo jej ramy, bo wiadomo, że może wydarzyć się wiele niespodziewanych, pomiędzy spodziewanym rzeczy...trzyma nas, nasze ciało, duszę w jako takich ryzach :)
    Mnie w ryzach dodatkowo, faktycznie trzyma moja atreterapia - szydełko ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ano właśnie :) szydełko też jest świetnym relaksem, sama kiedyś to robiłam. Czyli zawsze ta powtarzalność.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Eko drukowanie, czyli barwienie papieru

Od czasu do czasu lubię eksperymentować z tłem do Zentangle. Bywały już akwarele, kredki akwarelowe, często na papierze pojawiała się herbata. Przyszła pora na coś nowego, czyli eko drukowanie (ecoprint), gdzie podstawowym surowcem barwiącym są rośliny.
Niedawno oglądałam na YT film pokazujący jak zabarwić tkaniny, wykorzystując liście, kwiaty. W zasadzie nie jest to tylko barwienie a drukowanie. Opisuję tu dwa eksperymenty z barwieniem kartoników do Zentangle, z użyciem różnych papierów, akwarelowego i z bloku technicznego.

Co jest potrzebne do eko drukowania?papierroślinysznurek lub klipsy biurowedwie płytki drewniane lub metalowe, nieco większe od formatu papieruwodagarnekkamień Zebrane, świeże rośliny, należy zamoczyć w miseczce z wodą. Mokre łatwiej rozkłada się na papierze. Na jedną płytkę (metalową lub drewnianą) kładziemy kartonik, na nim układamy liście. Nakrywamy kolejnym kartonikiem i ponownie układamy rośliny. Czynność powtarzamy z wszystkimi kartonikami.


Na wierzchu kładzi…

Inktober - rysunkowe wyzwanie

W 2009 roku Jake Parker zapoczątkował rysunkowe wyzwanie na jesienne dni. Akcja trwa co roku, przez cały październik, a podstawową zasadą jest rysowanie tuszem.  Stąd też nazwa Inktober. Przyznaję, że o wyzwaniu dowiedziałam się dopiero dzisiaj, dzięki mniej lubianemu Facebookowi. A jednak na coś się przydaje. Celem wyzwania jest wzajemna motywacja do rysowania. Bo rysować warto!  Uczestnicy wyzwania pochodzą z całego świata.


Krótko o zasadach InktoberZabawa nie ma absolutnie nic wspólnego z posiadaniem talentu rysunkowego. Rysunki wykonywane są głównie tuszem (długopis, pisak, cienkopis). Co roku ustalane są tematy rysunków, na ten rok wygląda to następująco (niestety po angielsku):


Jeśli chcesz wziąć udział w zabawie musisz codziennie (albo i nie) publikować swój rysunek w mediach społecznościowych, oznaczając  go odpowiednimi hashtagami: #inktober #inktober2018.
Nie musisz rysować każdego dnia, ale skoro wyzwanie? Trzymanie się wyznaczonych tematów jest zalecane, ale na pewno nie ko…

Modyfikacja wzorów Zentangle

Wzorów Zentangle® jest mnóstwo. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że jest ich nieskończona ilość. Cóż to byłaby za sztuka z ograniczeniami?
Dzisiaj, na przykładzie jednego wzoru, pokażę jak można je modyfikować, dawać upust swojej wyobraźni, czyli tworzyć. Jest to tylko kilka wersji, każdy może wymyślić ich znacznie więcej.

Zaczynam od jednego z moich ulubionych "Cadent", którego podstawowy tutorial znajdziemy na stronie pattern-collections.com
Tak wygląda w wersji podstawowej, na potrzeby bloga nieco powiększyłam wszystkie rysunki. Co możemy z nim zrobić? Na przykład dorysować wewnętrzne łuki. 
I kolejne linie, tworzące coś w rodzaju ramek, które można częściowo zaczernić.
Dla lepszego efektu można zastosować cieniowanie ołówkiem. 
A jak nam się spodoba, zamalować na czarno białe kółeczka.
Kolejna modyfikacja podstawowego wzoru to dodanie małych kresek, tworzących jakby marszczenia.  Do tego dodajemy czarne kwadraty, lekko przechylone. 
Tym razem modyfikacja polegająca na do…

Herbaciane zakładki do książek

Zgodnie z obietnicą, przyszedł czas na herbaciane zakładki do książek. A może inaczej? Zakładki dla herbaciarzy albo herbaciane DIY?
Postanowiłam wykorzystać mocny napar herbaciany (prawie) jako barwnik tła. Ponieważ pisałam już wcześniej na ten temat, między innymi we wpisie "Herbata w Zentangle", nie będę powtarzać samego procesu barwienia. W tym przypadku odpowiednio przycięte kawałki  kartonu po prostu wykąpałam w naparze. Jak to często u mnie bywa, napar był z rooibosa.


W zależności od czasu kąpieli otrzymałam różne odcienie. A te fusy? Mogą pływać i nie muszą, pozostawione na papierze dają wyraźniejsze zacieki. Są one widoczne przy krótszym czasie moczenia, nie więcej niż minuta. Przy dłuższym czasie papier jest już tak nasączony, ze śladów po fusach praktycznie nie ma.


Po wysuszeniu i rozprostowaniu, papier wygląda tak:


Baza do zakładek jest, można dekorować, rysować, obklejać... W moich zakładkach wykorzystałam wszystko to, co wpadło w rękę. Warto mieć w domu skrzynk…