Przejdź do głównej zawartości

Co to jest Zentangle?

Zapewne każdy z Was nie raz bazgrał po kartce papieru, ciągnąc plątaninę linii, tworząc geometryczne kształty, zawijańce i inne wzorki? Na przykład podczas rozmowy telefonicznej, na nudnym wykładzie itp. To kreatywne gryzmolenie, które zaczęło robić z Was artystów, to nie tylko sztuka. Czasem nawet nie zdawaliście sobie sprawy, że to też forma relaksu, chwilowego odstresowania się. A skoro tak jest, po kolorowankach dla dorosłych, kilka słów o... Zentangle®.


A cóż to takiego Zentangle®, skąd nazwa, kto to w pewnym sensie stworzył, bo przecież gryzmolimy wszyscy. Zentangle® to forma sztuki, rysunki składające się z prostych kształtów, wypełnionych deseniem. Tę technikę rysowania wprowadzili, do leczenia swoich pacjentów, Rick Roberts i Maria Thomas ze Stanów Zjednoczonych. Ponieważ jest to nie tylko art terapia, przyjemny sposób na relaks, ale również efektowna grafika, technika zyskała sobie popularność na całym świecie. Tworzy się nie tylko małe obrazki na kartce papieru, powstają też wielkogabarytowe, stanowiące dekorację wnętrz. Bywa, że ozdabiana jest odzież.

Co do samej nazwy... nie wczytywałam się za bardzo, ale myślę że rozwikłanie jest dość proste? "Zen" - bez wnikania w szczegóły, sztuka kontemplacji, medytacja, spokojny i świeży umysł. Nie religia. "Tangle" - po prostu plątanina. Czyli "Zentangle" to rysowanie /bazgranie celem relaksu, poprawienia koncentracji, twórczego odprężenia.

Jak tworzyć Zentangle?

W zasadzie nie ma wyraźnych reguł, może to być obrazek wpisany w kwadrat, prostokąt, koło. W przypadku koła najczęściej powstają tak zwane mandale. Może być to też obszar nieregularny. Na początku rysuje się główne podziały powierzchni przeznaczonej do zapełnienia deseniami. Później już przechodzi się do szczegółów. Na You Tube znajdziecie masę filmików z instruktażem i podpowiedziami. Warto też zajrzeć na Pinteresta, obejrzeć samouczki tworzenia ciekawych deseni, krok po kroku. W księgarniach pojawiły się też pomocne książki.


Zentangle® to sztuka dla każdego, nie potrzeba do niej specjalnych narzędzi. Na początek wystarczy kartka papieru i cienkopis. Jak Wam się spodoba, poszukacie lepszego sprzętu, na przykład świetnych cienkopisów kreślarskich, z wodoodpornym tuszem, różnymi grubościami linii. Później przyjdzie czas na oprawianie i wystawianie Waszych dzieł. :) Jeśli coś stworzycie, pochwalcie się! Czy to będzie arcydzieło, czy też troszkę nieporadny rysunek, nie ma to znaczenia. Za każdym razem będziecie terapeutami swojej duszy i... artystami. Nie muszę chyba dodawać, że procesowi twórczej kreatywności sprzyja czarka dobrej herbaty?

Książka "Sztuka Zentangle"

Witaj w świecie Zentangle®!
Poznawszy podstawowe narzędzia i materiały, ruszysz w twórczą wędrówkę niepodobną do żadnej innej. Towarzyszyć ci będą niezwykłe pomysły czterech certyfikowanych trenerek Zentangle®. Nauczysz się rysować, krok po kroku, podstawowe wzory. Odkryjesz też, czym jest string i jak dostrzegać wzory w przyrodzie, a nawet w przedmiotach codziennego użytku.

Ta książka, pełna twórczych podpowiedzi, inspirujących ćwiczeń i praktycznych informacji ułatwiających realizację pomysłów, sprawi, że natychmiast pokochasz tę formę sztuki!

Jeśli zainteresował Was temat, kilka przydatnych odnośników: ZentangleTanglePatterns, Samouczki Pinterest. A na stronie Emilyhoutz możecie pobrać sobie całe zestawy gotowych wzorów deseni. Powodzenia!

A na koniec moje pierwsze "dzieło", narysowane najtańszym cienkopisem. Teraz już wiem... żeby było pięknie, lepszy pisak zalecany. Generalnie przyjemna zabawa, w moim odczuciu dużo lepsza od kolorowanek dla dorosłych.

Komentarze

  1. Niesamowite dzieło, na prawdę jestem zachwycony... każdy centymetr idealnie zagospodarowany, każdy szczegół dopracowany... i przede wszystkim gratuluję samego pomysłu na obrazek z czajniczkiem.
    Poza tym ciekawe byłyby interpretacje różnych osób co do samego tła. Nie wiem czy efekt był w jakikolwiek sposób zamierzony, ale widzę tam jakąś postać, prawdopodobnie kobietę, która nalewa herbatę z czajniczka, a sam środek, gdzie widoczne są krople, to fragment jakiejś szaty z zamkiem błyskawicznym, który u samej góry lekko się rozchyla.
    Pozdrawiam serdecznie, Łukasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za ten komentarz, podoba mi się ta interpretacja. :) Dawno, dawno temu, kiedy malowałam olejne obrazy, zawsze sprawiało mi frajdę, jak ktoś (a było takich osób mało) bez oporów mówił jak to dobiera.

    OdpowiedzUsuń
  3. To może nadszedł czas, aby pochwalić się tutaj jakimiś olejnymi dziełami? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... no nie wiem? To już prehistoria :D ale jak bardzo chcesz zobaczyć kilka z prac to zapraszam na równie prehistoryczną stronę http://grafdan.w.interiowo.pl/malarstwo.html

    OdpowiedzUsuń
  5. A gdzie tam prehistoria... a dziękuję, chętnie pooglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę... przepraszam że spamuję, i kolejny komentarz pod rząd... ale prace są GENIALNE!!! I malarstwo, i grafika... prze-cu-do-wne!!!
    Szkoda tylko że przy pobieraniu tapety wyświetla mi się "Nie udało nam się znaleźć witryny, której szukasz.", bo wtedy miałbym nowiuteńką... :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, tak miłe komentarze na pewno nie są spamem, dziękuję. :) Muszę tam sama zajrzeć, jakoś nie bywałam ostatnio. Sprawdzę co się dzieję, wiem że zmienili adres strony i to być może jest powodem.

    OdpowiedzUsuń
  8. […] Zentagle® pisałam już wcześniej, dzisiaj kilka słów o nieco zmodyfikowanej wersji, czyli już nie do […]

    OdpowiedzUsuń
  9. […] inspiruje, herbata zentangle®, czy może odwrotnie? W sumie jest tu herbata, tangle, doodle, zentangle®, rysunek… i chyba mało istotne co było pierwsze, jajko czy kura? Tak, jak już kiedyś […]

    OdpowiedzUsuń
  10. Zentagle już w listopadzie będzie w polskim Empiku! Już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Możesz szybciej do tego podejść ze mną :)

    Możesz napisać na priv lub wejdź na zendoodle.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. […] do podjęcia próby narysowania smaku! Technika tworzenia tangli, na małym, kwadratowym kartoniku, jest bardzo prosta. Nie potrzeba żadnych zdolności. Po prostu […]

    OdpowiedzUsuń
  13. […] notatnika, ale niektórzy może chcieliby zachować go na pamiątkę swoich pierwszych kroków w Zentangle? Myślę, że inny sposób łączenia kartek byłby po prostu wygodniejszy. W tych wydaniach… […]

    OdpowiedzUsuń
  14. […] tego doskonałego napoju do innego celu? Jak zapewne pamiętacie, zaczęłam interesować się Zentangle (zawsze lubiłam malować i rysować), technika prosta i przede wszystkim relaksująca. Później […]

    OdpowiedzUsuń
  15. Ha nie wiedziałam że to ma nazwę! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. […] jak wiesz, nie mam zdolności plastycznych, ale przy okazji prowadzenia bujo odkryłam np. zentangle i dotarło do mnie, że te mikrozdolności, które mam, mogłabym rozwinąć – nie czuję […]

    OdpowiedzUsuń
  17. […] Blog Danuty Popowicz DeniMix – http://www.denimix.pl/2015/08/co-to-jest-zentangle/ […]

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Eko drukowanie, czyli barwienie papieru

Od czasu do czasu lubię eksperymentować z tłem do Zentangle. Bywały już akwarele, kredki akwarelowe, często na papierze pojawiała się herbata. Przyszła pora na coś nowego, czyli eko drukowanie (ecoprint), gdzie podstawowym surowcem barwiącym są rośliny.



Niedawno oglądałam na YT film pokazujący jak zabarwić tkaniny, wykorzystując liście, kwiaty. W zasadzie nie jest to tylko barwienie a drukowanie. Opisuję tu dwa eksperymenty z barwieniem kartoników do Zentangle, z użyciem różnych papierów, akwarelowego i z bloku technicznego.


Co jest potrzebne do eko drukowania?
papierroślinysznurek lub klipsy biurowedwie płytki drewniane lub metalowe, nieco większe od formatu papieruwodagarnekkamień Zebrane, świeże rośliny, należy zamoczyć w miseczce z wodą. Mokre łatwiej rozkłada się na papierze. Na jedną płytkę (metalową lub drewnianą) kładziemy kartonik, na nim układamy liście. Nakrywamy kolejnym kartonikiem i ponownie układamy rośliny. Czynność powtarzamy z wszystkimi kartonikami.


Na wierzchu kładzi…

Inktober - rysunkowe wyzwanie

W 2009 roku Jake Parker zapoczątkował rysunkowe wyzwanie na jesienne dni. Akcja trwa co roku, przez cały październik, a podstawową zasadą jest rysowanie tuszem.  Stąd też nazwa Inktober.

Przyznaję, że o wyzwaniu dowiedziałam się dopiero dzisiaj, dzięki mniej lubianemu Facebookowi. A jednak na coś się przydaje. Celem wyzwania jest wzajemna motywacja do rysowania. Bo rysować warto!  Uczestnicy wyzwania pochodzą z całego świata.


Krótko o zasadach Inktober

Zabawa nie ma absolutnie nic wspólnego z posiadaniem talentu rysunkowego. Rysunki wykonywane są głównie tuszem (długopis, pisak, cienkopis). Co roku ustalane są tematy rysunków, na ten rok wygląda to następująco (niestety po angielsku):


Jeśli chcesz wziąć udział w zabawie musisz codziennie (albo i nie) publikować swój rysunek w mediach społecznościowych, oznaczając  go odpowiednimi hashtagami: #inktober #inktober2018.
Nie musisz rysować każdego dnia, ale skoro wyzwanie? Trzymanie się wyznaczonych tematów jest zalecane, ale na pewno nie ko…

Herbata w Zentangle®

We wcześniejszej notce pisałam o zastosowaniu akwareli w Zentangle®. Tym razem proponuję zastąpienie farby naparem z herbaty, efekty są na prawdę ciekawe, poza tym zazwyczaj każdy ma ją w domu. W tym przypadku nie jest istotny smak i aromat, do barwienia nadają się ekspresówki. 


Jak przygotować herbacianą farbę?

Przede wszystkim musisz zdecydować się jaką herbatę wybrać. Polecam głównie czarne, mają intensywny odcień. Świetny jest też rooibos, sama lubię go stosować w swoich pracach, co widać na zdjęciach. Piękny bursztynowo-czerwony kolor ładnie prezentuje się w połączeniu z białym papierem i czarnym tuszem.

Wygodne jest stosowanie herbat ekspresowych, nie ma potrzeby filtrowania naparu. A sam napar przygotujesz prawie tak samo jak herbatę do picia, wystarczy jedną lub dwie saszetki zaparzyć małą ilością wrzątku i odczekać. Jak długo? Najlepiej aż herbaciana farba całkiem ostygnie, albo jeszcze dłużej.

Proponuję trzy metody barwienia kartoników do Zentangle®.

Herbaciane kleksy - nanieś…

Herbaciane zakładki do książek

Zgodnie z obietnicą, przyszedł czas na herbaciane zakładki do książek. A może inaczej? Zakładki dla herbaciarzy?



Postanowiłam wykorzystać mocny napar herbaciany (prawie) jako barwnik tła. Ponieważ pisałam już wcześniej na ten temat, między innymi we wpisie "Herbata w Zentangle", nie będę powtarzać samego procesu barwienia. W tym przypadku odpowiednio przycięte kawałki  kartonu po prostu wykąpałam w naparze. Jak to często u mnie bywa, napar był z rooibosa.


W zależności od czasu kąpieli otrzymałam różne odcienie. A te fusy? Mogą pływać i nie muszą, pozostawione na papierze dają wyraźniejsze zacieki. Są one widoczne przy krótszym czasie moczenia, nie więcej niż minuta. Przy dłuższym czasie papier jest już tak nasączony, ze śladów po fusach praktycznie nie ma.


Po wysuszeniu i rozprostowaniu, papier wygląda tak:


Baza do zakładek jest, można dekorować, rysować, obklejać...

W moich zakładkach wykorzystałam wszystko to, co wpadło w rękę. Warto mieć w domu skrzynkę ze skarbami. Pozos…