Zentangle i neurografika czyli neurotangle

Na temat neurografiki pisałam już kilka razy, o Zentangle... o dużo tego było. Jedna i druga metoda to przyjemny relaks, obie polecam jako pewną formę arteterapii, choć nie wiem czy faktycznie można je nazywać terapią. W sumie nie nazewnictwo jest tu najważniejsze, liczą się efekty. 

Moim skromnym zdaniem obie techniki nadają się zarówno dla osób, które chcą się zrelaksować, odstresować i uwolnić od przykrych emocji, jak i mających problemy zdrowotne, które negatywnie odbijają się na ich psychice. I w tym momencie mam na myśli między innymi osoby borykające się z chorobą Parkinsona. Kiedyś już wspomniałam, że neurografika wydaje mi się dobrym wyborem w przypadku tej choroby i na blogu zapewne nie raz będę do niej zachęcać. 

Jak wiesz Zentangle to połączenie "zen" i "tangle". Skoro tak jest, to dlaczego nie połączyć "neuro" i "tangle"? Przecież to idealnie pasuje i otrzymujemy - neurotangle. Moje pierwsze próby połączenia obydwu technik możesz zobaczyć tutaj, a dzisiaj proponuję Ci ponowną zabawę, tyle że ograniczoną do klasycznej płytki Zentangle, o wymiarach 9x9 cm. 

Neurotangle - jak rysować?

Rysowanie zaczynasz od nakreślenia linii, mniej lub bardziej charakterystycznych dla neurografik. Pisząc krótko, coś co łączy obie metody - linie z drugiego kroku neurografiki i struny Zentangle. Możesz dorysować dodatkowe linie bądź figury geometryczne, ale nie przesadzaj bo trudniej będzie to uzupełniać wzorami.

Następnym krokiem jest zaokrąglenie wszystkich rogów, powstałych na skrzyżowaniach linii. Zamiast ostrych narożników pojawiają się zaokrąglenia. Możesz również niektóre linie pogrubić. 


Mała część neurografik już jest, czas abyś sięgnął po wzory Zentangle i swoja wyobraźnię. Zanim jednak zaczniesz kilka mich wskazówek:
  • nie planuj, nie komponuj od razu całości
  • nie zastanawiaj się jakie wzory wykorzystasz
  • zapełnij jedno pole lub dorysuj jeden element i dopiero potem przymierzaj się do kolejnego
  • nie musisz wszystkiego zapełniać wzorami, nawet mały rysunek potrzebuje trochę wolnej przestrzeni
  • nie przejmuj się krzywymi liniami, to nie jest rysunek techniczny
  • nie przejmuj się koślawym kołem, przecież to i tak miało być jajo a nie koło, prawda?
  • nie przejmuj się tym, co ja tu piszę, przecież to Twój rysunek
Czas na kolejne etapy twórczego relaksu, a może nawet więcej - arteterapii. U mnie nie do końca tak było, bo przerywanie rysowania w celu udokumentowania kolejnego etapu, raczej do relaksu nie można zaliczyć, a tym bardziej do twórczej medytacji. 







A w tym momencie doszłam do wniosku, że mało w neurotanglu samego neuro, dlatego tak zakończyłam rysowanie, dokładając jeszcze odrobinę cieniowania ołówkiem. 


Pokazany tu przykład jest stosunkowo prosty, bez skomplikowanych wzorów i trudnych do narysowania elementów. Prawdę mówiąc coraz trudniej jest mi pewne rzeczy rysować, dlatego stawiam na prostotę. Na szczęście kiedy coś się lubi, organizm bardziej się mobilizuje. 

Poniżej klika innych przykładów połączenia Zentangle i neurografik, gdzie często jest więcej tego pierwszego. Są wersje czarnobiałe, ale czasem ma się ochotę na więcej kolorów. 



Deni

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

6 kroków w neurografice

24 proste wzory Zentangle

Neurografika jako forma relaksu